Brak informacji.
Rząd przyjął 10 listopada 2009 r. „Politykę energetyczną Polski do roku 2030”. Będzie ona miała ogromne znaczenie dla górnictwa węgla oraz energetyki opartej na węglu.
Realizacja polityki energetycznej ma zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne kraju, przy zachowaniu zasady zrównoważonego rozwoju. Polityka ta wpisuje się w priorytety „Strategii rozwoju kraju 2007-2015” i odpowiada celom odnowionych Strategii Lizbońskiej i Strategii Zrównoważonego Rozwoju Unii Europejskiej. Polityka opiera się na kilku podstawowych celach.
Poprawa efektywności energetycznej
Celami szczegółowymi w tym obszarze są dążenie do utrzymania zeroenergetycznego wzrostu gospodarczego oraz zmniejszanie energochłonności polskiej gospodarki do poziomu krajów UE-15. Realizacja tych założeń ma być możliwa dzięki m.in. przyjęciu ustawy o efektywności energetycznej. Według deklaracji rządu ustawa ta jest priorytetem i od niej zależy realizacja wszystkich celów polityki energetycznej. Prace nad ustawą o efektywności energetycznej trwają od roku 2007, wejdzie ona w życie najprawdopodobniej w drugim kwartale 2010 r.
W dokumencie założono, że w większym stopniu będzie wykorzystywana wysokosprawna kogeneracja do produkowania energii, zaplanowano dwukrotny wzrost produkcji energii elektrycznej wytwarzanej w tej technologii. Niezbędne będzie dążenie do zmniejszenia strat sieciowych w przesyle i dystrybucji, co oznacza konieczność zmodernizowania obecnych i budowę nowych sieci oraz wymianę transformatorów. Polityka… zakłada także zwiększenie efektywności wykorzystania energii, w czym mają pomóc kampanie informacyjne i edukacyjne.
Przewidziano obowiązkowe stosowanie świadectw charakterystyki energetycznej dla budynków i mieszkań, a także oznaczanie energochłonności urządzeń i produktów. Inwestycje energooszczędne będą wspierane kredytami preferencyjnymi oraz dotacjami ze środków krajowych i europejskich.
Wzrost bezpieczeństwa dostaw
W dokumencie zwrócono uwagą, że niezbędne będzie racjonalne i efektywne gospodarowanie złożami węgla kamiennego i brunatnego. W Polityce… przypomniano, że Polska posiada znaczne zasoby węgla, które będą pełnić rolę ważnego stabilizatora bezpieczeństwa energetycznego kraju, co ma szczególne znaczenie wobec uzależnienia polskiej gospodarki od importu gazu (w ponad 70 proc.) i ropy naftowej (w ponad 95 proc.). Polityka energetyczna ukierunkowana będzie na dywersyfikację dostaw surowców i paliw, rozumianą również jako zróżnicowanie technologii, a nie jak do niedawna – jedynie zróżnicowanie kierunków dostaw.
W dokumencie zapowiedziano, że wspierany będzie rozwój technologii pozwalających na pozyskiwanie paliw płynnych i gazowych z surowców krajowych. Ze względu na stopniowe wyczerpywanie się zasobów węgla kamiennego i brunatnego w obecnie eksploatowanych złożach, planowane jest w horyzoncie do 2030 roku przygotowanie i rozpoczęcie eksploatacji nowych złóż. Z tego względu konieczne jest zabezpieczenie dostępu do zasobów strategicznych węgla, m.in. poprzez ochronę obszarów ich występowania przed dalszą zabudową infrastrukturalną nie związaną z energetyką i ujęcie ich w koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju, miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego oraz długookresowej strategii rozwoju. Konieczne jest również skorelowanie w tych dokumentach planów eksploatacji złóż z planami inwestycyjnymi w innych sektorach, np. dotyczącymi infrastruktury drogowej. Dotyczy to w szczególności złóż węgla kamiennego „Bzie-Dębina”, „Śmiłowice”, „Brzezinka” oraz złóż węgla brunatnego „Legnica”, „Gubin” i złóż satelickich czynnych kopalń. Wydaje się jednak, że zapisy o wykorzystywaniu złóż węgla brunatnego są czysto deklaratywne, ponieważ istnieje bardzo duży opór społeczny przeciwko budowie nowych kopalń węgla brunatnego. Dowodem tego była demonstracja samorządowców pod Sejmem 2 grudnia, którzy protestowali przeciwko planom realizacji nowych kopalń węgla brunatnego. Wśród szczegółowych celów w tym obszarze wymieniono zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego kraju poprzez zaspokojenie krajowego zapotrzebowania na węgiel, zagwarantowanie stabilnych dostaw do odbiorców i wymaganych parametrów jakościowych. Zwrócono uwagę na konieczność wykorzystania węgla przy zastosowaniu sprawnych i niskoemisyjnych technologiach, w tym zgazowania węgla oraz przerobu na paliwa ciekłe lub gazowe oraz wykorzystaniu nowoczesnych technologii w sektorze górnictwa węgla dla zwiększenia konkurencyjności, bezpieczeństwa pracy, ochrony środowiska oraz stworzenia podstaw pod rozwój technologiczny i naukowy. Wskazano także na konieczność maksymalnego zagospodarowania metanu uwalnianego przy eksploatacji węgla w kopalniach.
W Polityce… zwrócono uwagę, że w przypadku gazu ziemnego konieczna będzie dywersyfikacja dostaw. Chodzi o budowę systemu przesyłowego umożliwiającego dostawy z kierunku północnego, zachodniego i południowego. W Polityce… zapowiedziano prowadzenie polityki taryfowej, która zachęci do inwestowania w infrastrukturę liniową (przesył i dystrybucja). Zbudowany zostanie terminal do odbioru gazu skroplonego (LNG). Realizowane będą inwestycję umożliwiające większe wydobycie tego surowca w Polsce.
Przewidziano także zwiększenie dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej oraz budowę magazynów na ropę i paliwa płynne, zapewniających ciągłość dostaw w sytuacjach kryzysowych. Zbudowane zostaną rurociągi do transportu ropy z regionu Morza Kaspijskiego. Zaplanowano rozbudowę i budowę magazynów na ropę i paliwa płynne (magazyny kawernowe, tj. podziemne; bazy przeładunkowo-magazynowe).
