Biuletyn Górniczy Nr 1-2 (187-188)

Brak informacji.

Przyszłość węgla w rękach górników i naukowców

Górnictwo zawsze miało pod górkę. I to nie tylko dlatego, że Matka Natura broniła i nadal broni dostępu do swych skarbów. Także zmieniające się uwarunkowania gospodarcze, a i polityczne również, miały – i mają nadal – niemały wpływ na jego postrzeganie. Wiek XXI przyniósł nowe wezwanie – konieczność ograniczenia emisji CO2, a to wymusza prawdziwą rewolucję technologiczną w energetyce bazującej na węglu. A więc węgiel tak, pod warunkiem, że będzie go można ekologicznie wykorzystywać.

Bezdyskusyjna jest rola węgla w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego kraju, co oznacza, iż jeszcze długo pozostanie on w Polsce surowcem strategicznym. Wskazuje na to zarówno przyjęta strategia dla górnictwa, jak i polityka energetyczna Polski do 2030 roku. Ba, nie brak głosów, że Polska mogłaby być czymś w rodzaju rezerwy mocy dla krajów Unii Europejskiej. Bowiem energia z własnych zasobów, a Polska posiada wszak bogate zasoby węgla, może gwarantować w znaczącym stopniu bezpieczeństwo energetyczne nie tylko naszego kraju, ale i całej wspólnoty.

Obecnie 40 proc. energii elektrycznej na świecie produkowane jest z węgla, ale w Unii – już tylko ok. 28 proc. I zmniejsza się. Unia odwraca się od węgla…

Tak więc założenia Pakietu Klimatycznego i walka z globalnym ociepleniem, nie wnikając w to, czy Europa, w tym Polska, są w stanie w jakimś znaczącym stopniu pogorszyć ze swą emisją warunki klimatyczne na świecie, stawiają i przed naszym górnictwem i energetyką nowe, niepomiernie najtrudniejsze do spełnienia zadania.

Władze Unii już zarządziły, iż uprawnienia do emisji CO2, w ściśle określonych wysokościach, przyznawane obecnie krajom członkowskim bezpłatnie, już od roku 2013 będą płatne. W ramach Protokołu z Kioto można obecnie handlować uprawnieniami do emisji CO2, jako że UE co roku wyznacza każdemu krajowi członkowskiemu limity tychże emisji. Jeśli potrzeby poszczególnych przedsiębiorstw przewyższają przyznane im limity, mogą je odkupić od tych, mających ich nadwyżkę.

Hakerzy ukradli… uprawnienia 

Ilustracją tego, o jak wielkie pieniądze chodzi, niech będzie styczniowy atak hakerów wymierzony w krajowe rejestry emisji dwutlenku węgla należące do Austrii, Grecji, Czech, Polski oraz Estonii. Udało się wykraść uprawnienia do emisji, które natychmiast zostały sprzedane. Wykradzione samym tylko Czechom uprawnienia miały wartość 7 mln euro. Na kilka dni zawieszono handel emisjami CO2 w Unii. Z polskiego rejestru, na szczęście, nie zginęło ani jedno pozwolenie.

Polska, na tle innych krajów Unii, z uwagi na swój energochłonny przemysł, elektroenergetykę, opartą w przeważającym stopniu na węglu, znajduje się w sytuacji dość specyficznej. Czy uda się zapewnić odpowiednie traktowanie przez Unię Polski, uwzględniające wspomniane uwarunkowania?

Węgiel w polityce energetycznej UE nie jest paliwem lubianym, traci na swej popularności, ale Unia nie skąpi pieniędzy na badanie i wdrażanie nowoczesnych technologii energetycznych, przyjaznych środowisku. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek co rusz powtarza, że nasza przestarzała energetyka, wymagająca wymiany połowy bloków energetycznych w ciągu 10 lat, po prostu marnuje węgiel – nasz skarb narodowy. I dodaje, że szanse polskiemu górnictwu stwarzają w dużej mierze nowe technologie, nowoczesny sposób wykorzystania przetwarzania węgla. Należy zatem skorzystać z możliwości sfinansowania przez Unię obniżania emisji CO2 przez odpowiednie wykorzystanie węgla, co może i powinno przyczynić się do rewolucji technologicznej.

I to w Polsce już ma miejsce. W poprzednim wydaniu „Biuletynu Górniczego” szeroko informowaliśmy o zakrojonych na szeroką skalę pracach badawczych konsorcjum naukowo-przemysłowym, opracowującym technologię zgazowania węgla dla produkcji paliw i energii elektrycznej. Biorą w nich udział renomowane placówki naukowe, instytuty, uczelnie i partnerzy przemysłowi z całej Polski. Najbardziej spektakularne osiągnięcia i zamierzenia, można już zaobserwować – jak się wydaje – w Centrum Czystych Technologii Węglowych – konsorcjum złożonego z Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach i Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu. W grudniu otrzymało ono dofinansowanie ze środków unijnych w wysokości 35 mln euro. Przypomnijmy, iż głównym celem tego realizowanego przez Centrum projektu inwestycyjnego jest stworzenie infrastruktury naukowo-badawczej, umożliwiającej prowadzenie badań w zakresie czystych technologii węglowych, a więc minimalizującej degradację środowiska, m.in. poprzez redukcję emisji CO2, a tym samym – co najważniejsze – zapewniającym naszemu krajowi bezpieczeństwo energetyczne na dalsze lata.

W GIG-u niedawno podsumowano wyniki zakończonej sukcesem ubiegłorocznej próby podziemnego zgazowania węgla w złożu w kopalni doświadczalnej „Barbara” w Mikołowie i zapowiedziano kolejne eksperymenty, które mają być przeprowadzone zarówno w kopalni doświadczalnej, jak i w katowickiej kop. „Wieczorek”, 400 m pod ziemią. W IChPW otwarto w styczniu Centrum Symulacji Procesowych. To tu będą przygotowywane i analizowane m.in. eksperymentalne procesy zgazowania węgla w instalacjach zlokalizowanych – w przeciwieństwie do tych stosowanych w GIG-u – na powierzchni. Ważne, że działania instytutów, w tym i inwestycje, są skoordynowane, nie dublują się, wzajemnie się uzupełniając.

Poniżej, udzielone z pierwszej ręki, specjalnie dla „Biuletynu Górniczego”, najnowsze dokonania i zamierzenia tych instytutów.

