Biuletyn Górniczy Nr 1-2 (223-224)

Brak informacji.

Eksperci wyliczali, że opodatkowanie podziemnych wyrobisk może kosztować przemysł wydobywczy ponad 1 mld zł i ostrzegali, że to stawia pod znakiem zapytania istnienie górnictwa.

Problem opodatkowania podziemnych wyrobisk górniczych spędza sen z powiek prezesom spółek węglowych, samorządowcom i ekspertom z dziedziny prawa. Wprowadzony w wyniku reformy samorządowej i uchwalenia ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego podatek stał się prawdziwą kością niezgody pomiędzy górnictwem a gminami. W ciągu niespełna 20 minionych lat sądy dziesiątki razy wydawały niespójne wyroki. O tym, czy się należy ten podatek, czy nie, nie zdołali jasno przesądzić nawet sędziowie Trybunału Konstytucyjnego.

 

Odmienne poglądy

W 1996 r. Ośrodek Zamiejscowy Naczelnego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wydał wyrok stwierdzający, że podziemne wyrobiska nie są niczym obciążone. Jeden z zakładów górniczych przesłał skorygowane deklaracje podatkowe do gminy, domagając się zwrotu daniny, ale burmistrz odmówił. Sprawa wywołała zamieszanie. NSA wskazał na odmienne poglądy przedstawicieli nauki i prawa w tej kwestii. Czy rzeczywiście problem jest tak bardzo zawikłany, czy może o jego zawikłaniu decydowały jakieś inne względy?

Z pewnością znaczący wpływ na niekorzystne dla górnictwa rozstrzygnięcia miała ogromna presja gmin górniczych, które przez blisko dwa lata prowadziły ogólnopolską kampanię, mającą wykazać, że nienaliczanie podatków od wyrobisk zrujnuje gminne budżety. Ponadto gminy, działając wspólnie, potrafiły uzyskać korzystne dla nich opinie prawne, które na pewno trafiły do przekonania sędziów. Natomiast kopalnie i spółki węglowe broniły się każda z osobna. Skoordynowanie działań podmiotów górnictwa nastąpiło dopiero w 1999 r., kiedy to przy Górniczej Izbie Przemysłowo-Handlowej powołany został zespół ds. podatków, a sama Izba otrzymała prawa strony i mogła przedstawić sądowi argumenty wsparte opiniami powołanych ekspertów. Sędziowie NSA, w celu wyjaśnienia przedmiotowych wątpliwości prawnych, zajęli się zbadaniem kwestii, czy podziemne wyrobisko górnicze stanowi jedną z kategorii przedmiotu opodatkowania wymienionych we wspomnianej ustawie. Drogą eliminacji poszczególnych kategorii doszli do wniosku, że podziemne wyrobisko górnicze nie mieści się w żadnej z tych kategorii i dlatego nie może podlegać opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości.

 

Wybitne autorytety

W 2002 r. potwierdził to Sąd Najwyższy. Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa miała po swej stronie reprezentację najwybitniejszych naukowców z dziedziny prawa, finansów oraz nauk technicznych, profesorów: Bogumiła Brzezińskiego, Aleksandra Lipińskiego, Antoniego Hanusza, Witolda Modzelewskiego, Antoniego Tajdusia i dr Marka Kalinowskiego.

Podnosili oni rację, że pusta przestrzeń powstała w wyniku prac wydobywczych nie jest nigdy celem samym w sobie dla kopalń i nie zakłada, że powstanie w nim kiedyś jakakolwiek budowla. Wyrobisko jest po prostu nieuniknionym efektem działań kopalni prowadzącej wydobycie. Nie jest ono również wyodrębnione w przestrzeni, ale jedynie zwykłą pustką pozostałą po wybraniu surowca lub mas skalnych.