Niezbędna będzie rozbudowa istniejących mocy wytwórczych w energetyce. Zachowanie bezpieczeństwa energetycznego będzie wymagać odtworzenia i zbudowania nowych linii elektroenergetycznych, umożliwiających wymianę energii z krajami sąsiednimi. Przewidziano modernizację sieci przesyłowych i dystrybucyjnych. Podkreślono, że Skarb Państwa utrzyma większościowy pakiet akcji w PGE Polskiej Grupie Energetycznej oraz kontrolny w Turon Polska Energia. W Polityce… wskazano na pozyskiwanie funduszy na rozwój górnictwa poprzez prywatyzację spółek węglowych, po uzgodnieniu ze stroną społeczną. Zasadność prywatyzacji, wolumen akcji i czas debiutu będą analizowane pod kątem realizacji celów polityki energetycznej.
Dywersyfikacja struktury wytwarzania energii elektrycznej
W tym obszarze zaplanowano rozwój energetyki jądrowej, która oprócz braku emisji dwutlenku węgla, zapewnia niezależność w pozyskiwaniu energii. W Polityce… uznano, że najważniejsze będzie przygotowanie infrastruktury dla energetyki jądrowej i zapewnienie inwestorom warunków do wybudowania i uruchomienia elektrowni jądrowych działających w oparciu o bezpieczne technologie. Wszystkie te przedsięwzięcia powinny zyskać akceptację społeczną i być realizowane z zachowaniem wymogów bezpieczeństwa.
Przygotowany zostanie program wprowadzenia energetyki jądrowej w Polsce. Przeprowadzone zostaną analizy lokalizacyjne dla elektrowni jądrowych i składowiska odpadów promieniotwórczych. Przewidywana jest budowa zaplecza szkoleniowego i naukowo-badawczego. Przyspieszony zostanie proces kształcenia kadr dla instytucji związanych z energetyką jądrową. Podkreślono, że pierwszy blok w elektrowni jądrowej ma być uruchomiony w roku 2020.
Rozwój wykorzystania odnawialnych źródeł
Założono, że w 2020 r. ze źródeł odnawialnych powinno pochodzić 15 proc. energii produkowanej w Polsce, ponadto Polska powinna posiadać10 proc. udział biopaliw w rynku paliw transportowych i znaczące wykorzystanie biopaliw II generacji. Realizacja tych zamierzeń wymaga m.in. utrzymania mechanizmów wsparcia dla producentów energii elektrycznej pozyskiwanej ze źródeł odnawialnych (OZE) i zachowania obowiązku stopniowego zwiększania udziału biokomponentów w paliwach. Niezbędne będzie także utrzymanie zasady zwolnienia z akcyzy energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych i wsparcie budowy nowych jednostek OZE. Kontynuowany będzie „Wieloletni program promocji biopaliw i innych paliw odnawialnych w transporcie na lata 2008-2014”. Rozwój tej energetyki oznacza również większą niezależność od importu, niewielką lub zerową emisję zanieczyszczeń, a także rozwój słabszych ekonomicznie regionów, ale bogatych w zasoby energii odnawialnej.
Rozwój konkurencyjnych rynków
W tym obszarze chodzi głównie o zwiększenie konkurencji między dostawcami paliw i energii, co powinno przeciwdziałać nadmiernemu wzrostowi ich cen. Aby osiągnąć ten cel przewidziano m.in. ułatwienia przy zmianie sprzedawcy energii elektrycznej i gazu oraz wprowadzenie rynkowych metod kształtowania cen na te produkty. Zakłada się też, że najubożsi będą chronieni przed skutkami wzrostu cen, Ministerstwo Gospodarki przygotowało już propozycję rozwiązań na rzecz ochrony tzw. wrażliwych odbiorców energii elektrycznej.
Ograniczenie oddziaływania na środowisko
Przede wszystkim konieczne będzie ograniczenie emisji: dwutlenku węgla, gazów cieplarnianych i pyłów. Dlatego przewidziano wspieranie rozwoju czystych technologii węglowych, w szczególności wychwytywania i składowania dwutlenku węgla. Ważne będzie także gospodarcze wykorzystanie odpadów oraz ochrona wód powierzchniowych i podziemnych. W Polityce… zapowiedziano stworzenie systemu zarządzania krajowymi pułapami emisji gazów cieplarnianych i innych substancji oraz wprowadzenie dopuszczalnych produktowych wskaźniki emisji. Realizowane mają być zobowiązania wynikające z nowej dyrektywy ETS (o europejskim systemie handlu emisjami), opracowany zostanie system dysponowania przychodami z aukcji uprawnień do emisji CO2. Bardzo istotnym kierunkiem działań będzie również wsparcie rozwoju technologii wychwytu i składowania dwutlenku węgla (CCS).
Zapowiedziano aktywny udział w realizacji inicjatywy Komisji Europejskiej, dotyczącej budowy obiektów demonstracyjnych dużej skali, w zakresie technologii CCS. Wspomniano także o wykorzystaniu technologii CCS do wspomagania wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego.
Zadeklarowano także zintensyfikowanie badań naukowych i prac rozwojowych nad technologią CCS oraz nowymi technologiami pozwalającymi wykorzystać wychwycony CO2 jako surowiec w innych gałęziach przemysłu. Zwiększone ma być gospodarcze wykorzystanie odpadów węgla i zwiększenie wykorzystanie ubocznych produktów spalania.
Ile polityki w rzeczywistości?
Wiele zapisów Polityki energetycznej… – jak wzrost efektywności energetycznej czy zmniejszenie oddziaływania energetyki na środowisko naturalne – jest oczywista i korzystna. Inne, jak np. zwiększenie wykorzystania energii produkowanej w odnawialnych źródłach jest efektem realizacji polityki Unii Europejskiej.
Z prognoz przedstawionych w dokumencie widać, że – pomimo deklaracji, iż węgiel stanowi podstawę energetyki w Polsce – jego znaczenie będzie stopniowo malało. Dotyczy to zarówno węgla kamiennego jak i brunatnego.
