Brak informacji.
STRATEGIA DLA GÓRNICTWA
NADCHODZI PRYWATYZACJA ?
-Strategia dla górnictwa na lata 2007-2015 będzie przyjęta przez rząd do połowy roku – zapowiada Krzysztof Tchórzewski, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo. Jesienią br powinna wejść w życie ustawa górnicza.
W strategii ma znaleźć się zapis o woli rządu do częściowej prywatyzacji spółek węglowych przez giełdę. Jednak, jak mówi wiceminister, bez przyzwolenia społecznego prywatyzacji nie będzie.
– W tej dziedzinie nie będzie żadnych rozwiązań przymusowych, siłowych itd. Tylko jeśli będzie zgoda, to będziemy w takim kierunku szli. Jeżeli nie, to przyjmiemy to do wiadomości i będą to nadal spółki Skarbu Państwa. Zaniechanie prywatyzacji byłoby jednak szkodliwe dla branży niewykorzystaniem okazji, jaką daje dobra koniunktura w górnictwie i na giełdzie – ocenia Krzysztof Tchórzewski.
Tchórzewski zapowiedział, że gdyby strona społeczna zgodziła się na skierowanie mniejszościowego pakietu akcji Jastrzębskiej Spółki Węglowej na giełdę, mogłaby ona zadebiutować na parkiecie na przełomie roku, a najdalej wiosną przyszłego roku. Podobną ścieżką mógłby pójść, za zgodą załogi, Katowicki Holding Węglowy.
Według Tchórzewskiego, giełda ma być dla spółek sposobem na pozyskanie kapitału na inwestycje. Tylko JSW, jak mówił, planuje w najbliższych latach warte 5-7 mld zł inwestycje, m.in. w nowe pola wydobywcze. Na giełdę miałyby trafić akcje nowej emisji, a cały pozyskany kapitał trafiłby nie do Skarbu Państwa, ale do spółki. Państwo w każdym przypadku zachowałoby pakiet kontrolny, co najmniej 51 proc.
Oprócz pozyskania pieniędzy, skierowanie górniczych spółek na giełdę miałoby także uczynić je bardziej przejrzystymi i lepiej zarządzanymi. Tchórzewski uważa, że prywatyzacja ma służyć rozwojowi firm i utrzymaniu miejsc pracy, a nie pozyskiwaniu wpływów do budżetu. Zastrzegł przy tym, że strategia dla górnictwa jest dokumentem rządowym, dlatego wola rządu dotycząca prywatyzacji w górnictwie musi się tam znaleźć, bo takie jest stanowisko rządu. Wiceminister dodał, że rząd musi sygnalizować to, co uznaje, że jest dobre dla gospodarki.
– Jeżeli załogi, głosem swoich przedstawicieli, odmówią tego, musi być wtedy wiadomo, kto za to w przyszłości poniesie odpowiedzialność, gdy będą zwolnienia czy jakiejś kłopoty itp. My chcemy, aby w spółkach następował rozwój, a bez spływu środków do spółek węglowych rozwoju nie będzie – mówi Krzysztof Tchórzewski.
Wiceminister zapowiedział, że Kompania Węglowa, spełniając wolę załogi kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, po wycenie wystawi ją na sprzedaż. Ocenił, że wobec prognoz wskazujących na rosnące zapotrzebowanie na węgiel na świecie, zainteresowanie zagranicznych inwestorów może być duże. Jak przekonuje Grzegorz Pawłaszek, prezes Kompanii Węglowej, sprzedaż Silesii byłaby możliwa jeszcze w październiku br. Zainteresowanych kupnem czechowickiej kopalni jest czterech inwestorów: z Indii, Czech (grupa OKD), Szwajcarii oraz Wielkiej Brytanii. Brytyjska Gibson Group już zawarła ze związkami zawodowymi, w której zagwarantowano m.in. pewność zatrudnienia pracownikom i inwestycje w wysokości ok. 100-150 milionów dolarów.
Prace nad strategią dla górnictwa węgla kamiennego do roku 2015 rozpoczęto blisko rok temu pod kierownictwem wiceministra Pawła Poncyljusza. Według ówczesnych zapewnień miała być ona gotowa do końca roku 2006. Jak widzimy tak się nie stało i Ministerstwo Gospodarki nadal pracuje nad tym dokumentem. Projekt przygotowany pod kierownictwem Pawła Poncyljusza został raczej negatywnie oceniony przez środowisko górnicze. Uwagi pod jego adresem miała też Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa, która przygotowała obszerne i szczegółowe stanowisko.
Oprac. (Czar)
W JASTRZĘBSKIEJ SPÓŁCE WĘGLOWEJ
NAKŁADY NA EKOLOGIĘ ROSNĄ
Górnictwo węgla kamiennego, mimo wielkiego postępu w dziedzinie stosowanych technologii eksploatacji, ingeruje w ekosystem powodując określone negatywne skutki. Celem „Programu ochrony środowiska JSW S.A. do 2006” było maksymalne ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko związanego ze zrzutem słonych wód dołowych, wytwarzaniem i składowaniem na powierzchni odpadów górniczych, emisją pyłowo- gazową do atmosfery oraz oddziaływaniem eksploatacji górniczej na powierzchni.