Po 31 grudnia 2002 r., gdy zmieniła się ustawa podatkowa, sądy administracyjne rozpatrujące sprawy związane z opodatkowaniem wyrobisk KGHM Polska Miedź, ponownie zaczęły orzekać, że podatek jest jednak należny. Idąc tym tropem, jego egzekucję wszczęła także gmina Ornontowice, gdzie znajduje się kopalnia Budryk. Przedstawiciele samorządów gmin górniczych na Śląsku zaczęli domagać jasnego uregulowania podatków od podziemnych wyrobisk górniczych. Podkreślali, że nawet, gdy uda się im go wyegzekwować od kopalń, zamrażają środki w obawie, że będą musiały je zwrócić. Napięcie rosło, a zarządy spółek węglowych miały nadzieję, że problemem rychło zajmie się Trybunał Konstytucyjny, do którego w 2006 r. trafił wniosek KGHM Polska Miedź, i do końca go wyjaśni.

Lecz w kwietniu 2008 r. TK odrzucił wniosek z przyczyn formalnych. O pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich, w sprawie ponownego skierowania go do TK, zwrócił się Związek Pracodawców Górnictwa Węgla Kamiennego. W jego ocenie przez nieprecyzyjność przepis stał się niezgodny z konstytucyjną zasadą państwa prawa. Tymczasem różne sądy wciąż wydawały sprzeczne wyroki, a górnictwo i samorządy zaczęły ścierać się na argumenty

Trybunał Konstytucyjny uznał, że wyrobisko górnicze, nie obiektem budowlanymi w rozumieniu ustawy Prawo budowlane, lecz przestrzenią w nieruchomości gruntowej lub w górotworze powstałą w wyniku robót górniczych, co wynika z Prawa geologicznego i górniczego.

 

Miliony do zapłaty

Eksperci wyliczyli, że opodatkowanie podziemnych wyrobisk może kosztować przemysł wydobywczy ponad 1 mld zł. Alarmowali, że spółki węglowe będą musiały zostać postawione w stan likwidacji. Z przedstawianych wówczas danych jasno wynikało, że sama Jastrzębska Spółka Węglowa musiałaby zapłacić blisko 261 mln zł, z czego ponad 70 mln zł stanowiłyby odsetki narastające od 2003 r. Prezes Jarosław Zagórowski przekonywał w Sejmie, że oznaczałoby to zrujnowanie finansów spółki i ograniczyło możliwości finansowania niezbędnych inwestycji. W jeszcze gorszej sytuacji znalazłaby się Kompania Węglowa. Przedsiębiorcy górniczy wskazywali, że i tak płacą spore podatki i opłaty na rzecz samorządów. Dla przykładu JSW w latach 2003-2008 zapłaciła samorządom ponad 284,7 mln zł podatków i opłat eksploatacyjnych. Opodatkowanie podziemnych wyrobisk oznaczałoby, że powinna zapłacić prawie drugie tyle.

Gminy górnicze widziały w tym stanowisku zamach na ważny element finansowania zadań. Straty wyliczyły na 100 mln zł, wskazując, że środki te przeznaczono by na restrukturyzację terenów pogórniczych i tworzenie nowych miejsc pracy.

Samorządowcy twierdzili, że skoro w polskim prawie istnieje podatek majątkowy od nieruchomości, to nie ma żadnej różnicy, czy owa nieruchomość znajduje się na powierzchni ziemi czy pod nią. Płacić trzeba, bo budowla podziemna służy przedsiębiorcy do prowadzenia działalności gospodarczej.

 

Nie wyrobiska a obiekty

W 2011 r. sprawa podatku ponownie trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Wyrokiem z 13 września 2011 r. sędziowie przesądzili o tym, że wyrobiska górnicze nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Trybunał Konstytucyjny orzekł bowiem, że art. 2 ust. 1 pkt 3 w związku z art. 1a ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych, rozumiany w taki sposób, że nie odnosi się do podziemnych wyrobisk górniczych oraz może odnosić się do obiektów i urządzeń zlokalizowanych w tych wyrobiskach, jest zgodny z zasadą ustawowej określoności regulacji podatkowych i zasadą poprawnej legislacji oraz z Konstytucją RP.

TK wydał to orzeczenie, odpowiadając na pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, dotyczące podatku od nieruchomości służących do wydobywania kopalin, a dokładnie od wyrobisk górniczych, a więc przestrzeni pod ziemią oraz urządzeń i budowli zlokalizowanych w tych wyrobiskach.