Prognoza zapotrzebowania na węgiel
| Jednostki | 2006 | 2010 | 2015 | 2020 | 2025 | 2030 | |
| węgiel brunatny |
Mtoe | 12,6 | 11,22 | 12,16 | 9,39 | 11,21 | 9,27 |
| mln ton | 59,4 | 52,8 | 57,2 | 44,2 | 52,7 | 45,7 | |
| węgiel kamienny |
Mtoe | 43,8 | 37,9 | 35,3 | 34,6 | 34,0 | 36,7 |
| mln ton | 76,5 | 66,1 | 61,7 | 60,4 | 59,3 | 64,0 |
Źródło: Polityka energetyczna Polski do roku 2030
Donald Dusek
Według prognoz, popyt na węgiel w świecie będzie wzrastał. Jeśli chcemy by nasze górnictwo zaspokajało potrzeby polskiej energetyki i branży koksowniczej, to musimy inwestować w nowe złoża. Kryzys niezwykle boleśnie dotknął strategiczne dla gospodarki branże w tym zgłasza górnictwo, koksownictwo i hutnictwo. Przemysł węglowy, po długiej przerwie, ponownie w tym roku przynosi straty i ma problemy z utrzymanie płynności finansowej. Wynika to przede wszystkim z drastycznego spadku zapotrzebowania na węgiel ze strony energetyki. Z powodu znacznego spowolnienia gospodarczego, zmalało zapotrzebowanie na prąd. Nie wiele lepszy pod tym względem będzie, jak się wydaje, również rok 2010. Obawy takie wyrażali uczestnicy konferencji poświęconej górnictwu i energetyce, która odbyła się 20 listopada br. w Katowicach. Zorganizowało ją Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości – wydawca miesięcznika gospodarczego „Nowy Przemysł”, portalu wnp.pl oraz innych tytułów. Uczestnicy spotkania wskazywali na potrzebę zwiększania efektywności, podejmowania niezbędnych inwestycji oraz wprowadzania odpowiednich regulacji prawno-podatkowych.
W ciągu dziesięciu miesięcy bieżącego roku wydobycie węgla kamiennego w Polsce było niższe, w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego, o 5 mln ton, a jego sprzedaż mniejsza aż o 10 mln ton. Za 10 miesięcy wynik finansowy górnictwa węgla kamiennego był ujemny. Strata wyniosła 190 mln zł.
Zdaniem Aleksandry Magaczewskiej, dyrektor Departamentu Górnictwa w Ministerstwie Gospodarki, przewodniczącej rady nadzorczej Kompanii Węglowej S.A., sytuacja górnictwa jest trudna, ale perspektywy jawią się nie najgorzej. Podkreśliła, że na niekorzystny wynik finansowy wpływ miała przede wszystkim strata jaką odnotowała Jastrzębska Spółka Węglowa S.A. Są trudności z płynnością finansową. Odczuwa to szczególnie Katowicki Holding Węglowy S.A., który podjął działania naprawcze. – Szukamy sposobów na restrukturyzację finansów, – powiedział Marek Klusek, wiceprezes Zarządu Holdingu. – Wdrażamy program emisji obligacji. Założyliśmy go na poziomie 900 mln zł. Jest to program siedmioletni. Tworzą się już kolejki do objęcia obligacji w roku 2010 i 2011.
Z kolei Kompania Węglowa S.A. utrzymuje realizację swoich zobowiązań na stałym poziomie. Jacek Korski, wiceprezes KW poinformował, że średnie przeterminowanie zobowiązań w przypadku KW – to 58 dni. Taki stan utrzymuje się już od wielu miesięcy i kontrahenci to akceptują, choć – jak wynikało z wypowiedzi prezesów grup kapitałowych KOPEX i FAMUR, Mariana Kostempskiego i Waldemara Łaskiego, firmy te mocno odczuwają skutki nieregulowania w terminie płatności za dostarczone maszyny i urządzenia przez KW i KHW.
Na szczęście rynek węgla koksowego już się odbudowuje. Jak poinformował Jarosław Zagórowski, prezes Zarządu JSW, październik był pierwszym miesiącem w tym roku w którym spółka odnotowała niewielki zysk. W jego ocenie, rynek węgla koksowego się odrodził, choć na razie tylko ilościowo, a nie cenowo. Podobną opinię wyraził Jerzy Podsiadło, prezes Zarządu WĘGLOKOKS S.A., który zwrócił uwagę na ożywienie na rynku węgla koksowego i zaznaczył, że obserwuje się już niedobór tego węgla na rynku. Natomiast w przypadku węgla energetycznego sytuacja popytowa jest gorsza, pozytywem jest to, że ceny od czerwca do listopada na ten węgiel w portach ARA wzrosły z 60 USD/t do ok. 80 USD/t.
W związku z drastycznym spadkiem sprzedaży węgla, zmniejszył się poziom przychodów branży. Spółki węglowe wprowadziły radykalne programy antykryzysowe, które przyniosą w tym roku oszczędności ok. 2,5 mld zł. Dzięki m.in. takim działaniom spółki węglowe realizują w tym roku podstawowe inwestycje. Jak zapewnił wiceprezes Kompanii Węglowej, spółka na pewno zrealizuje zaplanowane na rok 2009 inwestycje na kwotę ok. 900 mln zł. W skali całej branży, tegoroczne nakłady inwestycyjne osiągną poziom 1,7 mld zł.
Andrzej Jagiełło, prezes Sandvik Mining and Construction, uważa, że obecny kryzys nie jest aż tak wielki jak ten, który górnictwo przechodziło na początku lat 90-tych. Jego zdaniem, w kryzysie należy podejmować odważne decyzje. Trzeba stawiać na rozwój automatyzacji procesów wydobywczych. Polskie górnictwo wymaga dużych inwestycji, bez których nie można zwiększać efektywności oraz poprawiać bezpieczeństwa pracy. Naturalnie, wymagać to będzie dużych nakładów. Zdaniem prezesa Sandvika, jedynym sposobem na pozyskanie środków inwestycyjnych jest przeprowadzenie prywatyzacji poprzez inwestorów strategicznych, lub poprzez giełdę. Przykład Bogdanki świadczy, że jest to właściwa droga. Gdyby Bogdanka została sprywatyzowana rok wcześniej, to zamiast 500 mln zł , pozyskałaby ok. 1 mld zł na inwestycje – uważa prezes Jagiełło. Jego zdaniem, polski rynek węglowy, z powodu braku odważnych decyzji politycznych, stracił ok. 5 mld zł w cashu.
Odnosząc się do spraw prywatyzacyjnych, dyrektor A. Magaczewska zaznaczyła, że rząd ma w planie prywatyzację spółek węglowych poprzez giełdę, ale chce by Skarb Państwa zachował większościowy pakiet akcji. Jej zdaniem niezwykle istotnym jest żeby Komisja Europejska wyraziła zgodę na to aby wsparcie dla górnictwa mogło być kontynuowane po roku 2010. Polski rząd stoi na stanowisku, że wsparcie to powinno być dopuszczone w kolejnych latach.