Strategiczne kierunki działań to: – dozowanie zasolonych wód dołowych kolektorem Olza do rzeki Odry, a tym samym zmniejszenie ich oddziaływania na wody powierzchniowe i spełnienie warunków ochrony hydrotechnicznej, – zmniejszenie ilości wytwarzanych odpadów górniczych oraz maksymalne ich zagospodarowanie i wykorzystanie zarówno na dole jak i na powierzchni, -ograniczenie emisji pyłowo-gazowej do atmosfery z suszarń węgla poprzez zmianę technologii jego suszenia, -ograniczenie emisji metanu do atmosfery poprzez zwiększenie ilości ujmowanego metanu i maksymalne jego wykorzystanie,
Wszystkie kopalnie JSW S.A. odprowadzają słone wody dołowe do rzeki Odry w miejscowości Olza poprzez kolektor „Olza” z wykorzystaniem zbiorników retencyjno-dozujących na kopalniach. Kolektor chroni zlewnie cząstkowe potoków i rzek na granicy wododziałów Odry i Wisły przed nadmiernym zasoleniem Jastrzębianki, Szotkówki, Pszczynki, Nacyny i Rudy. W 1999r. opracowano „Program naprawczy skutkujący zminimalizowaniem oddziaływania na środowisko słonych wód kopalnianych za pośrednictwem kolektora „Olza”. Wojewoda Śląski decyzją z dnia 14.06.1999r. zobowiązał użytkowników kolektora „Olza” tj. JSW S.A.i ówczesną Rudzką Spółkę Węglową S.A. (obecnie Kompania Węglowa) oraz jego właściciela – Przedsiębiorstwo Gospodarki Wodnej i Rekultywacji S.A. (patrz również tekst pt. „Zapłacimy słony rachunek”) do realizacji trzech podstawowych zadań technicznych: wydłużenia kolektora o około 8 km do rzeki Odry; przeprowadzenia remontów kapitalnych i modernizacji istniejącego kolektora dla wyeliminowania awaryjności i zwiększenia zdolności przepustowych; modernizacji i rozbudowy osadników w celu uzyskania niezbędnej pojemności retencyjnej. W związku z tym wykonano roboty inwestycyjne związane z modernizacją oraz wydłużeniem kolektora do rzeki Odry i rozprowadzeniem wód rurociągiem w dnie rzeki Odry. Kopalnie JSW S.A. otrzymały pozwolenie wodno-prawne na odprowadzanie wód zasolonych do rzeki Odry ważne do 31.12.2007r. W celu ochrony wód powierzchniowych przed nadmiernym zasoleniem w latach 2004 – 2006 ograniczono ładunek soli zwartej w wodach dołowych odprowadzanych do środowiska za pośrednictwem kolektora „Olza”, dalszego funkcjonowania kolektora „Olza” mającego na celu ochronę zlewni małych rzek w rejonie kopalń na pograniczu zlewni Wisły i Odry, powiększenia pojemności dyspozycyjnej osadników „Mos” o 300 tys. m3 – do końca 2006 r. uzyskano 88% planowanej pojemności. Ważnym dla funkcjonowania kolektora okazało się doskonalenia systemu retencyjno-dozującego „Olzy” poprzez prowadzenie działań związanych z dozowaniem siarczanu sodu w wyrobiskach górniczych, który chronić ma rurociąg przed zarastaniem osadami siarczanu baru i radu.
Od czterech lat w kopalni „Borynia” stosowana jest racjonalizatorska technologia usuwania baru z wód dołowych, którą opracował zespół Gustwa Szretera, kierownika Działu Ochrony Środowiska pod patronatem dr Ireny Pluty z Głównego Instytutu Górnictwa. Ten projekt racjonalizatorski został nagrodzony prze Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej a także czeka na zatwierdzenie w Urzędzie Patentowym.
– Nasza kopalnia przez wiele lat zmagała się z problemami wód dołowych zawierających bar – wyjaśnia G. Szreter.- Kiedy pierwiastek ten styka się z siarczanami, w wyniku czego powstaje siarczan baru, który jest bardzo niebezpieczny. Wytrąca się z wody i osiada na ścianach rurociągu. Z czasem przekroje rur tak się zmniejszają, że są problemy z tłoczeniem przez nie wód dołowych. Był to poważny problem, bowiem z kolektora korzystają nie tylko kopalnie naszej Spółki a również byłej Rybnickiej Spółki Węglowej. Udało się go rozwiązać dzięki zastosowaniu naszego projektu. Krótko wyjaśnię zasady działania. Na poziomach 713 m i 838 m znajdują się chodniki pojemnościowe, tzw. „wodnioki”, do których spływają kopalniane wody dołowe. Na obu poziomach przed chodnikami pojemnościowymi zbudowaliśmy specjalne koryta, przez które przepływa woda, zamykane dwoma zastawkami. Do koryt sypiemy rozpuszczalny w wodzie siarczan sodu, w wyniku czego powstają jody sodowe i siarczanowe. Nam potrzebne są właśnie jony siarczanowe łączące się z barem. W wyniku tego procesu wytrąca się w postaci zawiesiny siarczan baru, który po wpłynięciu wody do chodników pojemnościowych osiada na ich dnie. Promowana ze zbiornika na powierzchnię woda nie zawiera już baru i w takiej postaci dociera do kolektora „Olza”.
W 2006 roku kopalnie JSW S.A. wypompowały 5 354 tys. m3 słonych wód dołowych. Z tego 753 tys. m3 tj. 14 % wykorzystano wraz z odpadami elektrownianymi i odpadami poflotacyjnymi w zrobach na dole kopalń w celach profilaktyki przeciwpożarowej i likwidacji zbędnych wyrobisk oraz do uzupełnienia obiegów wodnych zakładów przeróbczych. Pozostała ilość 4 601 tys. m3 tj. ok. 86 % została odprowadzona do rzeki Odry poprzez system retencyjno-dozujący kolektora „Olza”.