Zniwelować ryzyko zagrożeń 

Mówi prof. dr hab. inż. KRZYSZTOF STAŃCZYK – kierownik Zakładu Oszczędności Energii i Ochrony Powietrza GIG:

– Po zakończeniu eksperymentu podziemnego zgazowania węgla w kwietniu ubiegłego roku w Kopalni Doświadczalnej „Barbara” w Mikołowie, prowadzone były prace mające na celu zatrzymanie procesu i wychłodzenie georeaktora. Prace te trwały dalsze dwa miesiące, gdyż tak długo trwało całkowite wystudzenie reaktora. Pierwszy eksperyment pokazał, że najważniejszymi problemami w procesie są aspekty bezpieczeństwa oraz środowiskowe. Skłoniło nas to do złożenia kolejnego wniosku na grant badawczy do Research Fund for Coal and Steel w Brukseli zatytułowany Hydrogen Oriented Underground Coal Gasification for Europe – Environmental and Safety Aspects (Podziemne zgazowanie węgla ukierunkowane na produkcję wodoru – Aspekty środowiskowe i bezpieczeństwa).

Nasz wniosek, po ocenach ekspertów, znalazł się na pierwszym miejscu w rankingu złożonych wniosków i wraz z czterema innymi został zakwalifikowany do finansowania w roku 2011.

Budżet całkowity projektu to 2,5 mln euro (60% wkładu KE), a termin jego realizacji: 1 lipiec 2011 r. – 30 czerwiec 2014 r.

Oprócz GIG-u, który jest koordynatorem, w skład konsorcjum projektu wchodzą partnerzy z Francji: Institut National de l’environnement industriel et de risques (INERIS), z Wielkiej Brytanii”: The UCG Engineering Ltd, z Czech: Institute of Chemical Process Fundamentals. Ale co najważniejsze, w projekcie uczestniczą też zainteresowani tą technologią partnerzy przemysłowi: Kompania Węglowa S.A. oraz Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

W projekcie przeprowadzona zostanie próba podziemnego zgazowania węgla, ukierunkowana na produkcje gazu bogatego w wodór. Eksperyment ten zostanie poprzedzony próbami ex-situ mającymi na celu przeprowadzenie testów systemu zgazowania i barier reaktywnych na dużych blokach węglowych. Te bazowe eksperymenty będą miały na celu znalezienie rozwiązań dla podstawowych problemów związanych z procesem podziemnego zgazowania węgla, w tym na wpływ migracji wód i gazów na otoczenie georeaktora – kluczowy problem we wszystkich realizowanych obecnie projektach PZW na świecie. Zasadniczą kwestią jest tu rozpoznanie zjawiska determinującego ryzyko wystąpienia zagrożeń dla środowiska w postaci zanieczyszczenia wód podziemnych i wycieków szkodliwych gazów do środowiska. Między innymi zbadana zostanie możliwość stosowania podsadzek w cyklu PZW i ich wpływu na migrację zanieczyszczeń związanych z procesem.

Kolejny problem to aspekty bezpieczeństwa i ocena ryzyka związane z prowadzeniem i zakończeniem procesu PZW. W tym celu zastosowane zostaną metody modelowania matematycznego zjawisk oddziaływania georeaktora ze środowiskiem, ze szczególnym uwzględnieniem wycieków z georeaktora, wybuchowej atmosfery strefy reakcji i stabilności górotworu w otoczeniu georeaktora. Testowany będzie również złożony system telemetryczny dla monitoringu środowiskowego, z którego dane wykorzystane zostaną w analizie ryzyka związanego z procesem PZW prowadzonym w strukturach geologicznych nieciągłych lub naruszonych przez wcześniejszą eksploatację.

Projekt ten będzie pierwszym dużym projektem realizowanym przez GIG w nowo budowanym Centrum Czystych Technologii Węglowych. Będzie też uzupełnieniem projektu finansowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, a koordynowanego przez AGH, zatytułowanego „Opracowanie technologii zgazowania węgla dla wysokoefektywnej produkcji paliw i energii elektrycznej” w ramach strategicznego programu badań naukowych i prac rozwojowych pt.: „„Zaawansowane technologie pozyskiwania energii”. Projekt ten był omówiony na łamach „Biuletynu Górniczego” w listopadzie ubiegłego roku.

Unikalna infrastruktura badawcza

Mówi dr inż. MAREK ŚCIĄŻKO – dyrektor IChPW:

– Po okresie projektowania i uzyskania stosownych zezwoleń 12 stycznia br. dokonano uroczystego otwarcia Centrum Symulacji Procesowych, Sterowania, Kontroli i Archiwizacji Procesów znajdującego się w Instytucie Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu, a będącego kolejnym etapem budowy – Centrum Czystych Technologii Węglowych (CCTW). Całość inwestycji zostanie zakończona w 2012 r. i obejmie także pilotowe instalacje technologiczne.

Projekt ten realizowany jest na podstawie umowy między Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a konsorcjum, w skład którego wchodzą Główny Instytut Górnictwa, będący liderem projektu, oraz Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla. Umowa przewiduje budowę infrastruktury badawczej, która umożliwi prowadzenie badań w różnych skalach – od badań laboratoryjnych, poprzez wielkolaboratoryjne do badań nowych procesów pirolizy, zgazowania i spalania węgla w skali pilotowej.

Wartość całego projektu wynosi 161 710 000 zł, w tym część budowana w Zabrzu stanowi ok. 68 mln. Uzyskane dofinansowanie z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka pozwala na rozbudowę infrastruktury badawczej, zarówno w GIG, jak i IChPW, służącej do przeprowadzania badań w zakresie czystych technologii wytwarzania gazów syntezowych, ciepła i elektryczności z węgla.

Cel, któremu ma służyć infrastruktura:

Podstawowym celem utworzenia Centrum Czystych Technologii Węglowych jest osiągnięcie odpowiedniego poziomu naukowego obu Instytutów, pozwalającego na współpracę z wiodącymi ośrodkami naukowymi europejskimi i światowymi w realizacji projektów, w których rozwija się i opracowuje nowe czyste technologie węglowe.

Infrastruktura badawcza CCTW, unikalna w Unii Europejskiej, umożliwi kompleksowe prowadzenie badań w różnej skali – od podstawowych badań laboratoryjnych, poprzez badania wielkolaboratoryjne do badań w skali pilotowej. Te ostatnie pozwolą na uzyskanie wyników o wysokiej zdolności do komercjalizacji, wiarygodnych dla partnerów przemysłowych, a więc zachęci jednostki gospodarcze do uczestnictwa w realizowanych pracach, czego skutkiem będą wdrożenia przemysłowe. To z kolei spowoduje rozwój gospodarki oraz poprawę konkurencyjności polskiej gospodarki w takich dziedzinach, jak energetyka, budowa maszyn czy inżynieria środowiska.