W ocenie Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, w polskie górnictwo uderza nie tylko kryzys, ale również ogromne obciążenia podatkowe. W roku 2007 górnictwo odprowadziło 6,1 mld zł różnego rodzaju opłat, a w roku 2008 już grubo ponad 7 mld zł. Branża drenowana jest poprzez wyciąganie dywidendy. Cóż z tego, że w przyszłorocznym budżecie zapisano kwotę 400 mln zł na inwestycje początkowe, skoro państwo zaraz sobie to odbierze w postaci danin i podatków. Próby zwiększania obciążeń podatkowych dla górnictwa skończą się źle. A branża ta przecież jest stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego kraju, nie mówiąc już o tym, że generuje miejsca pracy w samym górnictwie i w jego otoczeniu.
Zdaniem uczestników konferencji, zasoby węgla w Europie powinny zostać uznane za strategiczne dla UE. Tymczasem Unia, poprzez restrykcyjne decyzje odnośnie do emisji CO2, robi wszystko by ograniczać wydobycie węgla, podczas gdy świat tę produkcję zwiększa.
(hen)
Jednym z najważniejszych przedsięwzięć mających na celu poprawę warunków ochrony środowiska w województwie śląskim, a szczególnie jakości powietrza atmosferycznego, jest realizacja inwestycji mających na celu zmniejszenie lub eliminację zagrożeń wynikających z występowania niskiej emisji.
Należą one do priorytetowych zadań dofinansowywanych przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju regionu oraz polityki proekologicznej państwa i województwa. Dofinansowanie zadań długookresowych i krótkookresowych, zapisanych w wojewódzkim programie ochrony środowiska, zapewnia absorpcję środków unijnych dla osiągnięcia w województwie śląskim odpowiedniego stanu środowiska wynikającego z ustaleń akcesji Polski do Unii Europejskiej.
W latach 2001-2015 WFOŚiGW przewiduje finansowanie zadań polegających m.in. na zmniejszeniu niskiej emisji z procesów spalania paliw, ograniczeniu emisji z pozostałych źródeł przemysłowych i komunalnych, zastosowaniu odnawialnych i alternatywnych źródeł energii oraz ograniczeniu strat energetycznych obiektów budowlanych. WFOŚiGW w Katowicach od 2002 roku wspiera m.in. wdrażanie tzw. obszarowych programów ograniczenia niskiej emisji. W ramach tego działania gminy z terenu województwa śląskiego mogą ubiegać się o dofinansowanie z przeznaczeniem na termomodernizację jednorodzinnych domów mieszkalnych, będących własnością osób fizycznych. Uzyskane w ten sposób środki są następnie przekazywane przez gminy poszczególnym mieszkańcom, którzy zgłosili chęć uczestnictwa w programie oraz spełniają wymogi formalne. Prekursorem takich inwestycji była gmina Tychy. Przygotowała ona „Kompleksowy program zmierzający do obniżenia niskiej emisji w dzielnicach peryferyjnych z 1.500 budynków jednorodzinnych i z indywidualnych kotłowni węglowych”. W ramach programu realizowanego w latach 2002-2004 spośród ok. 4.500 jednorodzinnych domów mieszkalnych, zlokalizowanych na peryferiach Tychów, w większości ogrzewanych starymi, tradycyjnymi kotłami węglowymi, zmodernizowano kotłownie w 1.500 budynkach. Osiągnięte efekty ekologiczne i ekonomiczne zyskały powszechne uznanie i rozniosły się szerokim echem. Kolejni właściciele budynków jednorodzinnych zaczęli wywierać presję na władze gminy Tychy, czego efektem była kolejna edycja „Kompleksowego programu…” w latach 2006-2007, Tym razem zmodernizowano kolejne 700 kotłowni. Obydwie edycje programu ( których koszt wyniósł 24,6 mln zł) uzyskały wsparcie finansowe ze środków WFOŚiGW o łącznej wysokości 15,3 mln zł, w tym 1,6 mln zł w formie dotacji i 13,7 mln zł w formie preferencyjnej, częściowo umarzalnej pożyczki. Tak dobre rezultaty osiągnięte w omawianym programie pilotażowym sprawiły, że zainteresowały się nim władze samorządowe innych gmin przy wsparciu lokalnych społeczności. Efektem-znaczna liczba opracowywanych przez gminy programów oraz ich wprowadzenie w życie przy wsparciu finansowym Funduszu. Zakres programów obejmuje głównie modernizację kotłowni z zastosowaniem niskoemisyjnych kotłów węglowych, a w ostatnim czasie coraz częściej także kotłów gazowych. Sporadycznie stosowane są kotły olejowe, kotły na biomasę i pompy ciepła. Ponadto znaczna część programów przewiduje możliwość stosowania instalacji systemów solarnych wspomagających przygotowanie ciepłej wody użytkowej poza sezonem grzewczym. W niektórych przypadkach poszerzono programy o możliwość wykonania termoizolacji przegród budowlanych, wymiany stolarki okiennej oraz modernizacji instalacji c.o. Do chwili obecnej zrealizowano lub w trakcie wdrażania znajdują się programy ograniczenia niskiej emisji, obejmujące budynki jednorodzinne w 48 gminach. Są to między innymi gminy: Bestwina, Bielsko-Biała, Bieruń, Brenna, Bytom, Czechowice-Dziedzice, Goczałkowice-Zdrój, Imielin, Jaworze, Krupski Młyn, Krzanowice, Lubliniec, Milówka, Piekary Śląskie, Pszczyna, Racibórz, Sławków, Szczyrk, Tarnowskie Góry. Pięć gmin: Tychy, Goczałkowice Zdrój, Piekary Śląskie, Sławków oraz Bieruń po zakończeniu pierwszego etapu programu wystąpiło o jego wznowienie i rozszerzenie. Do chwili obecnej Fundusz udzielił dofinansowania na realizację programów w łącznej kwocie 102,8 mln zł (w tym 2,7 mln zł w formie dotacji i 100,1 mln zł w formie preferencyjnej pożyczki z możliwością częściowego umorzenia).W większości przypadków gminy przekazują właścicielom budynków środki Funduszu – w tym pochodzące z pożyczek – w formie dotacji, biorąc na siebie spłatę pożyczki do momentu uzyskania umorzenia. Wysokość dofinansowania udzielanego przez Fundusz zależy m.in. od zasad dofinansowania zadań, obowiązujących w WFOŚiGW w roku, w którym był realizowany program oraz od stopnia zanieczyszczenia powietrza w danej gminie. Maksymalna wysokość dofinansowania w różnych latach