Kolejny problem dotyczący wszystkich zakładów górniczych to gospodarka odpadami powstałymi w czasie eksploatacji oraz mechanicznej przeróbki węgla. W ub.r., w pięciu kopalniach JSW S.A. wytworzono 9 976,7 tys. ton odpadów górniczych. Ilość ta spowodowana była głównie koniecznością prowadzenia robót przygotowawczych udostępnienia złoża i zwiększonym jego zanieczyszczeniem. 9 405,4 tys. ton (tj. 94,3 % ) odpadów wykorzystano do robót inżynieryjnych na powierzchni. 212,8 tys. ton odpadów poflotacyjnych (tj. 2,1 % całości wytworzonych odpadów) i dodatkowo 480,0 tys. ton odpadów elektrownianych wykorzystano na dole w celach profilaktyki przeciwpożarowej oraz likwidacji zbędnych wyrobisk, Natomiast 358,6 tys. ton odpadów trafiło na składowisko „Borynia-Jar”. Rekultywację biologiczną i zagospodarowanie istniejących obiektów prowadzi się sukcesywnie w oparciu o tradycyjne i bezglebowe metody zazieleniania. W ubr. do życia przywrócono 10,2 hektarów. Poszerzono zwałowisko Borynia-Jar o zbiornik 6a. Zrekultywowano tereny byłych szybów zachodnich KWK „Jas-Mos” i w dolinie rzeki Szotkówki oraz wyrobiska popiaskowe i obszary poprzemysłowe przy kopalni „Krupiński”,
Na terenie zwałowiska „Pochwacie” zaprojektowano centrum sportowo-rekreacyjne „Pochwacie”, z którego będzie można korzystać bez względu na porę roku.
Emisja pyłowo-gazowa spowodowana jest eksploatacją suszarń i zakładów przeróbczych oraz kotłowni KWK „Borynia”. Jest ona systematycznie ograniczana poprzez modernizację urządzeń i zmianę technologii suszenia, która polega na zastąpieniu termicznego procesu suszenia węgla odwadnianiem mechanicznym przy zastosowaniu wirówek sedymentacyjno-filtracyjnych. Ekologicznym efektem tych działań jest wyeliminowanie emisji pyłowo-gazowej do atmosfery oraz zmniejszenie zużycia energii, emisji hałasu, obniżenie zużycia wody, a co za tym idzie poprawa warunków bhp na stanowiskach pracy.
W 2006 roku w zakładach przeróbczych kopalń „Zofiówka” i „Borynia” zakończono wdrażanie nowej technologii, co spowodowało ograniczenie wielkości emisji pyłowej do 238,7 ton tj. o 69,2 ton mniej niż w 2005 r. Łącznie od 2004 roku emisja pyłowa zmniejszyła się z 347,0 ton do 238,7 ton tj. o 108,3 tony. W 2007 roku emisja pyłów wyniesie ok. 181,4 ton tj. o 165,6 ton mniej niż w roku 2004. W latach 2008 – 2011 nowa technologia suszenia węgla wprowadzana będzie na KWK „Pniówek”. Po wykonaniu inwestycji emisja pyłów wyniesie ok. 31,7 ton/rok tj. o 91% mniej niż w roku 2004. Całkowita emisja pyłowo-gazowa zmniejszy się o 42% w stosunku do roku 2004. Pozostałą część emisji stanowić będzie głównie metan. Wprowadzenie nowej technologii suszenia węgla skutecznie wpłynie na poprawę stanu czystości powietrza w rejonie miasta Jastrzębie-Zdrój. Łącznie od 2004 roku emisja pyłowa zmniejszyła się z 347,0 ton do 238,7 ton tj. o 108,3 tony.
Metan, to bodaj największy problem zakładów górniczych Spółki, bowiem jego stężenie zakwalifikowano jest do najwyższych kategorii. Aktywność odmetanowania wynosi około 40 % uwalnianego metanu, pozostałe 60 % jest usuwane na drodze wentylacyjnej. Ujęta do rurociągów odmetanowania mieszanka metanowo-powietrzna wykorzystywana jest gospodarczo w obiektach własnych oraz sprzedawana do SEJ S.A. Najpoważniejszą inwestycją z tej dziedziny jest, oddana w grudniu ub.r., najnowocześniejsza w Polsce stacja odmetanowania, która w całości przejęła zadania starej stacji. Na jej budowę kopalnia wydała ok. 9 mln zł. Inwestycja ta była niezbędna dzięki niej bowiem w kopalni „Pniówek” występuje najwyższa IV kategoria zagrożenia metanowego a rocznie ze złoża uwalnia się ok. 82 mln m sześć. gazu. Urządzenia starej stacji były wyeksploatowane i nie spełniały już zaostrzonych norm ochrony środowiska. Odzyskiwany gaz był zaoliwiony, a więc kiepskiej jakości, co powodowało ograniczenie jego wykorzystania w silnikach gazowych stosowanych w zakładzie. Inwestycja pozwoli m.in. na zmniejszenie zainstalowanej mocy w agregatach sprężarkowych z 1450 kW do 1200 kW, likwidację wydmuchu gazu do atmosfery, zmniejszenie zużycia oleju z 30000 do 40000 kg/rok do ok. 200 kg/rok oraz poprawę jakości przesyłanego gazu poprzez wyeliminowanie oleju czy likwidację wodnego obiegu schładzania gazu a także zwiększenia okresu między remontowego z 10000 godz. do 20000 godz. Automatyczny i w pełni programowalny system sterowania depresją stacji umożliwia optymalne zabezpieczenie ujęcia gazu z dołowej sieci rurociągów metanowych.
Jastrzębska Spółka Węglowa S.A. w 2005r. wdrożyła w kopalniach „Borynia”, „Jas-Mos”, „Krupiński”, „Pniówek” i „Zofiówka” oraz ZLM zintegrowany system zarządzania jakością i zarządzania środowiskowego, co potwierdzone zostało uzyskaniem certyfikatu we wrześniu 2005 roku. We wrześniu ubr. został przeprowadzony audit kontrolny systemu.