W opinii sędziów gliwickiego WSA, zastrzeżenia co do zgodności z Konstytucją kwestionowanych przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, budzi brak ich precyzyjności i jednoznaczności. Przepisy ustawy definiując pojęcie budowli, jaką miałoby zdaniem gmin stanowić wyrobisko, odwołują się ogólnie do przepisów prawa budowlanego, bez wskazania na konkretny akt prawny. Brak zatem pewności, czy zakwestionowane przepisy podatkowe odwołują się do regulacji ustawy z 7 lipca 1994 r. prawo budowlane, czy też wszystkich regulacji prawnych, które normują zagadnienia budowlane, w tym zawartych w Prawie geologicznym i górniczym.

 

Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął kwestię braku możliwości opodatkowania podatkiem od nieruchomości samych wyrobisk górniczych, wskazując, że nie są one obiektami budowlanymi w rozumieniu ustawy Prawo budowlane, lecz przestrzenią w nieruchomości gruntowej lub w górotworze powstałą w wyniku robót górniczych, co wynika z definicji wyrobiska górniczego uregulowanej w art. 6 pkt 10 ustawy Prawo geologiczne i górnicze.

 

Trudne zadanie dla sądów

– Według sędziów Trybunału Konstytucyjnego, pomimo rzeczywistych problemów interpretacyjnych i niejednoznaczności przepisów, nie było podstaw do uznania zakwestionowanej regulacji ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych za niezgodną z Konstytucją. Jak zaznaczyli, za niezgodną z Konstytucją i zasadą poprawności legislacji można uznać taką niejednoznaczną regulację prawną, wobec której wątpliwości interpretacyjne mają charakter kwalifikowany, co oznacza, że rozstrzygnięcie wątpliwości nie jest możliwe przy zastosowaniu odpowiednich dyrektyw wykładni prawa. Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął zatem kwestię braku możliwości opodatkowania podatkiem od nieruchomości samych wyrobisk górniczych, wskazując, że nie są one obiektami budowlanymi w rozumieniu ustawy Prawo budowlane, lecz przestrzenią w nieruchomości gruntowej lub w górotworze powstałą w wyniku robót górniczych, co wynika z definicji wyrobiska górniczego uregulowanej w art. 6 pkt 10 ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Nadal jednak pozostaje sporna kwestia opodatkowania podatkiem od nieruchomości urządzeń i budowli zlokalizowanych w wyrobiskach górniczych m.in. takich jak: sztolnie, szyby, linie energetyczne i wentylacyjne. Trybunał Konstytucyjny wyraził pogląd, że nie istnieją takie argumenty, które by w przekonujący sposób przemawiały za generalną odmową uznania ich za przedmiot opodatkowania podatkiem od nieruchomości, jeżeli można je zakwalifikować jako budowle wymienione w ustawie Prawo budowlane, w szczególności w art. 3 pkt 3, lub urządzenia budowlane scharakteryzowane w art. 3 pkt 9 tej ustawy, o ile zapewniają one możliwość użytkowania obiektu budowlanego zgodnie z jego przeznaczeniem. Trybunał Konstytucyjny pozostawił zatem powyższy spór do rozstrzygnięcia sądom administracyjnym, które będą musiały się zmierzyć z koniecznością ustalenia, co stanowi budowlę podziemną, a co podziemne urządzenie budowlane. Będzie to o tyle trudne zadanie, że istnieje duże zróżnicowanie urządzeń zlokalizowanych w wyrobiskach. Spółki węglowe będą z pewnością próbowały przeforsować w tym sporze stanowisko, zgodnie z którym cała infrastruktura znajdująca się w wyrobiskach górniczych nie stanowi ani budowli, ani też urządzenia budowlanego w rozumieniu ustawy Prawo budowlane – wskazywał po decyzji Trybunału Konstytucyjnego mecenas Artur Herian, adwokat z Kancelarii Adwokackiej „Artur Herian, Rafał Machecki i Michał Górski” w Katowicach.

Jak długo obecne status quo będzie obowiązywać? W przygotowaniu jest poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Podpisali się pod nim posłowie Twojego Ruchu, a także kilku posłów PSL i SLD. Jeśli proponowane przez nich zmiany wejdą w życie, obie strony sporu znów wytoczą przeciw sobie najcięższe armaty.