Realizacja projektu pozwoli na rozwój innowacyjnych technologii zapewniających bezpieczeństwo energetyczne kraju i ograniczenie emisji zanieczyszczeń, w tym gazów cieplarnianych. Rezultatami projektu są zainteresowane uczelnie wyższe, organizacje grupujące polskie jednostki naukowe i gospodarcze, zagraniczne ośrodki naukowo-badawcze. Mamy nadzieję, że prace CCTW stanowić będą źródło generowania projektów celowych z udziałem w/w jednostek oraz będą one odbiorcami prac z zakresu działalności rynkowej (ekspertyzy, badania, oceny itp.).

Kluczowe instalacje prototypowe budowane w Zabrzu:

Kolejny etap realizacji inwestycji to budowa unikatowych instalacji technologicznych, w tym przede wszystkim zgazowanie węgla w cyrkulacyjnym złożu fluidalnym z udziałem dwutlenku węgla. Mamy nadzieję, że po uruchomieniu będziemy mogli pokazać, że dwutlenek węgla może być także korzystnie stosowany do wytwarzania gazu syntezowego. Drugą instalacją o wyjątkowym charakterze jest spalanie węgla w atmosferze tlenu pod wysokim ciśnieniem. Będzie to pierwszy tego rodzaju obiekt w świecie dający szanse na nowatorskie i alternatywne podejście do usuwania dwutlenku węgla ze spalin.

Pozostałe nowo projektowane instalacje doświadczalne i stanowiska testowe to:

-konwersja paliw w reaktorze z tlenkową pętlą chemiczną, który jest technologią przyszłościową gotową do przemysłowego zastosowania po roku 2020;

-suszenie węgla w suszarce uderzeniowo-wirowej, co jest niezmiernie ważne dla podniesienia efektywności wykorzystania węgla w kotle;

-technologie usuwania dwutlenku węgla ze spalin, których zadaniem jest obniżenie emisji tego gazu cieplarnianego z istniejących elektrowni.

Wymienione technologie są technologiami przełomowymi i unikalnymi w skali światowej, które będą wspierane przez Centrum Symulacji Procesowych, Sterowania, Kontroli i Archiwizacji Procesów, służące do modelowania procesów technologicznych, które jest niezbędne na etapie przedwdrożeniowym i wdrożeniowym.

Generalnym wykonawcą najważniejszej części inwestycji jest konsorcjum w składzie: ZARMEN Spółka z o.o. – Lider Konsorcjum, Przedsiębiorstwo Budownictwa Ogólnego SKOBUD Spółka z o.o. , ASKOM Spółka z o.o.

Rolę inżyniera kontraktu pełni w imieniu IChPW Prochem Spółka Akcyjna. Zmodernizowane laboratoria oraz nowoczesne instalacje doświadczalne i stanowiska testowe wykorzystywane zostaną także w badaniach prowadzonych w ramach konsorcjum naukowo-przemysłowego koordynowanego przez Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie. Konsorcjum to występujące pod nazwą Poland Plus działa w ramach Knowledge Innovation Community i jest częścią Europejskiego Instytutu Technologicznego.

Podsumowując, można stwierdzić, że idea integracji wysiłków różnych ośrodków badawczych na rzecz rozwoju czystych technologii węglowych znalazła urzeczywistnienie w ramach realizowanego projektu. Myślę, że wspólna praca przyczyni się do lepszego poznania partnerów i do jeszcze większego wzmocnienia więzi w przyszłości. Niewątpliwie w ostateczności korzystne będzie to dla gospodarki i efektywnego wykorzystania węgla dla chemii, energetyki i koksownictwa, z zachowaniem dużej sprawności przetwarzania i ochrony środowiska.

x x x

Naukowcy zapowiadają, że przemysłowe zastosowanie nowoczesnych technologii węglowych możliwe będzie w latach 2015 – 2020. A dodać trzeba, że w tychże technologiach nie chodzi wyłącznie o usuwanie dwutlenku węgla, ale także m.in. o jego opłacalne zagospodarowanie. Jedno wszak jest pewne: przyszłość węgla nie zależy już li tylko od bezpiecznego jego wydobywania, mądrze przeprowadzanej restrukturyzacji górnictwa, by mogło być ono ekonomicznie wydajnie. Tą przyszłość wyznaczają już nie tylko sami górnicy, ale w coraz większym stopniu, a może nawet przede wszystkim, naukowcy

Laserowy czujnik drgań i wychyleń

Przy sprawdzaniu stanów granicznych bezpiecznego użytkowania budynków znajdujących się na terenach górniczych istnieje zapotrzebowanie na pomiary wychyleń, deformacji i odkształceń postaciowych, będących następstwem reakcji budynków i konstrukcji inżynierskich na deformacje ciągłe i nieciągłe powierzchni oraz na wstrząsy górnicze i inne oddziaływania środowiska naturalnego, na przykład: klimatyczne, hydrogeologiczne, komunikacyjne itp.

Często dla poprawnej i całościowej analizy zjawisk konieczne jest spełnienie warunku automatycznego i ciągłego monitoringu tych parametrów, przy zachowaniu odpowiedniej dokładności i precyzji pomiaru.

Jak wyjaśnia dr Adam Szade z Zakładu Akustyki Technicznej, Techniki Laserowej i Radiometrii Głównego Instytutu Górnictwa, spełnienie tych wymagań możliwe jest przy zastosowaniu laserowych systemów optoelektronicznych. Ich technologia i zasady działania z powodzeniem zostały opracowane w Laboratorium Techniki Laserowej GIG, którego dr Szade jest kierownikiem. Są stosowane w praktyce pomiarowej na wielu obiektach. Opracowane rozwiązania i stosowane metody pomiaru obejmują obok wyznaczania i kontroli pionowości także monitoring niskoczęstotliwościowych drgań i wychyleń konstrukcji i obiektów budowlanych. Stały nadzór prowadzi się na takich obiektach, jak: budynki mieszkalne, budowle zabytkowe, wieże i wysokie kominy, wiadukty, hale przemysłowe, szyby i wieże wyciągowe.