Ogółem nakłady na zadania proekologiczne w Jastrzębskiej Spółce Węglowej S.A. systematycznie rosną. W 2004r. przeznaczono na nie 17 802, 8 mln zł., w 2005 – 26 110,8 mln zł., zaś w roku ubiegłym zamknęły się sumą 33 629,6 mln zł. Realizacja tych inwestycji zapewniła Spółce spełnienie wymogów prawnych ochrony środowiska, dotrzymania warunków korzystania ze środowiska określonych w stosownych decyzjach i pozwoleniach administracyjnych oraz dostosowania jej działalności do norm Unii Europejskiej.
Opracowała: Mira Borkiewicz
PGWiR: DWADZIEŚCIA LAT MINĘŁO
ZAPŁACIMY SŁONY RACHUNEK
W roku 1986, a więc w czasach, gdy nikomu nie śniła się możliwość obrony naszego środowiska naturalnego aż w Strasburgu, powstał w kopalni „Borynia” w Jastrzębiu Zdroju oddział rekultywacji, który stał się zalążkiem dzisiejszej spółki akcyjnej o czytelnej nazwie Przedsiębiorstwo Gospodarki Wodnej i Rekultywacji. W ubiegłym roku minęła okrągła, dwudziesta rocznica funkcjonowania tej firmy, która rozwijając się do dzisiejszego kształtu, realizuje cały kompleks zadań ochraniających środowisko naturalne przed skutkami działalności górniczej.
Prawem paradoksu, w dzisiejszych czasach górnictwo byłoby mniej skłonne do wymyślenia, zastosowania i eksploatacji jednego z najciekawszych i skutecznych rozwiązań hydrotechnicznej ochrony wód powierzchniowych, jakim jest kolektor OLZA – po zmodernizowaniu przekształcony w system retencyjno – dozujący. Roczny poziom oczyszczanych i bezpiecznie odprowadzanych dzięki niemu kopalnianych wód zasolonych wynosi około 9 mln metrów sześciennych.
System Olza to 100 km rurociągów odbierających wody dołowe z 8 kopalń dawnego Rybnickiego Okręgu Węglowego, kilkanaście przykopalnianych zbiorników wód, dwa zbiorniki retencyjne , 8 pompowni oraz uruchomiona w 2004 roku stacja dozowania słonych wód z kolektora do koryta Odry.
System stał się skutecznym narzędziem ochrony wód powierzchniowych przed słonymi wodami kopalnianymi, pozwala bowiem – dzięki zastosowaniu najnowszych systemów monitoringu i automatycznego sterowania instalacjami dozującymi – na zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy ilością wprowadzanych do rzeki wód zasolonych, a jej przepływem i zasoleniem początkowym.
Złożoność tych wszystkich operacji pomnażana jest przez stałą zmienność poziomów wód powierzchniowych, której skutkiem są zmienne możliwości odbioru zasolonych wód z kolektora. Z tych właśnie względów wielkości wprowadzanych w ciągu doby do Odry wód kopalnianych, wcześniej oczyszczonych z jonów baru oraz z zawiesiny, wahają się w granicy od 2000 a 50.000 metrów sześciennych. Spółka dąży do zwiększenia pojemności retencyjnej systemu, aby w okresie długotrwałych susz móc dotrzymać norm zasolenia właściwych dla wody przeznaczonej do spożycia.
Jednak równie istotne znaczenie dla ochrony środowiska naturalnego terenów odczuwających skutki działalności górniczej ma rekultywacja składowisk kamienia i terenów zdegradowanych przez eksploatację oraz utrzymanie szaty roślinnej na obszarach już zrekultywowanych – w dużej części z zastosowaniem bezglebowej metody Frisol. Łączna powierzchnia terenów zrekultywowanych do tej pory wynosi ponad 50 ha, a w ciągu roku zwiększa się ona o kolejne 4 do 8 ha zrekultywowanych składowisk kamienia. Kolejnym zadaniem przedsiębiorstwa jest dostawa do kopalń wody przemysłowej, której roczny poziom produkcji wynosi ponad 6,2 mln metrów sześc.
Wracając zaś do paradoksów naszej urynkowionej rzeczywistości gospodarczej, która wraz z brakiem trwałych regulacji prawnych w zakresie ochrony środowiska sprzyja działaniom teoretycznie tańszym – ale tylko pozornie i w krótkim dystansie czasowym… Otóż za sprawą nowelizacji – w 2002 roku – dopuszczalnych norm zanieczyszczenia wód w Polsce, pięć kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA i trzy z Kompanii Węglowej SA ( „Marcel”, „Jankowice” i „Chwałowice”), które odprowadzają swoje słone wody za pośrednictwem kolektora, awansowały do pozycji liderów ekologii. Podkreśla to bardzo mocno prezes spółki, Jacek Pustelnik, który przeżył na tym stanowisku bardzo różne etapy świadomości ekologicznej w górnictwie.
– Obecne rozwiązania prawne w zakresie ochrony wód nie mobilizują do zmniejszania zanieczyszczenia rzek słonymi wodami kopalnianymi. Jest to efekt trzykrotnego podwyższenia – od 2003 roku – norm zawartości soli w wodach rzek oraz zlikwidowania preferencji w opłatach ekologicznych dla systemów retencyjnych. Praktyka ostatnich lat pokazuje, że kopalnie odprowadzające wody do rzek bez stosowania systemów retencyjno-dozujących i przekraczające zliberalizowaną normę ( 1g chlorków i siarczanów w litrze wody) mają takie same opłaty ekologiczne jak te, które odprowadzają przez system OLZA i dotrzymują normy 0,5 g/l. Mam jednak smutną pewność, że koszty takiego traktowania rzek są wysokie. I to nie tylko w postaci zniekształcenia i zubożenia ekosystemów wodnych. Wysokie poziomy zasolenia małych rzek na Śląsku oraz w Wiśle i w Odrze na długościach kilkuset kilometrów oznaczają brak przydatności takiej wody dla gospodarki komunalnej, dla rolnictwa i dla przemysłu . Wygląda na to, że są to rzeki na potrzeby górnictwa… Ale w przyszłości zapłacimy za to słony rachunek.