wahała się od 50 do 75% kosztów kwalifikowanych inwestycji. W bieżącym roku gminy województwa śląskiego mogły ubiegać się o dofinansowanie na wdrażanie programów ograniczenia niskiej emisji w formie pożyczki do 60% kosztów kwalifikowanych, oprocentowanej w wysokości 0,6 stopy redyskonta weksli, lecz nie mniej niż 3% (w bieżącym roku oprocentowanie to wynosi 3,15%). Pożyczka ta może być umorzona do wysokości 50% wykorzystanej kwoty, pod warunkiem przeznaczenia umorzonej kwoty na nowe zadanie proekologiczne. Ponadto niektóre gminy decydują się na zaangażowanie dodatkowo własnych środków, udzielając uzupełniającego dofinansowania ze środków Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W tym zakrojonym na szeroką skalę przedsięwzięciu najważniejszy jest efekt ekologiczny. Dla zakończonych, bądź obecnie realizowanych etapów programów, wynosi on: pył – 2.616 ton/rok, SO2 – 958 ton/rok, NOx – 57 ton/rok, CO – 2.697 ton/rok, CO2 – 116.186 ton/rok, b-a-p – 850 kg/rok. Efekt ekologiczny, osiągnięty w wyniku już zrealizowanych lub obecnie realizowanych etapów programów dla 48 gmin, odpowiada rocznemu ograniczeniu zużycia węgla w wysokości ok. 58.100 ton. W gminach tych zmodernizowano ponad 11 tys. lokalnych kotłowni w jednorodzinnych budynkach mieszkalnych (w ponad połowie obiektów połączona z zabudową instalacji solarnych, w części budynków także z termoizolacją oraz sporadycznie z modernizacją instalacji centralnego ogrzewania).
Jak wyjaśnia Piotr Biernat, rzecznik prasowy WFOŚiGW, poza niewątpliwymi korzyściami, zarówno w skali makro (odczuwalne zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza na obszarze funkcjonowania programu), jak i mikro (zwiększenie wygody obsługi oraz poprawa komfortu cieplnego użytkowników zmodernizowanych systemów grzewczych), należy zwrócić uwagę również na problemy związane z wdrażaniem programów ograniczenia niskiej emisji, narastające zwłaszcza w ostatnim czasie. Z jednej strony nie ustalono norm emisji dla stosowanych w budynkach jednorodzinnych kotłów małej mocy, brak też przepisów narzucających modernizację źródeł ciepła w celu dostosowania do aktualnych standardów czy obligujących użytkowników do spalania paliw dobrej jakości. Nie ma więc możliwości egzekwowania od użytkowników systemów grzewczych zachowań mających na celu dbałość o środowisko. Z drugiej strony, problemem jest wzrastająca cena nośników energii – w tym najczęściej stosowanych: węgla o sortymencie kwalifikujących go do spalania w niskoemisyjnych kotłach węglowych i gazu ziemnego – oraz coraz większe problemy z dostępnością odpowiednich sortymentów węgla. Przyczyny te sprawiają, że część właścicieli budynków, pomimo możliwości uzyskania znacznego wsparcia finansowego, rezygnuje z wymiany źródła ciepła, pozostając przy eksploatacji przestarzałych, niewygodnych w obsłudze kotłów opalanych, umożliwiających spalanie węgla o różnym sortymencie, a także odpadów komunalnych, nie bacząc na szkodliwe oddziaływanie emitowanych zanieczyszczeń na środowisko naturalne i zdrowie ludzi. Średnia cena węgla do kotłów niskoemisyjnych wraz z dostawą, na przestrzeni ostatnich lat wzrosła kilkukrotnie – w 2002 roku wynosiła ok. 280 zł, w 2005 roku ok. 320 zł, natomiast obecnie wynosi już ok. 640 zł. Cena gazu ziemnego również znacznie wzrosła – od kwoty 1 zł/m3 w 2002 roku, poprzez 1,1 zł/m3 w 2005 roku, aż do kwoty 1,7 zł/m3 w chwili obecnej.
– Mimo poważnego wzrostu ceny, węgiel jest nadal najbardziej opłacalnym paliwem do ogrzewania budynków mieszkalnych, choć jego wykorzystanie jest nieco mniej komfortowe niż wykorzystanie innych nośników energii – konkluduje Marek Adamus reprezentujący Zespół Ochrony Atmosfery WFOŚiGW. – Jednakże dzięki coraz nowocześniejszym konstrukcjom kotłów węglowych (wyposażanych w zasobniki pozwalające na załadunek paliwa raz na kilka dni czy automatykę), dostosowującym precyzyjnie warunki pracy kotłów do wymagań użytkowników i zmian temperatury zewnętrznej, różnice te zaczynają się zacierać. Jeszcze tańsze jest spalanie węgla niskiej jakości, a zwłaszcza mułów i śmieci, w kotłach starszej konstrukcji.
Jednak mając na uwadze osiągnięcie wymiernych efektów ekologicznych – co jest możliwe tylko przy zachowaniu odpowiedniej jakości paliwa – od 2009 roku Fundusz dofinansowuje wyłącznie zabudowę kotłów węglowych retortowych bądź tłokowych, rezygnując ze wspierania zabudowy kotłów komorowych, pomimo posiadania przez nie certyfikatów energetyczno-emisyjnych. Do tej pory, w wyniku realizacji omawianych programów na wielu obszarach ograniczony został jeden z najbardziej uciążliwych problemów występujących na terenie województwa śląskiego – problem niskiej emisji. Jednakże nadal odczuwalny jest, szczególnie na terenach zurbanizowanych o dużej gęstości zaludnienia (gdzie źródła niskiej emisji wytwarzają ok. 50% zanieczyszczeń, a ich oddziaływanie jest szczególnie negatywne ze względu na ich bezpośredni wpływ na lokalną ludność), a także-ze względu na specyfikę terenu-w wielu górskich miejscowościach wypoczynkowych. W ostatnim okresie, z przyczyn niezależnych od WFOŚiGW, który każdego roku oferuje, na korzystnych warunkach, wsparcie finansowe dla tego typu inwestycji, maleje zainteresowanie mieszkańców w programach ograniczenia niskiej emisji. Jest to zapewne spowodowane głównie wzrostem cen paliw. Należy jednak żywić nadzieję, że wzrastająca w społeczeństwie świadomość ekologiczna oraz względy związane z wygodą wynikającą z posiadania nowoczesnego systemu grzewczego wezmą górę i pozwolą na dalsze owocne działania w zakresie zmniejszenia niskiej emisji poprzez wdrażanie obszarowych programów ograniczenia niskiej emisji, nawet pomimo coraz mniejszej opłacalności ekonomicznej tego typu przedsięwzięć.