W skład opracowywanych indywidualnie dla każdego obiektu systemów pomiarowych wchodzą: pionowniki laserowe lub lasery górnicze, laserowe czujniki drgań i wychyleń, przetworniki przemieszczeń, dalmierze laserowe. I tak laser górniczy GL-3BM i jego późniejsze – doskonalsze wersje – pełnią już ćwierć wieku służbę w prowadzeniu wyrobisk korytarzowych, prostoliniowym prowadzeniu ścian, szybików, upadowych, rektyfikacji przenośników i torów kolejki. Obecnie stosowany jest laser EW-3 produkowany w Głównym Instytucie Górnictwa. Jest on o połowę lżejszy od poprzedników, wyjściowa wiązka ma moc 1 mW przy znacznie mniejszej rozbieżności (10 mm na 150 m). Stanowi on też zasadniczą część pionownika laserowego, stosowanego do kontroli obudów szybowych, rektyfikacji prowadników szybowych, czy jak w latach ubiegłych do pionowania drążonych szybów i kontroli pionowości konstrukcji inżynierskich na powierzchni. Obecnie stosowane są lasery zarówno z wiązką laserową o barwie czerwonej (diody laserowe) jak i zielonej (laser krystaliczny Nd:YAG).W najnowszych rozwiązaniach w oparciu o lasery półprzewodnikowe i nowe typy lunet stworzono m.in. system pomiarowy, który w trakcie ciągłej jazdy naczynia wyciągowego automatycznie prowadzi wielopunktowe domiary w odniesieniu do pionu laserowego.

Jednym z podstawowych urządzeń, opracowanych i wykorzystywanych w GIG do automatycznej kontroli wpływu eksploatacji podziemnej na budynki i budowle inżynieryjne na powierzchni, jest laserowy czujnik drgań i wychyleń. Stosowany jest, gdy zachodzi potrzeba ciągłego monitoringu stabilności i oceny utraty parametrów użytkowych obiektów budowlanych objętych wpływami eksploatacji górniczej, komunikacji drogowej bądź szynowej, wpływami hydrogeologicznymi, atmosferycznymi, eksploatacyjnymi itp.

Opracowano metodę i towarzyszące jej rozwiązania konstrukcyjne dla ciągłego pomiaru postępujących, okresowych i dynamicznych wychyleń, okresu drgań własnych i dekrementu tłumienia niskoczęstotliwościowych drgań budowli. Stały lub okresowy nadzór prowadzi się na takich obiektach, jak: budynki mieszkalne, budowle zabytkowe, obiekty użyteczności publicznej, wieże i wysokie kominy, wiadukty, hale przemysłowe, szyby i wieże wyciągowe, ale i takie konstrukcje przemysłowe jak suwnice, galerie nawęglania, zasobniki itp..

Laserowy czujnik drgań i wychyleń budowli pozwala na dokładny i ciągły pomiar wielkości wychyleń obiektu, zapewniając automatyzację pomiarów geodezyjnych. Wynik w formie graficznego wydruku komputerowego daje pełny obraz zmian zarówno co do wartości wychyleń (w mm wychylenia na każdy metr wysokości [mm/m]) ich kierunków (np. względem stron świata) jak i czasu w którym wystąpiły.

Zasada pomiaru oparta jest na rejestrowaniu odchylenia wiązki laserowej od jej wyjściowego – pionowego położenia zerowego – po przejściu przez klin cieczowy o odpowiednim współczynniku załamania światła i dekremencie tłumienia drgań własnych , jak to przedstawiono na ilustracji obok.

Poziom cieczy jest bezwzględnym pomiarowym układem odniesienia, a kąt pomiędzy normalną do powierzchni cieczy, a osią czujnika, jest kątem wychylenia czujnika i obiektu, na którym jest on zainstalowany. Sygnał z każdej części krzemowego fotodetektora wprowadzany jest przy pomocy karty A/D do cyfrowego rejestratora, gdzie następuje analiza i rejestracja sygnału.

Zastosowane wyposażenie i oprogramowanie umożliwia graficzną wizualizację danych pomiarowych w czasie rzeczywistym na obiekcie, zapis danych na nośnikach, jak i transmisję danych w systemie modułowym GSM lub GSM/GPRS telefonii komórkowej do centralnego komputera. Program stosowany w centrali – przeznaczony jest do wizualizacji przebiegów czasowych rejestrowanych przez wszystkie czujniki. Przeglądarka wyposażona jest w aktywny marker ułatwiający odczyt danych z dowolnej minuty, a także w lupę i opcję zmiany podstawy czasu. Analiza danych pomiarowych, uzyskanych za pomocą czujnika umożliwia: identyfikację czynników wpływających na stabilność obiektu i ocenę ich uciążliwości (m.in. tak jak na ilustracji zmiany wychylenia budynku w kanałach N-S i E-W pod wpływem eksploatacji górniczej pod budynkiem); ustalenie stopnia utraty wartości użytkowych; podjęcie we właściwym czasie decyzji o zastosowaniu odpowiedniej profilaktyki budowlanej czy innych zabezpieczeń.

Pomiary dynamicznych odpowiedzi budynku na drgania przekazywane przez podłoże na budynek pozwalają – poprzez analizę okresu drgań własnych i charakterystyki tłumienia – na inżynieryjną ocenę stanu konstrukcji. Rysunek przedstawia przebieg czasowy odpowiedzi budynku pobudzonego pojedynczym impulsem, a zmierzony laserowym czujnikiem wychyleń.

Czujnik drgań i wychyleń, który jest opatentowanym rozwiązaniem Głównego Instytutu Górnictwa nagrodzony został m.in. złotym medalem na 53 Targach Wynalazczości, Badań Naukowych i Nowych Technik EUREKA’2004 w Brukseli.

Przy pomocy laserowych czujników drgań i wychyleń prowadzono pomiary m.in. na następujacych obiektach: budynki mieszkalne na osiedlach (im. Paderewskiego w Katowicach, Witosa w Katowicach, MSM w Mysłowicach) oraz budynki mieszkalne, szkoły, szpitale w Polkowicach i Rydułtowach (kompletne miejskie systemy monitoringu). W minionych latach onitorowano obiekty zabytkowe i kościoły (zamek w Będzinie, kościół w Bieruniu N., kościół w Rydułtowach, kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP w Katowicach), obiekty przemysłowe (wagonownia dworca towarowego Muchowiec w Katowicach, komin ceglany H= 100 m ciepłowni KWK “Katowice”, komin betonowy H= 100 m ciepłowni w Mysłowicach – Wesołej, komin H=200 m Elektrownia “Łaziska”, wieże wyciągowe – KWK „Katowice”, „Makoszowy”, „Wieczorek”, „Piekary”, „Marcel”, „Marklowice”, „Zofiówka”, obmurza szybowe – KWK “Morcinek”, „Piekary”, prasa hydrauliczna kolumnowa – Ekopłyta, Czarnków, galeria nawęglania EC Wrocław i in.

 

Oprac: Mira Borkiewicz

Bez tajemnic

Wielkość robót przygotowawczo-udostępniających ma zasadniczy wpływ na zdolności wydobywcze poszczególnych kopalń i całej branży górnictwa węgla kamiennego. Ponieważ wykonuje się ich znacznie mniej niż powinno, to wydobycie węgla w Polsce od lat systematycznie maleje. Rzutuje to również niekorzystnie na bezpieczeństwo pracy, gdyż już ponad 50% wydobycia uzyskuje się z tzw. podpoziomów.