 

Kajetan Berezowski
Publicysta w tygodniku Trybuna Górnicza i portalu górniczym nettg.pl

 

Szybkiego wzrostu cen energii w Polsce nie będzie, nie będzie więc powodów do znaczącego wzrostu cen węgla energetycznego

Głównym odbiorcą węgla kamiennego z polskich kopalń jest energetyka. Znaczący spadek cen energii powoduje, że niektóre elektrownie na węgiel kamienny przynoszą straty i ograniczają produkcję energii. To z kolei przekłada się na mniejsze zakupy węgla i spadek jego cen. Szybkiej poprawy tej sytuacji nie widać.

W całym 2013 r. w elektrowniach zawodowych na węglu kamiennym w Polsce wyprodukowano 84,56 TWh, czyli zaledwie o 0,09 proc. więcej niż w 2012 r. Dla porównania, w 2013 r. produkcja energii w porównaniu z rokiem poprzednim wzrosła o 1,66 proc.

Rok 2013 był kolejnym, w którym rosła przepaść pomiędzy wytwarzaniem energii z węgla kamiennego i brunatnego. W 2013 r. produkcja z węgla brunatnego wzrosła o 2,46 proc. do poziomu 56,95 TWh. To nie koniec kłopotów energetyki opartej na węglu kamiennym.

– Zadyszka generacji energii z węgla kamiennego będzie coraz większa. Już od kilkunastu miesięcy mamy do czynienia z ogromnymi kłopotami sektora wytwarzania energii z węgla kamiennego – mówi Herbert Leopold Gabryś, przewodniczący Komitetu ds. polityki klimatyczno-energetycznej Krajowej Izby Gospodarczej (KIG), były wiceminister przemysłu i handlu.

W grupie elektrowni na węglu kamiennym po pierwszym półroczu 2013 r. przychody ze sprzedaży energii elektrycznej były mniejsze o 7,3 proc. przy sprzedaży energii elektrycznej mniejszej o 1,5 proc. i cenach mniejszych o 6,6 proc.

W 2013 r. producenci energii z węgla kamiennego ponosili straty.

– Ceny energii są zbyt niskie, aby w pełni pokrywać koszty stałe wytwórców energii – mówi Maciej Hebda, szef działu analiz Banku Inwestycyjnego Espírito Santo.

W efekcie zyski grup energetycznych generowany jest na innej działalności, czyli na dystrybucji energii oraz jej sprzedaży.

Niekorzystna tendencja dla energetyki opartej na węglu kamiennym trwa już od 2012 r. Jak przypomina Herbert Leopold Gabryś, wówczas zmieniła się zasadniczo struktura zużycia paliw podstawowych w elektroenergetyce zawodowej. Produkcja energii elektrycznej w roku 2012 zwiększyła się w elektrowniach na węglu brunatnym o 4,9 proc. i znacznie, bo ponad 7,7 proc. spadła w elektrowniach na węglu kamiennym. Elektrownie na węglu kamiennym na działalności energetycznej w 2012 r. wykazały stratę w wys. 68 mln zł.

Energetyka wymusza obniżki cen węgla

W sytuacji kiedy produkcja energii elektrycznej nie przynosi dużych zysków, lub wręcz straty, oczywiste jest, że elektrownie będą chciały odbić sobie trudną sytuację, kupując tańszy węgiel.

Po pierwszych 9 miesiącach 2013 r. sprzedaż węgla krajowych producentów do energetyki była porównywalna z rokiem ubiegłym i wyniosła 26,1 mln ton. Średnia cena węgla energetycznego w tym okresie wyniosła 263,82 zł za tonę, co oznacza spadek o 9,8 proc. w porównaniu do tego samego okresu 2012 r.

– Oczekujemy, że ceny węgla w Polsce będą podążać za trendami światowymi. Niektóre z prognoz wskazują kontynuację trendu spadkowego cen węgla w roku 2014. Ceny węgla w Polsce powinny być także, co najmniej w pewnym stopniu, skorelowane z cenami energii elektrycznej jako stroną przychodową energetyki – największego konsumenta węgla w Polsce – mówi Jacek Ławrecki, rzecznik Fortum Power and Heat Polska, grupy do której należą m.in. elektrociepłownie w Częstochowie, Zabrzu i Bytomiu.

Jacek Ławrecki przypomina, że ceny energii elektrycznej w ostatnich 2 latach znacząco spadły (ponad 20 proc. w stosunku do poziomu z 2011 r.), co – jego zdaniem – powinno znaleźć odzwierciedlenie w kontraktach na zakup węgla.

Analitycy spodziewają się kilkuprocentowych spadków cen węgla dla energetyki na 2014 r.

– Zakładany obniżki cen węgla energetycznego w dostawach na rok 2014 o ok. 5 proc. Krajowi producenci węgla będą starali się nie dopuścić do sytuacji, aby obniżki były głębsze i sięgnęły np. 10 proc. Zbyt duże obniżki cen węgla spowodują bowiem, że Kompania Węglowa będzie mieć problem z płynnością. W związku z tym to od decyzji politycznej będzie zależało to, kto weźmie na siebie ciężar trudnej sytuacji w sektorze produkcji energii elektrycznej. Nie będzie dążenia do tego, aby mocno obniżać ceny węgla – mówi Michał Marczak, dyrektor Departamentu Analiz Domu Maklerskiego mBanku.

Podkreśla, że energetykę i górnictwo w Polsce kontroluje państwo, a jeżeli ceny węgla spadną zbyt mocno, to będzie to poważny problem dla Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego.

– Wydaje się, że tak jak przez wiele lat to górnictwo w pewnym sensie finansowało energetykę poprzez niższe ceny węgla, które na rynku krajowym nie podążały za cenami na rynkach światowych, tak teraz w trudnym okresie dla górnictwa ciężar weźmie na siebie energetyka – ocenia Michał Marczak.

W jego ocenie, przy obecnych cenach węgla na rynku krajowym nie ma żadnego benefitu z importu węgla, dlatego też węgiel importowany nie ma dużego znaczenia dla energetyki.

 

W sytuacji kiedy produkcja energii elektrycznej nie przynosi dużych zysków, lub wręcz straty, oczywiste jest, że elektrownie będą chciały odbić sobie trudną sytuację, kupując tańszy węgiel.

 

Dystrybucja i sprzedaż energii ratuje energetykę

Michał Krajczewski, analityk Domu Maklerskiego Raiffeisen Bank Polska wskazuje na argumenty przemawiające zarówno za dużymi spadkami cen węgla dla energetyki jak i na argumenty za niewielkimi obniżkami cen.

– Z jednej strony za większymi obniżkami cen węgla przemawiają jego duże zapasy, wynoszące ok. 8,1 mln t posiadanych przez kopalnie po trzecim kwartale 2013 r., ciągle wyższe wydobycie wynoszące ok. 40,7 mln t niż sprzedaż na rynku krajowym o wielkości ok. 33,1 mln t po trzecim kwartale oraz spadające w stosunku rok do roku ceny energii (z ok. 190 zł za MWh w 2013 r. na ok. 160 zł za MWh w kontraktach na 2014 r.) – ocenia Michał Krajczewski.

Z drugiej strony, jak zaznacza, za mniejszymi obniżkami przemawiają straty ponoszone przez większość kopalń, które wyniosły (średnia cena węgla energetycznego w pierwszych trzech miesiącach wynosiła ok. 298 zł za tonę wobec kosztów na poziomie ok. 299 zł za tonę), zwiększający się eksport (prawie 1,5 mln t nadwyżki nad importem po trzech kwartałach br.) oraz oczekiwania na poprawę sytuacji gospodarczej, która może wpłynąć na zwiększenie zapotrzebowania na energię elektryczną jak i węgiel.

Michał Krajczewski dodaje, że patrząc na znacznie silniejszy spadek cen energii elektrycznej na 2014 r. na rynku hurtowym (ok. 15 proc.), przy mniejszym spadku cen węgla (prawdopodobnie kilka procent), uzyskiwane marże przez producentów energii z węgla kamiennego będą maleć. W tej sytuacji spółki starają się ograniczyć koszty (np. Tauron), albo poprawić swoją efektywność (Enea).

Spadek wyników na produkcji energii rekompensowany jest poprzez rosnący udział w wynikach wspomnianych spółek segmentów Dystrybucji oraz Sprzedaży, których rezultaty zależą w niewielkim stopniu od cen energii na rynku. Teoretycznie w lepszej sytuacji znajdują się teraz producenci energii tańszej energii z węgla brunatnego, jednakże oni również odczują spadek cen energii, ponadto segmenty Dystrybucji oraz Sprzedaży stanowią mniejszy udział w wynikach np. PGE albo ZE PAK.

W walce o cenę węgla w lepszej sytuacji jest energetyka.

– Spółki energetyczne mają silniejszą pozycję negocjacyjną od spółek węglowych, ponieważ mogą wybierać pomiędzy węglem polskim a węglem importowanym. Niektórym spółkom węglowym w oczy zagląda widmo braku płynności, dlatego naturalnie są w słabszej pozycji w trakcie takich negocjacji – ocenia Paweł Puchalski, szef działu analiz Domu Maklerskiego banku BZ WBK.

 

Bogdanka pozytywnie zaskakuje

Paweł Puchalski przyznaje, iż wysoka cena węgla uzyskana przez Bogdankę w ‎3 kwartale ‎2013 r. jest istotnym pozytywnym zaskoczeniem – najwyraźniej stabilność dostaw połączona ze znaną i utrzymywaną jakością węgla jest dużo warta, co przekłada się na zaskakujący brak obniżki cen węgla w przypadku tej spółki. I choć spółki energetyczne mówią gremialnie o presji na cenę węgla, to jednocześnie przyznają, ze jakakolwiek istotna obniżka cen węgla w przyszłym roku jest raczej mało prawdopodobna.

Paweł Puchalski ocenia, że istnieje realne ryzyko, że jeżeli Kompania Węglowa obniży swoje wydobycie o docelowo nawet ok. ‎9 mln t w ciągu dwóch lat, to mogą pojawić się duże trudności z powrotem do obecnego poziomu wydobycia.

– W praktyce działania KW mogą doprowadzić docelowo do stałego zmniejszenia wydobycia, co będzie miało dobre konsekwencje dla innych producentów węgla, ponieważ zmniejszenie podaży naturalnie prowadzi do wzrostu jego ceny – wyjaśnia Paweł Puchalski.

Co więcej, teoretyczne jeszcze przejęcie aktywów KW przez JSW (i implikowana strategią tej ostatniej zmiana profilu kopalni Knurów -Szczygłowice z węgla energetycznego na koksujący) zmniejszyłaby podaż węgla o kolejne blisko ‎2 mln t rocznie.

Maciej Hebda, szef działu analiz Banku Inwestycyjnego Espírito Santo ocenia, że obecnie Bogdanka jest w dużo lepszej sytuacji niż KW i KHW, ponieważ posiada ona koszty wydobycia na tonę na poziomie ok. połowy kosztów kopalń śląskich.

– Dlatego nawet niskie ceny węgla i niższy popyt dla Bogdanki nie są problemem. Oczekuję, że w najbliższych latach Bogdanka będzie zwiększać udział w rynku i wypierać z niego KW i KHW. KW i KHW czeka coraz trudniejszy okres, nie widać działań restrukturyzacyjnych i zwiększania efektywności. Dowodem tego jest fakt, że KW po pierwszych 9 miesiącach br. osiągnęła stratę netto w wysokości 295 mln zł – wskazuje Maciej Hebda.

Jak dodaje, sporym zagrożeniem dla polskiego węgla może być węgiel importowany.

– To czy węgiel importowany znajdzie nabywców w dużej mierze będzie zależało od polityki cenowej polskich spółek węglowych. W długim terminie może on stanowić poważne zagrożenie, ponieważ nie ma problemów logistycznych z importem węgla – dodaje Maciej Hebda.

Szybkiego wzrostu cen energii w Polsce nie będzie, nie będzie więc powodów do znaczącego wzrostu cen węgla energetycznego. Energię elektryczną w dostawach na lata 2015 i 2016 można już kupić za ok. 160-170 zł za MWh.

 

Dariusz Ciepiela

Dziennikarz miesięcznika Nowy Przemysł i portalu wnp.pl

Komisja Europejska zaproponowała nowy, zdecydowanie bardziej restrykcyjny pakiet energetyczno-klimatyczny

Obniżenie emisji gazów cieplarnianych (GHG) o 40 proc. poniżej poziomu z 1990 r., wiążący na całym obszarze Unii Europejskiej cel w dziedzinie produkcji energii ze źródeł odnawialnych, wynoszący co najmniej 27 proc., nowe cele polityki w dziedzinie efektywności energetycznej, nowy system zarządzania oraz zbiór nowych wskaźników w celu zapewnienia konkurencyjności i bezpiecznego systemu energetycznego − to filary nowych ram prawnych UE w zakresie zmian klimatu i energii na 2030 r., przedstawione 22 stycznia br. przez Komisję Europejską.

Komisja Europejska zapewnia, że jej propozycje są poparte szczegółową analizą dotyczącą cen i kosztów energii. Ramy prawne już na 2030 r. mają zapewnić inwestorom pewność prawną i skoordynowane podejście państw członkowskich, prowadzące do opracowania nowych technologii. Ramy te wspierają stały postęp w przechodzeniu na gospodarkę niskoemisyjną oraz tworzeniu konkurencyjnego i bezpiecznego systemu energetycznego, zapewniającego energię po przystępnych cenach dla wszystkich konsumentów, zwiększającego bezpieczeństwo dostaw energii dla UE, zmniejszającego naszą zależność od importu energii i tworzącego nowe możliwości wzrostu i miejsc pracy, z uwzględnieniem potencjalnego wpływu cen w perspektywie długoterminowej.

Najważniejsze elementy ram polityki na 2030 r. określone przez Komisję Europejską wyglądają następująco:

 

Wiążący cel w zakresie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych

Centralny element polityki UE w zakresie energii i klimatu na 2030 r. – 40 proc. redukcja emisji poniżej poziomu z 1990 r. zostanie osiągnięta wyłącznie za pomocą środków wewnętrznych. Roczna redukcja mieszcząca się w „pułapie” dotyczącym emisji w sektorach objętych EU ETS zwiększy się z 1,74 proc. obecnie do 2,2 proc. po 2020 r. Emisje z sektorów nieobjętych EU ETS powinny zostać ograniczone o 30 proc. poniżej poziomu z 2005 r., a działania te będą rozdzielone równomiernie pomiędzy państwa członkowskie. Komisja wzywa Radę i Parlament Europejski do uzgodnienia do końca 2014 r. zobowiązania do 40 proc. redukcji, jakie UE powinna podjąć na początku 2015 r. w ramach międzynarodowych negocjacji w sprawie nowej umowy dotyczącej klimatu, które powinny zakończyć się w Paryżu pod koniec 2015 r.

 

Cel dotyczący energii ze źródeł odnawialnych obowiązujący na całym obszarze EU

Energia odnawialna odegra główną rolę w przejściu na konkurencyjny, bezpieczny i trwały system energii. Wzorowany na bardziej zorientowanym na rynek podejściu dotyczącym tworzenia warunków dla powstających technologii, cel dotyczący energii ze źródeł odnawialnych obowiązujący na całym obszarze UE i kształtujący się na poziomie co najmniej 27 proc. w 2030 r. przyniesie znaczne korzyści w zakresie sald handlowych dotyczących energii w oparciu o lokalne źródła energii, zatrudnienie i wzrost gospodarczy. Cel dotyczący energii ze źródeł odnawialnych obowiązujący na całym obszarze UE jest niezbędny do prowadzenia dalszych inwestycji w tym sektorze. Jednak nie zostanie on narzucony w formie celów krajowych za pośrednictwem przepisów UE. Pozostawiono państwom członkowskim swobodę w zakresie przekształcenia systemu energetycznego w sposób najlepiej dostosowany do krajowych preferencji i okoliczności. Osiągnięcie powyższego celu będzie zapewnione poprzez nowy system zarządzania oparty na krajowych planach energetycznych (patrz niżej).

 

Efektywność energetyczna

Udoskonalona efektywność energetyczna przyczyni się do realizacji wszystkich celów polityki UE w zakresie energii − bez niej przejście do konkurencyjnego, bezpiecznego i trwałego systemu energii nie jest możliwe. Rola efektywności energetycznej w ramach opracowanych na 2030 r. będzie w dalszym ciągu rozważana w trakcie przeglądu dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej, który ma zostać ukończony pod koniec tego roku. Komisja rozważy ewentualną potrzebę zmian w dyrektywie po dokonaniu przeglądu. W krajowych planach energetycznych państw członkowskich należy również uwzględnić efektywność energetyczną.