Mira Borkiewicz
Kolumna dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Katowicach
Rozmowa z prof. dr hab. inż. KRYSTYNĄ CZAPLICKĄ-KOLARZ
– Zastępcą Naczelnego Dyrektora
ds. Strategii i Rozwoju Głównego Instytutu Górnictwa.
– Już niemal na starcie, GIG – wespół z Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla – za wspólne przedsięwzięcie związane z uruchomieniem Centrum Czystych Technologii Węglowych zajął I miejsce w Konkursie „Śląskie na 5” w kategorii ekologia. Ranga tego przedsięwzięcia – największego projektu inwestycyjnego w infrastrukturę badawczą na Śląsku – jest nie do przecenienia. Stawia też zapewne przed Pani Instytutem nowe wyzwania. Czy nie będzie przesadą stwierdzenie, iż od wyników waszych naukowo-badawczych zmagań zależeć będzie przyszłość polskiego węgla, a tym samym utrzymanie niezależności polskiej energetyki, która „stoi” na węglu? Zgodzi się Pani Profesor, iż dla naszego kraju, z tak dużymi zasobami tego surowca, ma to znaczenie fundamentalne.
– Inwestycja w infrastrukturę badawczą jest z pewnością nie do przecenienia ze względu na wieloletnie zaległości w tym zakresie. Są one pochodną z małego udziału wydatków na naukę tak w budżecie centralnym, jak i wydatkach wielu przedsiębiorstw w branżach górniczej, energetycznej i innych, w jakimś stopniu aktywnych w obszarze CTW. Pomimo imponującej skali przedsięwzięcia, nie jest to z pewnością inwestycja wyrównująca wszystkie identyfikowane braki w zakresie „nauki węglowej”. I należy zdawać sobie z tego sprawę. Nie można uważać Centrum CTW za panaceum na wszystkie bolączki i zaległości dotyczące rozwoju, demonstracji i wdrażania własnych – polskich CTW. Ze względu na obszerność tematyczną terminu „czyste technologie węglowe” jest też rzeczą niemożliwą skoncentrowanie w jednym miejscu prac nad wszystkimi technologiami pasującymi do tego terminu. I nie jest to naszym celem, czemu zresztą daliśmy wyraz w dokumentach, które należało przygotować wraz z wnioskiem na sfinansowanie ze środków unijnych – strukturalnych – projektów indywidualnych wcześniej nazywanych kluczowymi w ramach POIG. Projekt budowa Centrum Czystych Technologii Węglowych – to jeden z takich projektów. Należy też docenić wysiłki wielu uczelni, innych jbr-ów, przedsiębiorstw i innych instytucji zajmujących się różnymi tematami z obszaru CTW. Dopiero połączenie tych wszystkich wysiłków może wpłynąć na przyszłość „polskiego węgla”.
Inwestycja rzeczywiście stawia przed oboma instytutami duże wyzwania. I są to wyzwania różnej natury, z czego nawet nie każdy zajmujący się na co dzień badaniami zdaje sobie sprawę. Wyzwaniem jest sama organizacja procesu realizacji inwestycji. Właśnie inwestycji. Należy przypomnieć, że projekt Centrum Czystych Technologii Węglowych to projekt inwestycyjny i w ramach tego projektu nie może być mowy o żadnych pracach naukowych, badawczych itp. I tu pojawiają się kolejne wyzwania. Wybudowanie nowych stanowisk badawczych, doposażenie istniejących laboratoriów to będzie dopiero pierwszy, ważny, ale niewystarczający krok do osiągnięcia rozwoju CTW w Polsce. Za tym musi iść w pierwszej kolejności „inwestycja” w zasoby ludzkie obu instytutów, kadry, które będą umiały posługiwać się „produktami” projektu inwestycyjnego i tworzyć atrakcyjną i konkurencyjną ofertę prac badawczo – naukowych i usługowych. Stworzenie nowych miejsc pracy i zatrudnienie, w domyśle na atrakcyjnych dla kandydatów na te stanowiska warunkach, nowych pracowników to jeden ze wskaźników rezultatu dla projektu – ważnego elementu jego oceny. Utrzymanie tych zasobów ludzkich to drugie wielkie wyzwanie, wiążące się z zabezpieczeniem dopływu do obu instytutów środków na projekty już naukowe, badawcze, usługowe i inne. Pozyskanie tych środków ma wspierać, raz – potencjał techniczny instytutów, rozbudowany dzięki projektowi Centrum CTW, dwa – kadry naukowe i pomocnicze obu instytutów. Los „polskiego węgla”, to czy polska energetyka będzie „stała” na węglu, i czy będzie to surowiec krajowy zależy od wielu czynników, z których samo posiadanie własnych złóż węgla jest tylko jednym z nich. Jest to czynnik konieczny, ale niewystarczający. Stwierdzenie o fundamentalnym znaczeniu węgla dla niezależności polskiej energetyki należałoby chyba nieco złagodzić. To, że w Polsce posiadamy bogate zasoby węgla nie oznacza, że powinniśmy je szybko wyeksploatować, wykorzystać, a nawet sprzedać. Węgiel należy raczej traktować, jako jeden z wielu równoprawnych składników „miksu” energetycznego kraju. Wyniki naszych badań naukowych mają natomiast mieć na celu stworzenie podstaw dla pozyskiwania i wykorzystania węgla w sposób akceptowalny społecznie, „politycznie”, ekonomicznie, „ekologicznie”. Wówczas w najbliższych dekadach węgiel powinien w dużym stopniu gwarantować bezpieczeństwo energetyczne kraju, a pośrednio też naszych unijnych partnerów. Ale by tak było, nie można skupiać się wyłącznie na węglu, ale mieć na uwadze zrównoważony rozwój polskiej elektroenergetyki i całej gospodarki w oparciu o różne dostępne i konkurencyjne nośniki energii.
– Polska podobnie jak Wielka Brytania, Holandia, Niemcy i Hiszpania, otrzymała znaczne finansowe wsparcie na badania dotyczące czystych technologii węglowych. Ta dotacja została nam przyznana li tylko dlatego, że posiadamy tak bogate zasoby węgla, czy także dlatego, iż posiadamy takie instytuty, jak GIG i IChPW, które w tych dziedzinach mają już wieloletnie doświadczenia?
– Doceniamy komplementowanie obu instytucji i słowa uznania dla ich dotychczasowego dorobku w zakresie CTW. Ale wsparcie, o którym mowa dotyczy de facto pomocy finansowej Komisji Europejskiej dla kilku rodzajów projektów planowanych w krajach UE w obszarze energii, w tym dotyczących CCS. I nie jest to dotacja stricte na badania, aczkolwiek i pewne prace tego typu mogą być przez beneficjentów tego wsparcia sfinansowane. Wsparcie w zakresie CCS dotyczy budowy instalacji demonstracyjnych CCS. Z polskich, najbardziej zaawansowanych propozycji projektów CCS (czyli dla Elektrowni Bełchatów i wspólnego projektu PKE z ZAK S.A.) wsparcie przyznano tylko projektowi z Bełchatowa. O wyborze dofinansowanych projektów CCS z pewnością nie decydowały same zasoby węgla w Polsce. Mogło natomiast decydować uzależnienie polskiej elektroenergetyki i ciepłownictwa, i w ogólne całej gospodarki, od węgla. Z tego uzależnienia wynikają specyficzne wyzwania dla polskiej gospodarki związane z ograniczaniem emisji gazów cieplarnianych, głównie CO2 Mogło też decydować dobre przygotowanie projektu, wymienianego w tzw. Flagship Programie Unii Europejskiej, dotyczącym CCS. Projekty powinny zademonstrować dojrzałość tych technologii i możliwość rozpowszechnienia na dalsze liczne instalacje energetyczne w celu przybliżenia się do zeroemisyjnego, w odniesieniu do gazów cieplarnianych, wytwarzania energii z węgla. I tu już można mówić o niemałym współudziale obu instytutów w przygotowanie obu projektów. Dla potrzeb obu projektów wykonano w obu instytutach wiele prac zarówno dotyczących doboru technologii wychwytu CO2, jego transportu i wreszcie identyfikacji i lokalizacji miejsc jego bezpiecznego składowania. Oczywiście należy podkreślić fakt, że nie byliśmy i nie jesteśmy jedynymi krajowymi instytucjami współpracującymi z ww. podmiotami w tematach projektów CCS. Jest też rzeczą oczywistą, że nie należy bezpośrednio łączyć finansowania inwestycji Centrum CTW z ww. projektami CCS, nawet pomimo udziału w nich GIG i IChPW. Są to tematy niezależne. Natomiast należy podkreślić, że wśród planowanych stanowisk badawczych są i takie, które posłużą do realizacji prac, badań związanych bezpośrednio z wieloma elementami technologii CCS. Można by się jeszcze pokusić o komentarz czy CCS to jeszcze CTW, czy, choćby z uwagi na ogrom tematu, już nowy obszar badawczy. My traktujemy CCS jako element łańcucha technologicznego CTW. Oczywiście dopóty, dopóki CO2 wydzielane jest podczas spalania węgla. Nie zmienia to jednak faktu, że tego typu technologie mogą być przydatne również w wypadku ograniczania emisji tego gazu cieplarnianego z innych jego źródeł.
– Szyld CCTW jest nowy, ale przecież GIG, np. już od września 2007 r. realizuje, wraz z innymi partnerami, projekt badawczy podziemnego zgazowania węgla. Co będzie nowego w Centrum?
– Centrum Czystych Technologii Węglowych jest wspólnym zamierzeniem Głównego Instytutu Górnictwa i Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla, a więc jednostek badawczych, które od wielu lat zajmują się czystymi technologiami węglowymi, lecz w różniących się obszarach. GIG największe osiągnięcia posiada w procesach związanych z eksploatacją węgla i jego wzbogacaniem, uwodornienia węgla do produktów płynnych, podziemnym zgazowaniem węgla. Natomiast zainteresowanie IChPW ukierunkowane jest na procesy pirolizy i zgazowania węgla. Utworzenie CCTW pozwoli na realizację badań nad kompleksowymi sposobami czystego wykorzystania węgla, w tym technologiami dotychczas nieznajdującymi się w centrum zainteresowania jednostek – np. spalaniem w tlenie. Planowana infrastruktura pozwoli na badania od podstawowych, poprzez laboratoryjne do skali pilotowej zarówno procesów jednostkowych, jak i kompletnych technologii – od przygotowania surowca, poprzez jego rozkład i wykorzystanie produktów. Szczególny nacisk położony będzie na aspekty środowiskowe i zmniejszenie uciążliwości dla środowiska szeroko pojętej gospodarki węglowej.
W GIG obecnie jest realizowany jeden projekt dotyczący podziemnego zgazowania węgla (zresztą jedyny również w Europie, a współfinansowany przez Fundusz Badawczy Węgla i Stali) ale jego realizacja nie rozwiąże wszystkich problemów dotyczących tej niezmiernie trudnej technologii. W realizowanym projekcie o akronimie HUGE (Hydrogen Oriented Underground Coal Gasification for Europe) staramy się w procesie zgazowania węgla uzyskać jak największą ilość wodoru. W kolejnych badaniach, które zamierzamy prowadzić, w utworzonym w ramach Centrum poligonie badawczym, będziemy testować różne koncepcje technologiczne prowadzenia procesu (jak na przykład udostępnienie węgla z istniejących wyrobisk, udostępnianie złoża poprzez odwierty z powierzchni). Będziemy tam też badać aspekty środowiskowe technologii zgazowania czy aspekty bezpieczeństwa. Uruchomiony poligon pozwoli na przeprowadzenie około 10 prób podziemnych i wyjaśnienie wielu niewiadomych dotyczących podziemnego zgazowania węgla.
– Najprościej rzecz ujmując, cel podjętego przez GIG i IChPW nowego przedsięwzięcia jest oczywisty: sprawić, by – urzeczywistniając idee Pakietu Klimatycznego – wykorzystywanie węgla nie było dla środowiska szkodliwe. Za tym niby prostym stwierdzeniem kryje się jednak ogrom problemów. Które z nich należałoby rozwikłać w pierwszej kolejności? Innymi słowy: czy już dziś można wskazać technologię preferencyjną?
– Wypada złagodzić nieco wymowę tego pytania. Idee pakietu klimatycznego, aczkolwiek ważne i dotykające kwestii o skali i skutkach globalnych – zmian klimatu, wpływu tzw. gazów cieplarnianych na te zmiany oraz możliwości powstrzymania tych zmian, stanowią ważny, ale tylko jeden z celów podjętego przez GIG i IChPW przedsięwzięcia. I wypada jeszcze raz podkreślić, że projekt sam w sobie nie wpłynie na wykorzystanie węgla. Dopiero dalsze projekty badawcze, prace usługowe i inne, pozyskane i zrealizowane dzięki zbudowaniu Centrum CTW, wyposażonemu w nowoczesną i unikalną aparaturę badawczą, w którym zatrudnione będą dobrze przygotowane do realizacji tych projektów kadry naukowe, będą kształtować wykorzystanie węgla i jego wpływ na środowisko. Wracając do zmian klimatu i potrzeby ograniczania emisji gazów cieplarnianych nie popełniamy błędu nie koncentrując się wyłącznie na tych tematach. Proszę zwrócić uwagę na ostatnie scenariusze energetyczne Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA). W prognozie, w jaki sposób uzyska się, oceniane jako konieczne, zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, tak aby nie wystąpiły daleko idące zmiany klimatu na Ziemi, działaniom typu wdrożenie w skali przemysłowej, technologii CCS przypisuje się tylko 3% udziału w ograniczaniu emisji tych gazów w 2020 roku i 10% w 2030. Jednocześnie działania polegające na oszczędności energii mają przynieść ograniczenie emisji gazów cieplarnianych odpowiednio o 65% i 57%, a sama poprawa sprawności konwersji, odpowiednio o 6% i 5%. Tak więc nie ma zadania sztandarowego, ale na pewno mamy do czynienia z ogromem problemów. Trudno dzisiaj wskazać technologię preferencyjną. Nawet nie wiem, jakimi argumentami można poprzeć wybór i zanegować każdy inny. My, przygotowując projekt CCTW, opracowaliśmy program badawczy, którego realizację ma ułatwić wyposażenie centrum. Program składa się z ponad 20 tematów badawczych. Z pewnością są wśród nich mniej lub bardziej priorytetowe, ale rozwijać należy każdy, gdyż tak do końca, na dzień dzisiejszy, nie umiemy, nie tylko my, dokonać hierarchizacji ważności działań ograniczających szkodliwe wpływy pozyskiwania i wykorzystania węgla na środowisko i klimat Ziemi.
– Nie brak opinii, iż dzięki CCTW powstaje w Polsce wiodący europejski ośrodek badawczy, w którym będą opracowywane nowe „węglowe” technologie. W czym objawiać się będzie unikalność w skali Unii Europejskiej infrastruktury badawczej CCTW?
– Pomimo faktu, że w ostatnich latach w Europie nie ma „mody na węgiel”, działa wiele ośrodków prowadzących prace badawczo-rozwojowe w zakresie jego czystego wykorzystania. Ośrodki te z reguły zajmują się wyłącznie określonymi kierunkami technologicznymi. Unikalność CCTW polega na utworzeniu ośrodka, w którym możliwe będzie prowadzenie badań kompleksowych, kojarzących różne procesy w pełny zakres technologiczny. Badania elementów procesu w instalacjach i na stanowiskach badawczych dostarczą danych dla komórki obliczeniowej, w której przy pomocy specjalistycznego oprogramowania dokonywane będą analizy i optymalizacja całego procesu. Przykładem może być potencjalny proces składający się z podziemnego zgazowania węgla, oczyszczania i rozdziału gazów reakcyjnych, z których strumień gazu bogatego w wodór może zostać użyty do bezpośredniego uwodorniania węgla, dwutlenek węgla – do zgazowania, a metan do spalenia w silniku gazowym.
– Oprócz licznego grona entuzjastów, nie brak równie licznego grona sceptyków, wskazujących m.in. na to, że czyste technologie węglowe mogą wejść do powszechnego użytkowania w perspektywie kilkunastu lat, obarczone są wysokimi kosztami itd., itp. Jakich argumentów można użyć by i ich przekonać, że przyszłość węgla nie musi się rysować w czarnych kolorach?
– Na to pytanie częściowo już padła odpowiedź. Czyste technologie są drogie, ale wciąż to węgiel daje nam najwięcej energii w skali świata. Badania, planowane również na bazie inwestycji w infrastrukturę badawczą pn. Centrum CTW, mają na celu zmniejszenie tych kosztów. Między innymi w tym celu prowadzi się różnego rodzaju prace badawcze. To ciekawe jak łatwo wyobrazić sobie odejście od drogich technologii węglowych i szkodliwego węgla, a trudno zrezygnować z ropy naftowej, chociaż jej ceny przeżywały znacznie większe fluktuacje i skoki cenowe niż węgiel. A mimo to nie zrezygnowaliśmy z samochodów. Dla współczesnego człowieka trudno będzie też zrezygnować z dostępu do energii elektrycznej nawet, jeżeli będzie droższa. Należy mieć nadzieję, że gdzieś w laboratoriach pracuje się nad rozwiązaniami, które zabezpieczą zaspokojenie zapotrzebowania przyszłych pokoleń na energię bez węgla i innych paliw kopalnych – ropy i gazu. Ale na dzień dzisiejszy należy podejmować maksymalne wysiłki – i to robimy – w celu zracjonalizowania i obniżenia kosztów technologii pozyskania i wykorzystania węgla i mających na celu zmniejszenie szkodliwości jego pozyskania i wykorzystania. Jesteśmy członkami UE, której jednym ze strategicznych celów jest zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego. Posiadamy zasoby węgla i na ich bazie, ale wraz z rozwojem wykorzystania innych źródeł energii, budujmy własne bezpieczeństwo, które w sumie ogólnej wpłynie też na bezpieczeństwo energetycznej UE. Jeżeli mamy wątpliwości wobec węgla to przyjrzyjmy się temu, co robią nasi partnerzy z UE: Niemcy, Hiszpanie, Duńczycy i inni. Tam nikt nie skreśla węgla. Nikt nie obraża się na węgiel – może nie występują tam przesłanki „historyczne” ku temu – ale racjonalnie ocenia się jego rolę i potrzeby w zakresie utrzymania tej roli dla bezpieczeństwa energetycznego.
– Dziękuję za udzielenie wywiadu.
Rozmawiał: J.M.