-Ilość robót górniczych, w tym wyrobisk korytarzowych węglowych, węglowo-kamiennych, kamienno-węglowych i kamiennych, jest ściśle związana z planowaną wielkością wydobycia każdej kopalni i każdej spółki węglowej, a także łącznego wydobycia w całym górnictwie węglowym, którego poziom jest ustalany w oparciu o zapotrzebowanie krajowe i możliwości eksportu – podkreśla mgr inż. Zygmunt Olszowski, były wieloletni Główny Inżynier Inwestycji w KWK „Szombierki” i były Prezes Zarządu Przedsiębiorstwa Budownictwa Górniczego ALPEX Sp. z o.o. – Wskaźniki natężenia(wykonania) korytarzowych wyrobisk górniczych na każdy rok są zamieszczane w internecie, a także w prasie branżowej oraz w różnego rodzaju biuletynach. Są to informacje ogólnodostępne, podobnie jak informacje o planowanych wielkościach wydobycia i informacje o występujących w kopalniach różnego rodzaju zaburzeniach geologiczno-górniczych i zagrożeniach naturalnych, o których można się dowiedzieć w szczegółach z opisów i przekroi budowy geologicznej Zagłębia Górnośląskiego, Rybnicko-Jastrzębskiego, czy Lubelskiego.

Gdyby przykładowo przyjąć wydobycie na poziomie 85 mln ton, jakie planowano na rok 2009 ( KW – 48 mln ton, KHW – 15 mln ton, JSW – 13 mln ton, PKW – 4 mln ton i LW Bogdanka – 5 mln ton), to średni wskaźnik wykonania robót przygotowawczych w roku 2009 powinien był wynieść 4,5 mb/1000t (w KW – 4,5 mb/1000t, w KHW – 4,3 mb/1000t, w JSW – 4,95 mb/1000t, w PKW – 4,3 mb/1000t i w LW Bogdanka – 4,7 mb/1000t) co pozwoliło zapewnić ciągłość wydobycia w roku 2010 w wielkości nie mniejszej niż przed rokiem (faktyczne wydobycie w roku 2009 wyniosło jednak tylko 77 mln ton). Natomiast w roku 2010 wskaźnik robót przygotowawczo-udostępniających, o czym poinformowała Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki, na konferencji „Górnictwo 2010” w Katowicach w listopadzie ubr., był nieco niższy aniżeli w roku 2009. To może mieć niekorzystny wpływ na wielkość wydobycia w roku 2011.

– Ilość robót przygotowawczo-udostępniających w poszczególnych spółkach oraz kopalniach, przewidywana do wykonania, szacowana jest w oparciu o: wielkość wydobycia, średni wskaźnik wykonania robót i ilość kopalń w spółce – wyjaśnia Z. Olszowski.

Wydobycie w 2010r w KW S.A. osiągnęło poziom 41 mln ton, czyli 41mln ton x 4,55 mb/1000t = 186,5 km : 16 kopalń = 11,65 km/kop. Stosując ten sam schemat dla pozostałych tj. dla KHW, JSW, PKW i LW Bogdanka, można wyliczyć łączną ilość robót przygotowawczo-udostępniających, która wynosi 355 km ( KW- 186,5 km, KHW – 64,5 km, JSW – 64,3 km, PKW – 17,2 km i LW Bogdanka – 22,5 km).

Tymczasem ilość robót kamiennych, wykonywanych średniorocznie, wynosi zaledwie ok. 5% ogólnej sumy robót przygotowawczych, które powinny być realizowane, czyli 17,8 km/r.

Wzrost kosztów wykonania 1 mb wyrobiska korytarzowego z każdym rokiem się zwiększa w odniesieniu do roku poprzedniego, przy zachowaniu z góry ustalonej jakości i czasu realizacji zadania.

– Dokładne określenie ilości robót przygotowawczo-udostępniających dla każdej kopalni, a także kosztów finansowych jakie kopalnia musi przeznaczyć na każdy rok, można obliczyć wykorzystując opublikowane dane z przeprowadzanych przetargów publicznych i właścicielskich w roku poprzedzającym, np. na rok 2010 bazując na zamówieniach z roku 2009 – informuje Z. Olszowski i wyjaśnia, że: każda firma zajmująca się wykonawstwem robót górniczych, znając zadania wydobywcze całego górnictwa, a także poszczególnych kopalń, może z dużym prawdopodobieństwem obliczyć ile (i jakie) muszą one wykonać robót przygotowawczych dla zapewnienia ciągłości wydobycia. Informacje te są ogłaszane w każdym roku w internecie, a także w biuletynach zamówień publicznych i są elementem powtarzalnym, a zatem znają je nie tylko przedsiębiorcy krajowi, ale także wszyscy zainteresowani w ujęciu globalnym i to w dłuższym dystansie czasowym.

Wydobycie węgla kamiennego w polskich kopalniach wymaga również stosowania określonych systemów profilaktyki.

– Ilość węgla wydobywanego z trudnych warunków geologiczno-górniczych, wymagających aktywnej, bieżącej profilaktyki, wynosi średnio co najmniej 15%, natomiast w JSW S.A. ok. 20%, a to ze względu na zwiększone występowanie zaburzeń geologicznych, głównie w postaci różnego rodzaju uskoków itp. – uważa mgr inż. Maciej Rogowski, ściśle współpracujący ze znaną firmą chemii przemysłowej INTERCHEMOL S.A. w Obornikach Śląskich. W jego ocenie, dla zapewnienia wysokiego stopnia bezpieczeństwa pracy, a także ciągłości ruchu rejonów ścian wydobywczych, powinno się stosować głównie systemy głębokiej iniekcji w różnym ujęciu rozmieszczenia i konfiguracji otworów w bloku skalnym przeznaczonym do scalania i wypełniania szczelin i mikropęknięć.

– Z wieloletnich doświadczeń wynika, że każda wydobyta tona węgla z trudnych warunków geologiczno-górniczych jest obciążona kosztem w wysokości od 8 do 14 zł, co daje średnie obciążenie tony węgla w wysokości 11 zł – informuje M. Rogowski. – Natomiast w strefach uskokowych, lub przy innych zaburzeniach, które w dużym stopniu niszczą strukturę górotworu, zdecydowanie zwiększa się zużycie środków chemicznych scalających spękane skały, w tym również węgiel. Wiadomym jest, że wraz ze wzrostem głębokości eksploatacji będą wzrastać nakłady na aktywną profilaktykę o co najmniej 10% na każde 100 m głębokości. Ponadto na koszty profilaktyki zdecydowanie wpływa wielkość wydobycia. Im mniejsze wydobycie, tym mniejsze koszty profilaktyki.