Opracowała: Eugenia Plucik
Kolumna dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Katowicach
W JASTRZĘBSKIEJ SPÓŁCE WĘGLOWEJ
NAKŁADY NA EKOLOGIĘ ROSNĄ
Górnictwo węgla kamiennego, mimo wielkiego postępu w dziedzinie stosowanych technologii eksploatacji, ingeruje w ekosystem powodując określone negatywne skutki. Celem „Programu ochrony środowiska JSW S.A. do 2006” było maksymalne ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko związanego ze zrzutem słonych wód dołowych, wytwarzaniem i składowaniem na powierzchni odpadów górniczych, emisją pyłowo- gazową do atmosfery oraz oddziaływaniem eksploatacji górniczej na powierzchni.
Strategiczne kierunki działań to: – dozowanie zasolonych wód dołowych kolektorem Olza do rzeki Odry, a tym samym zmniejszenie ich oddziaływania na wody powierzchniowe i spełnienie warunków ochrony hydrotechnicznej, – zmniejszenie ilości wytwarzanych odpadów górniczych oraz maksymalne ich zagospodarowanie i wykorzystanie zarówno na dole jak i na powierzchni, -ograniczenie emisji pyłowo-gazowej do atmosfery z suszarń węgla poprzez zmianę technologii jego suszenia, -ograniczenie emisji metanu do atmosfery poprzez zwiększenie ilości ujmowanego metanu i maksymalne jego wykorzystanie,
Wszystkie kopalnie JSW S.A. odprowadzają słone wody dołowe do rzeki Odry w miejscowości Olza poprzez kolektor „Olza” z wykorzystaniem zbiorników retencyjno-dozujących na kopalniach. Kolektor chroni zlewnie cząstkowe potoków i rzek na granicy wododziałów Odry i Wisły przed nadmiernym zasoleniem Jastrzębianki, Szotkówki, Pszczynki, Nacyny i Rudy. W 1999r. opracowano „Program naprawczy skutkujący zminimalizowaniem oddziaływania na środowisko słonych wód kopalnianych za pośrednictwem kolektora „Olza”. Wojewoda Śląski decyzją z dnia 14.06.1999r. zobowiązał użytkowników kolektora „Olza” tj. JSW S.A.i ówczesną Rudzką Spółkę Węglową S.A. (obecnie Kompania Węglowa) oraz jego właściciela – Przedsiębiorstwo Gospodarki Wodnej i Rekultywacji S.A. (patrz również tekst pt. „Zapłacimy słony rachunek”) do realizacji trzech podstawowych zadań technicznych: wydłużenia kolektora o około 8 km do rzeki Odry; przeprowadzenia remontów kapitalnych i modernizacji istniejącego kolektora dla wyeliminowania awaryjności i zwiększenia zdolności przepustowych; modernizacji i rozbudowy osadników w celu uzyskania niezbędnej pojemności retencyjnej. W związku z tym wykonano roboty inwestycyjne związane z modernizacją oraz wydłużeniem kolektora do rzeki Odry i rozprowadzeniem wód rurociągiem w dnie rzeki Odry. Kopalnie JSW S.A. otrzymały pozwolenie wodno-prawne na odprowadzanie wód zasolonych do rzeki Odry ważne do 31.12.2007r. W celu ochrony wód powierzchniowych przed nadmiernym zasoleniem w latach 2004 – 2006 ograniczono ładunek soli zwartej w wodach dołowych odprowadzanych do środowiska za pośrednictwem kolektora „Olza”, dalszego funkcjonowania kolektora „Olza” mającego na celu ochronę zlewni małych rzek w rejonie kopalń na pograniczu zlewni Wisły i Odry, powiększenia pojemności dyspozycyjnej osadników „Mos” o 300 tys. m3 – do końca 2006 r. uzyskano 88% planowanej pojemności. Ważnym dla funkcjonowania kolektora okazało się doskonalenia systemu retencyjno-dozującego „Olzy” poprzez prowadzenie działań związanych z dozowaniem siarczanu sodu w wyrobiskach górniczych, który chronić ma rurociąg przed zarastaniem osadami siarczanu baru i radu.
Od czterech lat w kopalni „Borynia” stosowana jest racjonalizatorska technologia usuwania baru z wód dołowych, którą opracował zespół Gustwa Szretera, kierownika Działu Ochrony Środowiska pod patronatem dr Ireny Pluty z Głównego Instytutu Górnictwa. Ten projekt racjonalizatorski został nagrodzony prze Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej a także czeka na zatwierdzenie w Urzędzie Patentowym.
– Nasza kopalnia przez wiele lat zmagała się z problemami wód dołowych zawierających bar – wyjaśnia G. Szreter.- Kiedy pierwiastek ten styka się z siarczanami, w wyniku czego powstaje siarczan baru, który jest bardzo niebezpieczny. Wytrąca się z wody i osiada na ścianach rurociągu. Z czasem przekroje rur tak się zmniejszają, że są problemy z tłoczeniem przez nie wód dołowych. Był to poważny problem, bowiem z kolektora korzystają nie tylko kopalnie naszej Spółki a również byłej Rybnickiej Spółki Węglowej. Udało się go rozwiązać dzięki zastosowaniu naszego projektu. Krótko wyjaśnię zasady działania. Na poziomach 713 m i 838 m znajdują się chodniki pojemnościowe, tzw. „wodnioki”, do których spływają kopalniane wody dołowe. Na obu poziomach przed chodnikami pojemnościowymi zbudowaliśmy specjalne koryta, przez które przepływa woda, zamykane dwoma zastawkami. Do koryt sypiemy rozpuszczalny w wodzie siarczan sodu, w wyniku czego powstają jody sodowe i siarczanowe. Nam potrzebne są właśnie jony siarczanowe łączące się z barem. W wyniku tego procesu wytrąca się w postaci zawiesiny siarczan baru, który po wpłynięciu wody do chodników pojemnościowych osiada na ich dnie. Promowana ze zbiornika na powierzchnię woda nie zawiera już baru i w takiej postaci dociera do kolektora „Olza”.