 

Reforma systemu handlu emisjami

Komisja proponuje ustanowić rezerwę stabilności rynkowej na początku kolejnego okresu handlu przydziałami w 2021 r. Rezerwa miałaby rozwiązać problem nadwyżki uprawnień do emisji, która powstała w ostatnich latach i jednocześnie podnieść odporność systemu na poważne zaburzenia poprzez automatyczne dostosowanie podaży uprawnień, które mają być sprzedane na aukcji. Utworzenie takiej rezerwy — oprócz niedawno uzgodnionego opóźnienia w drodze sprzedaży aukcyjnej przydziałów o wartości 900 mln do 2019-2020 r. („opóźnienie sprzedaży”) — jest wspierane przez szerokie spektrum zainteresowanych stron. Zgodnie z dziś zaproponowanym prawodawstwem rezerwa będzie funkcjonować wyłącznie na podstawie uprzednio określonych zasad, które nie pozostawiają żadnej swobody Komisji ani państwom członkowskim w ich wdrażaniu.

 

Konkurencyjna, bezpieczna energia po przystępnych cenach

Komisja proponuje zestaw kluczowych wskaźników w celu oceny dokonywanych postępów oraz w charakterze podstawy dla potencjalnej polityki. Wskaźniki te dotyczą na przykład zróżnicowania w cenach energii między głównymi partnerami handlowymi, dywersyfikacji dostaw i korzystania z lokalnych źródeł energii, jak również zdolności połączeń wzajemnych między państwami członkowskimi. Realizowana w oparciu o te wskaźniki polityka zapewni w perspektywie 2030 r. konkurencyjny i bezpieczny system energii, który będzie nadal opierać się na integracji rynku, dywersyfikacji dostaw, wzmocnieniu konkurencji, rozwoju lokalnych źródeł energii, a także na wsparciu badań, rozwoju i innowacji.

 

Nowy system zarządzania

W ramach na 2030 r. przedstawiono nowy system zarządzania w oparciu o krajowe plany na rzecz konkurencyjnej, bezpiecznej i trwałej energii. Plany te zostaną przygotowane w oparciu o przyszłe wytyczne Komisji przez państwa członkowskie w ramach wspólnego podejścia, które zapewni większą pewność inwestorom i większą przejrzystość, a także poprawi spójność, koordynację i nadzór UE. Interaktywna współpraca między Komisją a państwami członkowskimi sprawi, że plany będą wystarczająco ambitne, a także spójne i zgodne w czasie.

Do komunikatu określającego ramy na 2030 r. dołączono sprawozdanie w sprawie cen energii i kosztów, które ocenia kluczowe czynniki i porównuje ceny UE z cenami jej głównych partnerów handlowych. Ceny energii wzrosły w prawie każdym państwie członkowskim od 2008 r., głównie z powodu podatków i opłat, ale także ze względu na wyższe koszty sieci. Porównanie z partnerami międzynarodowymi, w szczególności z cenami gazu w USA, podkreśla rosnące zróżnicowanie cen, które mogłoby osłabić konkurencyjność Europy, w szczególności dla energochłonnych sektorów przemysłu. Niemniej jednak rosnące ceny energii mogą być częściowo złagodzone poprzez racjonalną politykę w dziedzinie klimatu i energii, konkurencyjne rynki energii i udoskonalone środki efektywności energetycznej, takie jak stosowanie bardziej energooszczędnych produktów. Działania europejskiego przemysłu na rzecz efektywności energetycznej należy rozwinąć bardziej, uwzględniając ograniczenia fizyczne, jako że konkurencja działa w ten sam sposób a przemysł europejski decyduje się inwestować poza granicami UE aby zbliżyć się do rozwijających się rynków. Ustalenia te stanowią podstawę ram na rok 2030.

 

Opr.: DC

Zobacz pozostałe numery

Sporo się u nas dzieje.

Bądź zawsze na bieżąco.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Ta witryna jest zarejestrowana na wpml.org jako witryna deweloperska. Przełącz na klucz witryny produkcyjnej, aby remove this banner.