Dla zobrazowania nakładów finansowych jakie spółki węglowe muszą ponieść na profilaktykę górniczą, wykonywaną środkami chemicznymi płynnymi, spełniającymi określone normy w górnym progu wymagalności, a nie w dolnym, są następujące: w przypadku KW jest to kwota 67 650 000 zł/r ( 41 mln t x 0,15 x 11 zł/t = 67.650 000 zł/rok), KHW – 24.750.000 zł/r, JSW – 28.600.000 zł/r, PKW – 6.600.000 zł/r i LW Bogdanka – 8.250.000 zł/r, co daje łączną kwotę 127.600.000 zł/r.

M. Rogowski wyjaśnia, że: powyższa kwota, w wysokości 127.600.000 zł, stanowi wartość środków chemicznych płynnych, stosowanych w różnych systemach iniekcji górotworu, a także podstawowych pian izolacyjnych i wypełniających. Każdy producent środków chemicznych, dostarczanych do górnictwa, wie jakie środki były stosowane, a także zna ich ilość i parametry w latach poprzednich i na tej podstawie może z dużym prawdopodobieństwem określić wielkość zamówień na rok następny. Istnieje również możliwość obliczenia ilości i łącznej długości otworów iniekcyjnych dla wykonania zadania iniekcyjnego dla jednej kopalni, jak również dla całego górnictwa.

W ocenie M. Rogowskiego, zużycie środków płynnych, stosowanych w iniekcjach górotworu w latach poprzednich, było następujące: KW ok. 2,5 tys. ton, KHW – ok. 1,5 tys. ton, JSW – ok. 2,1 tys. ton, PKW – ok. 0,8 tys. ton, LW Bogdanka S.A. – ok. 1,2 tys. ton. Łącznie górnictwo węgla kamiennego, do różnego rodzaju iniekcji górotworu, zużywa ok. 8,2 tys. ton płynnych środków chemicznych w skali roku, a środków chemicznych do wytwarzania pian zużywano średnio 2,33 tyś. ton Cena 1 kg środka iniekcyjnego płynnego, spełniającego normę w górnej wartości parametrów, wynosi co najmniej 14 zł. A zatem można określić wielkość zużycia tych środków, w tym również środków do wytwarzania pian izolacyjnych, a także wypełniania różnego rodzaju wyrw i pustek w górotworze według następującego wyliczenia: 127 600 000 zł:14 zł/kg = 9 114 285 kg, czyli ok. 9114 ton. 9114 t – 7093 t (środki iniekcyjne) = 2021 t ( środki chemiczne do wytwarzania pian). W rezultacie zmniejszenia wydobycia w roku 2010 w KW S.A. do poziomu 41 mln ton, zmniejszyło się zużycie środków chemicznych płynnych.

x x x

Jak wynika z przedstawionych wyliczeń i ocen specjalistów, można z dużym przybliżeniem określić potrzeby w zakresie robót przygotowawczych dla każdej kopalni. Wszystkie rodzaje robót górniczych są ogłaszane w przetargach publicznych, opartych o Ustawę o Zamówieniach Publicznych, lub przetargach właścicielskich w oparciu o wewnętrzne regulaminy Spółek Węglowych. Każda zainteresowana osoba i podmiot gospodarczy wie gdzie można zapoznać się z ogólnymi wymaganiami przetargowymi. Zainteresowani wykonawcy, znający dobrze tematykę górnictwa, są w stanie określić dla każdej kopalni ile np. robót górniczych zostało jeszcze do wykonania po każdym przetargu. Ponadto specjaliści, którzy zajmują się innowacyjnymi rozwiązaniami technologicznymi górnictwa węglowego, a także szeroko rozumianą profilaktyką górniczą, mogą określić z dużym prawdopodobieństwem jakie i kiedy oraz ile należy zastosować np. środków chemicznych płynnych do ograniczenia bądź likwidacji występujących zagrożeń naturalnych w rejonach wyrobisk górniczych.

Określony wzrost wydobycia lub jego zmniejszenie np. o 15% wpływa w tym samym stopniu na wielkość robót górniczych, a także na zużycie środków chemicznych płynnych do profilaktyki górniczej.

Z zaprezentowanych powyżej wypowiedzi fachowców, osób od wielu lat związanych z górnictwem, jednoznacznie wynika, że zbyt mało wykonuje się robót przygotowawczo-udostępniających, co niekorzystnie wpływa na utrzymanie poziomu wydobycia i bezpieczeństwa pracy. Nasuwa się również jednoznaczny wniosek, że w większym stopniu należałoby wykorzystywać środki chemiczne w profilaktyce, łącznie z usługą, gdzie usługodawca odpowiada za dobór środków chemicznych do konkretnych warunków geologiczno-górniczych i zagrożeń naturalnych. Niezwykle istotnym też jest żeby specjalistyczne firmy wykonywały profilaktykę górniczą środkami chemicznymi ściśle skorelowanymi do zagrożeń w miejscu wykonywania usługi.

 

Oprac: (JAD)

Oczyszczalnia ścieków na lata

Proekologiczne działania podejmowane przez gminę Ruda Śląska w ramach Projektu „Oczyszczanie ścieków – Ruda Śląska” zmierzają do stworzenia spójnego systemu gospodarki wodno-ściekowej na terenie miasta. Projekt ten współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności przyczynia się do zmniejszania różnic społecznych i gospodarczych pomiędzy obywatelami państw zrzeszonych w Unii.

Problem oczyszczania ścieków i ich transportu na terenie Rudy Śląskiej dostrzeżono już 1996 roku. Wtedy to władze gminy w trosce o stan środowiska naturalnego zleciły opracowanie „Masterplanu gospodarki ściekowej w Rudzie Śląskiej”. Dokument został zaktualizowany na potrzeby Projektu „Oczyszczanie ścieków – Ruda Śląska” w 2001 roku, czyli w chwili, gdy tylko pojawiła się możliwość pozyskania dofinansowania ze środków unijnych dla inwestycji porządkujących gospodarkę ściekową. Wtedy też Ruda Śląska podjęła starania, by pozyskać fundusze z programu przedakcesyjnego ISPA (obecnie Funduszu Spójności). Rozpoczęcie realizacji inwestycji było możliwe dzięki otrzymanemu wsparciu z unijnego Funduszu Spójności. Ustalona w Memorandum Finansowym. Wartość kosztów kwalifikowanych Projektu to 43.742.151 euro, z czego dofinansowanie z Funduszu Spójności wynosi 28.432.398 euro (65%), a udział miasta Ruda Śląska 15 309 753 euro (35%). Natomiast Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wsparł tę inwestycję kwotą 41 185 472,16 złotych.