W 2006 roku kopalnie JSW S.A. wypompowały 5 354 tys. m3 słonych wód dołowych. Z tego 753 tys. m3 tj. 14 % wykorzystano wraz z odpadami elektrownianymi i odpadami poflotacyjnymi w zrobach na dole kopalń w celach profilaktyki przeciwpożarowej i likwidacji zbędnych wyrobisk oraz do uzupełnienia obiegów wodnych zakładów przeróbczych. Pozostała ilość 4 601 tys. m3 tj. ok. 86 % została odprowadzona do rzeki Odry poprzez system retencyjno-dozujący kolektora „Olza”.
Kolejny problem dotyczący wszystkich zakładów górniczych to gospodarka odpadami powstałymi w czasie eksploatacji oraz mechanicznej przeróbki węgla. W ub.r., w pięciu kopalniach JSW S.A. wytworzono 9 976,7 tys. ton odpadów górniczych. Ilość ta spowodowana była głównie koniecznością prowadzenia robót przygotowawczych udostępnienia złoża i zwiększonym jego zanieczyszczeniem. 9 405,4 tys. ton (tj. 94,3 % ) odpadów wykorzystano do robót inżynieryjnych na powierzchni. 212,8 tys. ton odpadów poflotacyjnych (tj. 2,1 % całości wytworzonych odpadów) i dodatkowo 480,0 tys. ton odpadów elektrownianych wykorzystano na dole w celach profilaktyki przeciwpożarowej oraz likwidacji zbędnych wyrobisk, Natomiast 358,6 tys. ton odpadów trafiło na składowisko „Borynia-Jar”. Rekultywację biologiczną i zagospodarowanie istniejących obiektów prowadzi się sukcesywnie w oparciu o tradycyjne i bezglebowe metody zazieleniania. W ubr. do życia przywrócono 10,2 hektarów. Poszerzono zwałowisko Borynia-Jar o zbiornik 6a. Zrekultywowano tereny byłych szybów zachodnich KWK „Jas-Mos” i w dolinie rzeki Szotkówki oraz wyrobiska popiaskowe i obszary poprzemysłowe przy kopalni „Krupiński”,
Na terenie zwałowiska „Pochwacie” zaprojektowano centrum sportowo-rekreacyjne „Pochwacie”, z którego będzie można korzystać bez względu na porę roku.
Emisja pyłowo-gazowa spowodowana jest eksploatacją suszarń i zakładów przeróbczych oraz kotłowni KWK „Borynia”. Jest ona systematycznie ograniczana poprzez modernizację urządzeń i zmianę technologii suszenia, która polega na zastąpieniu termicznego procesu suszenia węgla odwadnianiem mechanicznym przy zastosowaniu wirówek sedymentacyjno-filtracyjnych. Ekologicznym efektem tych działań jest wyeliminowanie emisji pyłowo-gazowej do atmosfery oraz zmniejszenie zużycia energii, emisji hałasu, obniżenie zużycia wody, a co za tym idzie poprawa warunków bhp na stanowiskach pracy.
W 2006 roku w zakładach przeróbczych kopalń „Zofiówka” i „Borynia” zakończono wdrażanie nowej technologii, co spowodowało ograniczenie wielkości emisji pyłowej do 238,7 ton tj. o 69,2 ton mniej niż w 2005 r. Łącznie od 2004 roku emisja pyłowa zmniejszyła się z 347,0 ton do 238,7 ton tj. o 108,3 tony. W 2007 roku emisja pyłów wyniesie ok. 181,4 ton tj. o 165,6 ton mniej niż w roku 2004. W latach 2008 – 2011 nowa technologia suszenia węgla wprowadzana będzie na KWK „Pniówek”. Po wykonaniu inwestycji emisja pyłów wyniesie ok. 31,7 ton/rok tj. o 91% mniej niż w roku 2004. Całkowita emisja pyłowo-gazowa zmniejszy się o 42% w stosunku do roku 2004. Pozostałą część emisji stanowić będzie głównie metan. Wprowadzenie nowej technologii suszenia węgla skutecznie wpłynie na poprawę stanu czystości powietrza w rejonie miasta Jastrzębie-Zdrój. Łącznie od 2004 roku emisja pyłowa zmniejszyła się z 347,0 ton do 238,7 ton tj. o 108,3 tony.
Metan, to bodaj największy problem zakładów górniczych Spółki, bowiem jego stężenie zakwalifikowano jest do najwyższych kategorii. Aktywność odmetanowania wynosi około 40 % uwalnianego metanu, pozostałe 60 % jest usuwane na drodze wentylacyjnej. Ujęta do rurociągów odmetanowania mieszanka metanowo-powietrzna wykorzystywana jest gospodarczo w obiektach własnych oraz sprzedawana do SEJ S.A. Najpoważniejszą inwestycją z tej dziedziny jest, oddana w grudniu ub.r., najnowocześniejsza w Polsce stacja odmetanowania, która w całości przejęła zadania starej stacji. Na jej budowę kopalnia wydała ok. 9 mln zł. Inwestycja ta była niezbędna dzięki niej bowiem w kopalni „Pniówek” występuje najwyższa IV kategoria zagrożenia metanowego a rocznie ze złoża uwalnia się ok. 82 mln m sześć. gazu. Urządzenia starej stacji były wyeksploatowane i nie spełniały już zaostrzonych norm ochrony środowiska. Odzyskiwany gaz był zaoliwiony, a więc kiepskiej jakości, co powodowało ograniczenie jego wykorzystania w silnikach gazowych stosowanych w zakładzie. Inwestycja pozwoli m.in. na zmniejszenie zainstalowanej mocy w agregatach sprężarkowych z 1450 kW do 1200 kW, likwidację wydmuchu gazu do atmosfery, zmniejszenie zużycia oleju z 30000 do 40000 kg/rok do ok. 200 kg/rok oraz poprawę jakości przesyłanego gazu poprzez wyeliminowanie oleju czy likwidację wodnego obiegu schładzania gazu a także zwiększenia okresu między remontowego z 10000 godz. do 20000 godz. Automatyczny i w pełni programowalny system sterowania depresją stacji umożliwia optymalne zabezpieczenie ujęcia gazu z dołowej sieci rurociągów metanowych.