Projekt „Oczyszczanie ścieków – Ruda Śląska” realizowany był w latach 2002 – 2010. Przedsięwzięcie było priorytetową inwestycją Rudy Śląskiej mającą na celu ochronę środowiska naturalnego. Jego zadaniem było uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej na terenie całego miasta poprzez rozbudowę oraz modernizację infrastruktury technicznej. Dzięki realizacji przedsięwzięcia aż 95 proc. ścieków wytwarzanych na terenie miasta będzie oczyszczanych, co znacząco wpłynie na poprawę stanu wód w dorzeczu Odry.

Projekt obejmował realizację sześciu zdań inwestycyjnych:

-Budowa oczyszczalni ścieków „Halemba Centrum”

-Modernizacja oczyszczalni ścieków „Orzegów”

-Budowa kanalizacji w zlewni oczyszczalni Halemba

-Projektowanie i budowa kanalizacji w zlewni oczyszczalni Barbara

-Budowa kanalizacji w zlewni oczyszczalni Orzegów

-Likwidacja czterech starych oczyszczalni ścieków.

Dzięki realizacji projektu wielu mieszkańców Rudy Śląskiej, którzy musieli korzystać z przydomowych szamb, zyskało możliwość przyłączenia do miejskiej sieci kanalizacyjnej. Ponadto podjęte działania bezpośrednio wpłynęły na ochronę i polepszenie jakości środowiska naturalnego, ochronę zdrowia ludzkiego, a także ostrożne i racjonalne wykorzystywanie zasobów naturalnych.

Oczyszczalnia ścieków „Halemba Centrum” budowana była w latach 2004-2007. Jej dobowa przepustowość wynosi 12.550 metrów sześciennych. Zastąpiła ona m.in. przestarzałe oczyszczalnie „Halemba I” i „Halemba II”. Obiekt może obsługiwać około 53.400 mieszkańców miasta z dzielnic Halemba, Bielszowice i części Wirka. Oczyszczalnia zlokalizowana jest przy ul. Młyńskiej 100 w dzielnicy Halemba. Odbiornikiem ścieków oczyszczonych z „Halemby Centrum” jest rzeka Kłodnica.

Pierwszą inwestycją była właśnie oczyszczalnia ścieków „Halemba Centrum”. Oddano ją do użytku w zaplanowanym terminie kontraktowym, to jest na początku 2007 roku. Nowa oczyszczalnia umożliwia obsługę około 53.400 mieszkańców Rudy Śląskiej. Zastąpiła ona dwie przestarzałe technologicznie oczyszczalnie „Halemba I” i „Halemba II”, a jej maksymalna dobowa przepustowość wynosi 12.550 metrów sześciennych. Oczyszczalnia „Halemba Centrum” przejęła również strumień ścieków odprowadzany do oczyszczalni „Wirek”, zniszczonej na skutek prowadzonej eksploatacji górniczej. Ścieki oczyszczone w „Halembie Centrum” odpływają do Kłodnicy, a stamtąd do Odry. Obiekt jest konwencjonalną oczyszczalnią mechaniczno-biologiczną, spełniającą wszystkie normy wskazane w dyrektywie UE.

Prace modernizacyjne na terenie oczyszczalni ścieków „Orzegów” realizowane były w latach 2004 – 2008. Przepustowość oczyszczalni wynosi 10.000 m3 dziennie. Docelowo będzie ona mogła obsługiwać około 52.800 mieszkańców. Obiekt ten po modernizacji przejął również strumień ścieków odprowadzany dotychczas do oczyszczalni „Mickiewicza” i „Ruda Południowa”. Oczyszczalnia „Orzegów” zlokalizowana jest przy ul. Bytomskiej 70. Odbiornikiem ścieków oczyszczonych z tego obiektu jest rzeka Bytomka.

Oczyszczalnia „Orzegów” funkcjonuje od lat sześćdziesiątych. Od czasu jej budowy obiekt przeszedł już kilka gruntownych modernizacji. Z czasem jednak znacząco zwiększyła się ilość ścieków kierowanych na tę oczyszczalnię, a urządzenia i stosowana technologia przestały spełniać przepisy obowiązującego prawa polskiego i unijnego. Stąd też podjęto decyzję o konieczności kolejnej modernizacji orzegowskiej oczyszczalni, która została włączona w zakres projektu „Oczyszczanie ścieków – Ruda Śląska”. Modernizacja „Orzegowa” rozpoczęła się w 2004 roku. Część obiektów, w zależności od ich przydatności, została zaadaptowana i wykorzystana do przebudowy, zaś reszta musiała być na nowo zaprojektowana i wybudowana. Modernizacja orzegowskiej oczyszczalni nie była zadaniem łatwym, bowiem podczas prowadzenia robót obiekt cały czas musiał funkcjonować, a to powodowało liczne trudności w wykonywaniu prac. Ostatecznie otwarcie zmodernizowanej oczyszczalni odbyło się pod koniec 2008 roku.

Oczyszczalnia „Orzegów” została zmodernizowana do przepustowości 10.000 metrów sześciennych i docelowo będzie mogła obsługiwać około 52.800 mieszkańców dzielnic: Orzegów, Chebzie, Godula i Ruda. Obiekt ten po modernizacji przejął również ścieki trafiające dotychczas do przestarzałych technologicznie oczyszczalni „Mickiewicza” i „Ruda Południowa”.

Na terenie oczyszczalni „Orzegów” została wybudowana nowoczesna suszarnia osadów ściekowych. Instalację zaprojektowano tak, by zapewnić kompleksową gospodarkę osadami na terenie Rudy Śląskiej. Suszone są w niej osady wytwarzane podczas procesu oczyszczania ścieków we wszystkich rudzkich oczyszczalniach. Do tej pory osady ściekowe były używane do rekultywacji terenów na cele nierolnicze. Wysuszony w orzegowskiej suszarni osad będzie w przyszłości wykorzystywany jako paliwo alternatywne, zwłaszcza, że jego kaloryczność jest porównywalna z węglem brunatnym. Do takiego innowacyjnego zastosowania osuszonego osadu ściekowego konieczna jest jednak zmiana obecnych przepisów prawa, które wysuszony osad wciąż traktują jako odpad. Obecnie przekazywane są one firmie, która wykorzystuje je jako komponent paliwa alternatywnego do pieców cementowych.