Jastrzębska Spółka Węglowa S.A. w 2005r. wdrożyła w kopalniach „Borynia”, „Jas-Mos”, „Krupiński”, „Pniówek” i „Zofiówka” oraz ZLM zintegrowany system zarządzania jakością i zarządzania środowiskowego, co potwierdzone zostało uzyskaniem certyfikatu we wrześniu 2005 roku. We wrześniu ubr. został przeprowadzony audit kontrolny systemu.
Ogółem nakłady na zadania proekologiczne w Jastrzębskiej Spółce Węglowej S.A. systematycznie rosną. W 2004r. przeznaczono na nie 17 802, 8 mln zł., w 2005 – 26 110,8 mln zł., zaś w roku ubiegłym zamknęły się sumą 33 629,6 mln zł. Realizacja tych inwestycji zapewniła Spółce spełnienie wymogów prawnych ochrony środowiska, dotrzymania warunków korzystania ze środowiska określonych w stosownych decyzjach i pozwoleniach administracyjnych oraz dostosowania jej działalności do norm Unii Europejskiej.
Opracowała: Mira Borkiewicz
PGWiR: DWADZIEŚCIA LAT MINĘŁO
ZAPŁACIMY SŁONY RACHUNEK
W roku 1986, a więc w czasach, gdy nikomu nie śniła się możliwość obrony naszego środowiska naturalnego aż w Strasburgu, powstał w kopalni „Borynia” w Jastrzębiu Zdroju oddział rekultywacji, który stał się zalążkiem dzisiejszej spółki akcyjnej o czytelnej nazwie Przedsiębiorstwo Gospodarki Wodnej i Rekultywacji. W ubiegłym roku minęła okrągła, dwudziesta rocznica funkcjonowania tej firmy, która rozwijając się do dzisiejszego kształtu, realizuje cały kompleks zadań ochraniających środowisko naturalne przed skutkami działalności górniczej.
Prawem paradoksu, w dzisiejszych czasach górnictwo byłoby mniej skłonne do wymyślenia, zastosowania i eksploatacji jednego z najciekawszych i skutecznych rozwiązań hydrotechnicznej ochrony wód powierzchniowych, jakim jest kolektor OLZA – po zmodernizowaniu przekształcony w system retencyjno – dozujący. Roczny poziom oczyszczanych i bezpiecznie odprowadzanych dzięki niemu kopalnianych wód zasolonych wynosi około 9 mln metrów sześciennych.
System Olza to 100 km rurociągów odbierających wody dołowe z 8 kopalń dawnego Rybnickiego Okręgu Węglowego, kilkanaście przykopalnianych zbiorników wód, dwa zbiorniki retencyjne , 8 pompowni oraz uruchomiona w 2004 roku stacja dozowania słonych wód z kolektora do koryta Odry.
System stał się skutecznym narzędziem ochrony wód powierzchniowych przed słonymi wodami kopalnianymi, pozwala bowiem – dzięki zastosowaniu najnowszych systemów monitoringu i automatycznego sterowania instalacjami dozującymi – na zachowanie odpowiednich proporcji pomiędzy ilością wprowadzanych do rzeki wód zasolonych, a jej przepływem i zasoleniem początkowym.
Złożoność tych wszystkich operacji pomnażana jest przez stałą zmienność poziomów wód powierzchniowych, której skutkiem są zmienne możliwości odbioru zasolonych wód z kolektora. Z tych właśnie względów wielkości wprowadzanych w ciągu doby do Odry wód kopalnianych, wcześniej oczyszczonych z jonów baru oraz z zawiesiny, wahają się w granicy od 2000 a 50.000 metrów sześciennych. Spółka dąży do zwiększenia pojemności retencyjnej systemu, aby w okresie długotrwałych susz móc dotrzymać norm zasolenia właściwych dla wody przeznaczonej do spożycia.
Jednak równie istotne znaczenie dla ochrony środowiska naturalnego terenów odczuwających skutki działalności górniczej ma rekultywacja składowisk kamienia i terenów zdegradowanych przez eksploatację oraz utrzymanie szaty roślinnej na obszarach już zrekultywowanych – w dużej części z zastosowaniem bezglebowej metody Frisol. Łączna powierzchnia terenów zrekultywowanych do tej pory wynosi ponad 50 ha, a w ciągu roku zwiększa się ona o kolejne 4 do 8 ha zrekultywowanych składowisk kamienia. Kolejnym zadaniem przedsiębiorstwa jest dostawa do kopalń wody przemysłowej, której roczny poziom produkcji wynosi ponad 6,2 mln metrów sześc.
Wracając zaś do paradoksów naszej urynkowionej rzeczywistości gospodarczej, która wraz z brakiem trwałych regulacji prawnych w zakresie ochrony środowiska sprzyja działaniom teoretycznie tańszym – ale tylko pozornie i w krótkim dystansie czasowym… Otóż za sprawą nowelizacji – w 2002 roku – dopuszczalnych norm zanieczyszczenia wód w Polsce, pięć kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej SA i trzy z Kompanii Węglowej SA ( „Marcel”, „Jankowice” i „Chwałowice”), które odprowadzają swoje słone wody za pośrednictwem kolektora, awansowały do pozycji liderów ekologii. Podkreśla to bardzo mocno prezes spółki, Jacek Pustelnik, który przeżył na tym stanowisku bardzo różne etapy świadomości ekologicznej w górnictwie.
– Obecne rozwiązania prawne w zakresie ochrony wód nie mobilizują do zmniejszania zanieczyszczenia rzek słonymi wodami kopalnianymi. Jest to efekt trzykrotnego podwyższenia – od 2003 roku – norm zawartości soli w wodach rzek oraz zlikwidowania preferencji w opłatach ekologicznych dla systemów retencyjnych. Praktyka ostatnich lat pokazuje, że kopalnie odprowadzające wody do rzek bez stosowania systemów retencyjno-dozujących i przekraczające zliberalizowaną normę ( 1g chlorków i siarczanów w litrze wody) mają takie same opłaty ekologiczne jak te, które odprowadzają przez system OLZA i dotrzymują normy 0,5 g/l. Mam jednak smutną pewność, że koszty takiego traktowania rzek są wysokie. I to nie tylko w postaci zniekształcenia i zubożenia ekosystemów wodnych. Wysokie poziomy zasolenia małych rzek na Śląsku oraz w Wiśle i w Odrze na długościach kilkuset kilometrów oznaczają brak przydatności takiej wody dla gospodarki komunalnej, dla rolnictwa i dla przemysłu . Wygląda na to, że są to rzeki na potrzeby górnictwa… Ale w przyszłości zapłacimy za to słony rachunek.
Opracowała: Eugenia Plucik
Kolumna dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Katowicach
RAPORT W REAKCJI NA TRAGEDIĘ
BEZPIECZEŃSTWO W GÓRNICTWIE
Rząd przyjął 24 kwietnia br. raport z oceny bezpieczeństwa pracy w kopalniach węgla kamiennego. W dokumencie zaproponowano m.in. wprowadzenie nowych przepisów prawnych, stworzenie rejestru firm górniczych z informacjami o ich zasobach ludzkich i sprzętowych oraz ograniczenie wydobycia z podpoziomów.
Główne propozycje zmian, które powinny, zdaniem raportu, przyczynić się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa pracy w kopalniach to prowadzenie do przepisów wymagań, które powinny spełniać firmy przed dopuszczeniem do wykonywania prac w zakładach górniczych oraz zwiększenie kontroli firm usługowych przez organy nadzoru górniczego.
W raporcie znalazła się propozycja utworzenia bezpłatnego banku danych o firmach działających w branży górniczej. Firmy oceniane miałyby być m.in. pod względem posiadanej kadry inżynieryjno-technicznej, wyposażenia w specjalistyczny sprzęt, czy jakości i terminowości wykonywanych robót. Zgodnie z raportem do czynników, które zwiększą bezpieczeństwo górników, należą konieczność poprawy stanu technicznego maszyn i urządzeń oraz opracowanie jednolitych zasad dokonywania ich przeglądów, systematyczne eliminowanie wydobycia węgla z pokładów zalegających poniżej poziomów udostępniania złoża, czyli zmniejszenie tzw. eksploatacji podpoziomowej a także wdrożenie i doskonalenie zintegrowanych systemów informatycznych wspierających proces nadzoru przestrzegania przepisów BHP w kopalniach. Jak czytamy w raporcie, niezbędne jest także systematyczne dostosowywanie przepisów górniczych do zmieniających się warunków geologiczno-górniczych i technicznych i zwiększenie ilości badań nad metodami przewidywania i zapobiegania zagrożeniom wyrzutami metanu i skał oraz tąpnięciami.
Raport podkreśla również konieczność wprowadzenia do przepisów prawa górniczego i geologicznego pojęcia „zagrożenia skojarzonego”, gdyż coraz więcej węgla kamiennego wydobywa się z pokładów, w których występuje wiele zagrożeń jednocześnie.
Istotną kwestią jest poprawa struktury zatrudnienia w kopalniach oraz doskonalenie działań w zakresie polityki racjonalizacji zatrudnienia. Autorzy raportu wskazują również na potrzebę uporządkowania systemu szkolenia pracowników oraz osób dozoru górniczego w firmach wykonujących usługi w zakresie prac górniczych.
Raport powstał na podstawie uchwały Rady Ministrów w sprawie podjęcia działań dotyczących bezpieczeństwa pracy w kopalniach węgla kamiennego. Dokument był reakcją rządu na katastrofę z 21 listopada 2006 r. w kopalni Halemba, w której zginęło 23 górników. W ub.r. wypadkom w kopalniach węgla kamiennego uległo 2320 osób, spośród których 44 zginęły. Raport z oceny bezpieczeństwa w kopalniach węgla kamiennego został przygotowany przez zespół koordynacyjny, powołany przez Ministra Gospodarki. W skład zespołu weszli wiceministrowie resortów gospodarki, spraw wewnętrznych i administracji, pracy i polityki społecznej oraz prezesi Urzędu Dozoru Technicznego i Wyższego Urzędu Górniczego, a także dyrektor naczelny Głównego Instytutu Górnictwa. W pracach zespołu uczestniczyli również prezesi Kompanii Węglowej, Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Przewodniczącym zespołu jest przedstawiciel ministra gospodarki.
Dzień przed przyjęciem przez rząd raportu o bezpieczeństwo doszło do wypadku w kopalni Staszic, w którym 2 górników zginęło a 3 zostało rannych. Po wypadku Wyższy Urząd Górniczy zalecił analizę projektowanych robót górniczych w najbardziej zagrożonych rejonach wszystkich kopalń. Dodatkowo ponownie przeanalizowane mają być przyczyny wszystkich śmiertelnych wypadków w górnictwie w tym roku, ponowne analizy mają zminimalizować ryzyko kolejnych wypadków w kopalniach.
Oprac. (Czar)