Kolejnym zadaniem proekolgicznym była likwidacja czterech starych oczyszczalni ścieków. Na początku czerwca 2009 roku zakończyły się roboty rozbiórkowe i rekultywacyjne związane z likwidacją starych oczyszczalni ścieków. Prace obejmowały likwidację czterech oczyszczalni o przestarzałej technologii i nie spełniających obowiązujących norm czystości. Teren po zlikwidowanych oczyszczalniach został zrekultywowany, a w przyszłości będzie mógł być wykorzystany pod budownictwo mieszkaniowe i na tereny zielone, zgodnie z ustaleniami planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Przystąpiono zatem do budowy nowej sieci kanalizacyjnej. Na terenie całej Rudy Śląskiej wybudowana została ponad dziewięćdziesięciokilometrowa sieć kanalizacyjna, która doprowadza ścieki do trzech rudzkich oczyszczalni. Nowe rurociągi i przepompownie są monitorowane za pomocą nowoczesnego układu sterowania i automatyki.

W południowych dzielnicach Rudy Śląskiej – Halembie, Bielszowicach oraz części Wirka – wybudowano 42,5 km sieci kanalizacyjnej i 10 nowych przepompowni ścieków. Prace realizowane były w latach 2004 – 2010.

Dzięki realizacji projektu w Nowym Bytomiu, Kochłowicach, Bykowinie i części Wirku wykonano 15 km sieci kanalizacyjnej, 3 nowe przepompownie ścieków, a także poddano renowacji 0,6 km kanalizacji. Roboty w tych dzielnicach prowadzone były w latach 2004 – 2010. Zlewnia oczyszczalni „Orzegów” obejmuje południowe dzielnice Rudy Śląskiej: Orzegów, Godula, Ruda i Chebzie. Na ich terenie w latach 2004-2009 wybudowano 31 km sieci kanalizacyjnej oraz 5 nowych przepompowni ścieków.

Ostatnim z zadań projektu była likwidacja czterech oczyszczalni o przestarzałej technologii: „Halemba I”, „Halemba II”, „Ruda Południowa” i „Mickiewicza”. Terenu po tych obiektach. poddane zostały rekultywacji.

-Realizacja projektu „Oczyszczanie ścieków – Ruda Śląska” nie należała do łatwych zadań, ale trzeba jednocześnie pamiętać, że był to trud opłacalny, gdyż służy nie tylko mieszkańcom Rudy Śląskiej, ale wszystkim mieszkańcom dorzecza Odry, a przede wszystkim środowisku naturalnemu – wyjaśnia Grzegorz Rybka, kierownik Jednostki Realizującej Projekt. – Uporządkowanie gospodarki wodno-ściekowej na terenie naszego miasta stało się koniecznością. Nie można było dłużej odwlekać tej inwestycji. Nie ukrywam, że w największym stopniu zmobilizowała nas możliwość uzyskania na to przedsięwzięcie unijnej dotacji. Jakie korzyści przyniosła inwestycja dla mieszkańców Rudy Śląskiej? Przede wszystkim nie będziemy musieli płacić kar za odprowadzanie do rzek nieoczyszczonych ścieków. Rocznie na ten cel z miejskiej kasy musielibyśmy wydawać około 3 miliony złotych. Za te pieniądze możemy sukcesywnie spłacać pożyczki, które zostały zaciągnięte na realizację tej inwestycji. Ponadto, gdy tylko w ościennych miastach zakończą się inwestycje podobnego typu, znacząco poprawi się stan rzek przepływających przez nasze miasto – Kłodnicy, Bytomki i Potoku Bielszowickiego. Jednak najbardziej wymierne korzyści projekt przyniósł mieszkańcom, którzy nie mieli dotąd możliwości przyłączenia do miejskiej sieci kanalizacyjnej. Co za tym idzie, będą oni mogli w końcu zlikwidować przydomowe szamba. Jednak przyłącza kanalizacyjne mieszkańcy muszą wykonywać na własny koszt. Bowiem takie jest prawo i nie da się go ominąć. Pozwolę sobie zacytować fragment z ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, który mówi jasno, że „realizację budowy przyłączy do sieci zapewnia na własny koszt osoba ubiegająca się o przyłączenie nieruchomości do sieci”. Zatem gdybyśmy komukolwiek sfinansowali wykonanie przyłącza kanalizacyjnego, to działalibyśmy niezgodnie z prawem. Nie ma żadnej stałej opłaty za wykonanie przyłącza kanalizacyjnego. To, ile mieszkaniec zapłaci za wykonanie przyłącza zależy przede wszystkim od tego, jak daleko budynek jest zlokalizowany od sieci kanalizacyjnej. Im dalej, tym koszt jest większy – bo przecież trzeba wykonać więcej wykopów, potrzeba więcej materiałów budowlanych. Poza tym wszystko zależy od tego, jakiej jakości materiały zastosujemy i czy wszystkie prace chcemy zlecić firmie zewnętrznej, czy też część robót jesteśmy w stanie wykonać własnymi siłami.

Rzeka Kłodnica stanowiła zdecydowanie najtrudniejszy front robót. Prace ziemne były tam prowadzone w sąsiedztwie czynnych sieci wodociągowych i kanalizacyjnych. Musiały być zatem prowadzone ze szczególną ostrożnością, aby uniknąć uszkodzenia istniejących kolektorów, co często okazywało się niemożliwe. Ponadto wykopy musiały być wykonywane nawet do głębokości 6 metrów. Do tych wykopów stale spływała woda, więc trzeba było ją odpompowywać. Największym utrudnieniem była sytuacja, gdy podczas prowadzenia robót w miejscu, gdzie miała przebiegać kanalizacja, natrafiano na nie zinwentaryzowaną infrastrukturę podziemną, o której istnieniu nikt nie wiedział, ponieważ nie była naniesiona na żadną mapę. Wtedy trzeba było całkowicie wstrzymywać prace i zwracać się do projektanta o wprowadzenie zmian. – Poważnym utrudnienie były niekorzystne warunki atmosferyczne, najpierw sroga zima, a potem powódź, powodujące przedłużanie się robót – konkluduje Grzegorz Rybka.- Jednakże to ogromne i trudne przedsięwzięcie było koniecznością, choć mieszkańcy Rudy Śląskiej musieli przez pewien czas borykać się z niemałymi niedogodnościami. W szczególności ci, pod których domami stale pracowały koparki, pompy i agregaty. W pewnym momencie całe nasze stało się jednym wielkim placem budowy. Teraz, gdy kanały zostały już przysypane ziemią, gdy położono nowy asfalt i po naszym mieście nie trzeba już poruszać się slalomem, wszyscy powoli zapominamy, że były tu prowadzone jakiekolwiek prace. Ale ich skutek na szczęście pozytywny , mający chronić środowisko naturalne, odczują przyszłe pokolenia.

Zobacz pozostałe numery

Sporo się u nas dzieje.

Bądź zawsze na bieżąco.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA