Biuletyn Górniczy Nr 5-6 (167-168)

Brak informacji.

TEORETYCZNE SZANSE, REALNE ZAGROŻENIA
NIEPEWNA PRZYSZŁOŚĆ

Górnictwo węgla brunatnego, i energetyka na nim oparta, teoretycznie mają przed sobą dobre perspektywy w Unii Europejskiej, w tym i w Polsce. W praktyce działania na rzecz zapewnienia stabilnego rozwoju sektora węgla brunatnego są bardzo słabe.

– Zarówno podziemne górnictwo węgla kamiennego, jak i odkrywkowe górnictwo węgla brunatnego wymagają czasochłonnych i kosztochłonnych inwestycji w nowe złoża i pola wydobywcze – przypomina prof. dr hab. inż. Antoni Tajduś, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej. Zdaniem profesora- górnictwo węgla brunatnego jest niezwykle istotnym elementem stabilizującym bezpieczeństwo energetyczne Polski. – Niestety mówi się o tym tylko wówczas, kiedy nasz kraj i jego gospodarka zostają w mniejszym lub większym stopniu dotknięte skutkami kolejnego kryzysu gazowego .

W roku 2007 prawie 95 proc. energii elektrycznej w elektrowniach zawodowych została wytworzonej z węgla, z czego 61,4 proc. z węgla kamiennego a 34,5 z węgla brunatnego. Profesor Tajduś podkreśla, że własna baza zasobowa tych surowców energetycznych jest dla Polski gwarancją bezpieczeństwa energetycznego. Polska posiada najniższy współczynnik uzależnienia surowcowego w tym zakresie spośród wszystkich państw Unii Europejskiej.

Jacek Kaczorowski, prezes kopalni Bełchatów, przypomina niedawny kryzys gazowy, który wpłynął na zmianę polityki energetycznej części państw europejskich. – Niech będzie dla nas przestrogą, jak wysoką cenę płaci się za politykę energetyczną opartą o surowce importowane – mówi prezes Kaczorowski. Przypomina jednocześnie o geopolitycznych konfliktach, toczących się o dostęp do surowców energetycznych i kontrolę tras ich przesyłu. Jego zdaniem budowanie polityki energetycznej z czysto pragmatycznego punku widzenia powinno nosić znamiona polityki strategicznej opartej o własne surowce.

Autostrady zamiast kopalni

Jacek Kaczorowski mówi, że złoża stopniowo się wyczerpują, dlatego trzeba myśleć o zabezpieczeniu nowych źródeł surowców. W jego ocenie zapisy, jakie znalazły się w projekcie „Polityki energetycznej Polski do roku 2030” stawiają na rodzime surowce, w tym węgiel kamienny i brunatny. Prezes kopalni Belchatów zauważa jednak, że jedno ze strategicznych złóż – Legnica – potraktowane zostało po macoszemu. Z projektu „Polityki…„ wynika, że do 2030 roku złoża nie przewidziano do eksploatacji. To oznacza, że może się ono nie znaleźć w koncepcji krajowego przestrzennego zagospodarowania, a w ślad za tym w wojewódzkich i miejscowych planach.

– Złoże Legnica może w przyszłości zostać objęte zabudową infrastrukturalną, co przyczyni się do wzrostu przyszłych nakładów inwestycyjnych przyszłej odkrywki, która miałaby powstać w tym rejonie. Objęcie tego największego złoża, szacowanego na ok. 14 mld ton, jak również innych rozpoznanych złóż – ochroną przed zabudową infrastrukturalną, pozwoli ograniczyć nakłady inwestycyjne – dodaje prezes Kaczorowski.

Zagłębie węgla brunatnego Legnica może w przyszłości zapewnić wydobycie węgla brunatnego w Polsce co najmniej na obecnym poziomie. Drugim w kolejności bardzo dobrym perspektywicznie złożem węgla brunatnego w Polsce jest złoże Gubin-Mosty. Jego zasoby określone na około 5 mld ton.

Zdaniem ekspertów bardzo ważnym i pilnym zagadnieniem dla obu tych rejonów jest dokończenie badań geologicznych i ochrona powierzchni uniemożliwiająca bieżącą zabudowę terenu. Realizacja planów rozwojowych energetyki bazującej na węglu brunatnym zapewni bezpieczeństwo energetyczne Polski w oparciu o własne zasoby tego surowca.

Brunatny, ale czysty

– Węgiel kamienny i brunatny to ponad 96 proc. krajowej produkcji energii. Oznacza to całkowitą niezależność energetyczną naszego kraju. Będziemy jednak inwestować w energetykę odnawialną i energetykę jądrową. Ale niezależność energetyczną i Unii Europejskiej, i Polsce zapewniają zasoby węgla, w tym węgla brunatnego. Dla PGE węgiel brunatny pozostanie najważniejszym paliwem – przekonuje Tomasz Zadroga, prezes Polskiej Grupy Energetycznej, w skład której wchodzą kopalnie węgla brunatnego Bełchatów i Turów.

Jednak aby węgiel, brunatny i kamienny, mógł być nadal używany, niezbędny jest rozwój technologii zmniejszających jego uciążliwość dla środowiska. Tomasz Zadroga zaznacza, że nowe technologie „czystego węgla” mogą w przyszłości stać się standardem, dzięki czemu za kilka czy kilkanaście lat, węgiel brunatny stanie się liderem w Europie, jak również na świecie. Jego zdaniem powrót do czystego węgla będzie absolutnym obowiązkiem wszystkich energetyk i wszystkich gospodarek na całym świecie.

– Tylko wspólny wysiłek wielu ekspertów przekonanych o wartości i znaczeniu węgla jako podstawowego paliwa nie tylko dla polskiej elektroenergetyki, pozwoli z jednej strony na przyśpieszenie rozwiązania problemu ograniczania emisji CO2, a z drugiej na dalszą racjonalizację tworzonych w Unii Europejskiej regulacji w zakresie ochrony środowiska – twierdzi Antoni Pietkiewicz, prezes PGE Górnictwo i Energetyka, spółki wchodzącej w skład PGE, zajmującej się wydobyciem węgla brunatnego i produkcją energii elektrycznej.

– W źródłach naszej Grupy, od wielu lat prowadzone są działania wpływające na obniżanie emisji CO2, modernizacje bloków kondensacyjnych poprawiły sprawność o ponad 10 proc., znacznie zwiększono udział produkcji energii w skojarzeniu z wytwarzaniem ciepła, wprowadzono technologie gazowe, a ostatnio współspalanie biomasy – wylicza prezes Pietkiewicz.

Dodaje, że w porównaniu z rokiem 1990, produkcja energii elektrycznej w źródłach powoduje niższą o ponad 20 proc. emisję CO2. Dla optymalizacji dalszych redukcji PGE GiE opracowała „Strategię zarządzania uprawnieniami i emisjami CO2”, W ramach jej wdrażania uruchomiono już kilka programów dotyczących zwiększenia współspalania biomasy, suszenia węgla brunatnego, poprawy sprawności, zwiększenia efektywności wykorzystywania energii i ciepła.
– Dla uzyskania takiego stopnia rozwoju technologii redukujących emisje CO2, jaki mamy w technologiach redukcji SO2, NOx i pyłów, potrzeba czasu i ogromnych nakładów finansowych. Konieczne jest łączenie działań wielu firm z wielu krajów dla szybszego uzyskiwania efektów – podkreśla Antoni Pietkiewicz.

Jednym z najważniejszych obecnie zagadnień jest stałe podwyższanie sprawności elektrowni opalanych węglem brunatnym i prowadzenie prac badawczych nad wdrożeniem technologii wychwytywania i składowania CO2 dla znaczącego zmniejszania jego emisji do atmosfery. Według ekspertów polska energetyka powinna włączyć się w prace pilotowe i przemysłowe na wzór budowanej w Elektrowni Bełchatów instalacji do wychwytywania CO2 (szerszej o tej instalacji pisaliśmy w poprzednim numerze Biuletynu Górniczego).

Szansą dla branży górnictwa węgla brunatnego jest dalszy rozwój technologii umożliwiających energetyczne lub chemiczne przetwórstwo węgla brunatnego, również bezpośrednio w złożu na paliwo gazowe i ciekłe, a także na komponenty glebotwórcze i paszowe dla rolnictwa.

Zdaniem specjalistów istnieje konieczność powołania krajowego centrum wdrażania czystych technologii węglowych, składających się ze wszystkich zainteresowanych jednostek naukowo-badawczych, uczelni technicznych, przedstawicieli koncernów paliwo-energetycznych i chemicznych. Wskazane jest, aby w strukturze Ministerstwa Gospodarki powołana została odpowiednia instytucja prowadząca i koordynująca wszystkie prace z zakresu Czystych Technologii Węglowych.

Eksperci przekonują, że udokumentowane zasoby światowe węgla brunatnego wystarczą na ponad 300 lat, a zasoby węgla kamiennego na około 200 lat. Dla porównania obecne światowe zasoby gazu, ropy naftowej oraz uranu wystarczą tylko na około 40 lat. Prognozuje się, że w okresie następnych 30 lat potrzeby energetyczne świata ulegną podwojeniu dlatego świat staje przed bardzo ważkim problemem – czym pokryć potrzeby energetyczne za 30 – 40 lat. Polska posiada rozpoznanych ponad 150 złóż i obszarów węglonośnych węgla brunatnego. Udokumentowano ponad 14 mld ton węgla brunatnego w złożach pewnych i ponad 60 mld ton w zasobach oszacowanych. Możliwość występowania w obszarach potencjalnie węglonośnych ocenia się na ponad 140 mld ton.

O problemach związanych z rozwojem górnictwa rozmawiano dyskutowano podczas VI Międzynarodowego Kongresu Górnictwa Węgla Brunatnego jaki pod hasłem „Węgiel Brunatny/Energia – Środowisko – Przyszłość” odbył się w dniach 18-20 maja br. w Bełchatowie.

Kongres zgromadził blisko 340 uczestników, w tym 40 z zagranicy, reprezentujących wyższe uczelnie i instytuty naukowo – badawcze, branżowe departamenty ministerstw zarządzających górnictwem i energetyką, koncerny paliwowo – energetyczne, kopalnie, elektrownie pracujące na węglu brunatnym, przemysł maszyn i urządzeń oraz firmy i instytucje współpracujące z branżą węgla brunatnego i energetyką. Obradom towarzyszyła wystawa, na której 40 wystawców zaprezentowało najnowsze osiągnięcia projektowe i konstrukcyjne oraz wyroby firm i instytucji związanych z górnictwem węgla brunatnego i energetyką.
Kopalnia Bełchatów i Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział Bełchatów po raz czwarty byli jego organizatorami.

Donald Dusek

WĘGIEL Z NOWEGO ZŁOŻA

Kopalnia węgla brunatnego Bełchatów planuje w sierpniu 2009 r. rozpoczęcie wydobycia węgla brunatnego z Pola Szczerców. Rozpoczęły się już przygotowania zmierzające do budowy kolejnej odkrywki.

– W sierpniu 2009 r. planujemy wydobycie pierwszych ton węgla brunatnego z Pola Szczerców. Teoretycznie, po rozpoczęciu eksploatacji w nowym polu, możliwości wydobywcze kopalni wzrosną do ponad 42 mln ton – mówi Jacek Kaczorowski, prezes zarządu Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów. Węgiel brunatny z Bełchatowa stanowi ponad 50 proc. wydobycia krajowego. Średnie roczne wydobycie w bełchatowskiej kopalni w ostatnich latach wyniosło 33 mln ton. Zgodnie z planami eksploatacja złoża w szczercowskim polu potrwa do 2038 roku. Kopalnia już myśli o wydobyciu węgla z innych złóż.
– Ważnym, uzupełniającym złożem jest dla nas złoże Złoczew o zasobach szacowanych na około 450 mln ton. Przyszła eksploatacja złoża przedłużyłaby życie bełchatowskiego zagłębia górniczo-energetycznego – przekonuje Jacek Kaczorowski.

Jego zdaniem uruchomienie złoża Złoczew będzie się wiązało ze stosunkowo niedużymi nakładami inwestycyjnymi, w porównaniu do innych perspektywicznych odkrywek oraz możliwości wykorzystania istniejącej infrastruktury i maszyn. Decyzję o budowie kopalni w Złoczewie podejmować będzie Komitet Inwestycyjny Polskiej Grupy Energetycznej.

W lutym br. przedstawiciele zarządu kopalni Bełchatów spotkali się z mieszkańcami gminy, na której zlokalizowana byłaby odkrywka, przedstawiając plany. Pierwsze tony węgla zostałyby wydobyte pod Złoczewem, według wstępnych planów, w 2031 r. Dzięki jej uruchomieniu znacznemu przedłużeniu uległaby żywotność obu bełchatowskich firm – kopalni do 2055 r., a elektrowni do 2047 r.

Złoże Złoczew położone jest w południowo – zachodniej części województwa łódzkiego, w rejonie Wielunia. Oddalone jest o około 50 km w linii prostej od „starego” Bełchatowa.

Odbiorcą surowca niemal w całości jest największa, konwencjonalna elektrownia w Europie – Elektrownia Bełchatów, o mocy 4400 MW. Jej produkcja pokrywa około 20 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Po uruchomieniu w roku 2010 nowego bloku energetycznego o mocy 858 MW wskaźnik ten jeszcze wzrośnie.

DON

SYTUACJA SPÓŁEK WĘGLOWYCH W 2009 SIĘ POGARSZA
SZUKANIE ŚWIATŁA W TUNELU

Pierwsze miesiące roku 2009 były trudne dla krajowych producentów węgla kamiennego, spółki węglowe zostały zmuszone do przyjęcia działań antykryzysowych, polegających m.in. na ograniczeniu inwestycji i przesunięciu terminu płatności za usługi i towary.

W pierwszych trzech miesiącach 2009 r. wydobyto 19,9 mln ton węgla kamiennego, to jest mniej o 1,16 mln ton (5,5 proc.) niż w analogicznym okresie 2008 r. Sprzedaż węgla kamiennego w pierwszym kwartale 2009 r. wyniosła 17,729 mln ton i była niższa od sprzedaży w pierwszym kwartale 2008 r. o ponad 3,5 mln ton (16,7 proc.), jednakże przychody z tego tytułu były wyższe o 64,9 mln zł i wyniosły ponad 5 mld zł.

Znaczący wpływ na wyniki spółek węglowych miały dostawy do energetyki. Wielkość dostaw węgla kamiennego do energetyki zawodowej w pierwszym kwartale 2009 została zaplanowana na 10,9 mln ton. Jednak ze względu na odmowy odbiorów lub ich przesuwanie w czasie przez energetykę, w pierwszym kwartale zrealizowano 9,4 mln ton dostaw, co stanowi 86,6 proc. planu.
Planowana na pierwszy kwartał 2009 r. wielkość dostaw węgla koksowego wynosiła 1,28 mln ton, z czego zrealizowano 1,18 mln ton.

Skutkiem braku pełnej realizacji kontraktów jest rosnący stan zapasów węgla kamiennego na zwałach kopalnianych, pod koniec marca br. na zwałach leżało ok. 3,5 mln ton węgla.
Wynik finansowy netto za pierwszy kwartał 2008 r. całego sektora wyniósł 185,5 mln zł, zaś osiągnięty w pierwszym kwartale 2009 r. wynosi 81,6 mln zł. – spadek jest więc bardzo wyraźny.

W sytuacji spadku sprzedaży węgla na rynku krajowym nie mógł być eksport węgla. Zmniejszające się zużycie węgla energetycznego w elektrowniach europejskich oraz duże ilości węgla zgromadzone na ich składach, spowodowały znaczące ograniczenie popytu. W konsekwencji, na rynku międzynarodowym występuje nadpodaż węgla, co ma przełożenie na niższe ceny.

W okresie pierwszych trzech miesięcy br. sprzedaż eksportowa węgla kamiennego prowadzona przez Węglokoks wyniosła 1,23 mln ton. W porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego oznacza to spadek eksportu w ujęciu ilościowym o 625 tys. ton.
Sprzedaż eksportowa węgla kamiennego planowana przez Węglokoks na cały 2009 rok powinna wynieść 6,693 mln ton.

Rośnie import węgla

Wraz ze spadkiem sprzedaży polskiego węgla, rośnie import węgla na rynek krajowy. Jak podkreśla Ministerstwo Gospodarki, o ile jednak w latach ubiegłych wzrost importu kształtował się na poziomie ok. 500 tys. ton rocznie (5,21 mln ton w 2006 r. i 5,77 mln ton w 2007 r.), to w roku 2008 wzrósł niemal dwukrotnie – do 10,1 mln ton. W styczniu br. wielkość importu węgla wyniosła 1,43 mln ton i była niemal trzykrotnie wyższa niż w styczniu 2008 r. (0,53 mln ton). Głównymi kierunkami importu w roku 2008 były Rosja, Stany Zjednoczone i Czechy.

Resort gospodarki przypomina, że w roku 2008 spółki węglowe nie były w stanie zaspokoić popytu na węgiel ze strony energetyki, dlatego też firmy energetyczne importowały większą niż dotychczas ilość węgla w celu zgromadzenia jego zapasów w odpowiedniej wielkości, wypełniając w ten sposób lukę zaopatrzeniową spowodowaną zbyt małą podażą tego surowca. W konsekwencji także na początku 2009 r., kiedy zapotrzebowanie na węgiel spadło, import pozostawał znaczny.

Jak informuje MG, w ostatnim okresie obserwuje się wyrównywanie cen węgla importowanego poprzez porty ARA z ceną polskiego węgla, co wpływa na zwiększenie importu szczególnie do północnych regionów kraju. Z obliczeń resortu wynika, że urealniona cena węgla importowanego poprzez porty ARA w polskich portach (głównie Świnoujście) jest porównywalną z ceną polskiego węgla loco kopalnia.

Kiepskie prognozy

Większość spółek przewiduje w tym roku spadek wielkości sprzedaży węgla energetycznego oraz spadek przychodów z tego tytułu w stosunku do założeń poczynionych w planach techniczno-ekonomicznych na 2009 r. W skali sektora prognozowana sprzedaż w 2009 r. zmniejszy się o 17,9 proc. w stosunku do 2008r. co znajdzie odbicie w spadku przychodów ze sprzedaży o 8,4 proc.
W skali całego sektora planuje się spadek sprzedaży węgla koksowego o 17,7 proc. oraz przychodów ze sprzedaży o 6,7proc.

Działania antykryzysowe

Wszystkie spółki węglowe wdrażają opracowane przez siebie plany antykryzysowe. W poszczególnych spółkach działania te wyglądają następująco.

Kompania Węglowa

Planem antykryzysowym w Kompanii Węglowej objęto wszystkie obszary działalności spółki. Działania ukierunkowane będą przede wszystkim na utrzymanie płynności finansowej. Najistotniejsze z nich to:

  • ograniczenie wielkości produkcji węgla z 44,8 mln ton do 42,1 mln ton. Stan zapasów węgla na koniec 2009 r. przy prognozowanym spadku sprzedaży wyniesie 4 mln ton,
  • ograniczenie zakresu robót przygotowawczych,
  • redukcję nakładów inwestycyjnych,
  • ograniczenie stanu zatrudnienia na koniec 2009r.
  • ograniczenie poziomu kosztów materialnego zabezpieczenia produkcji przy zachowaniu bezpieczeństwa pracy załóg górniczych,
  • wydłużenie terminu płatności w nowo zawieranych umowach na dostawy i usługi,
  • sprzedaż posiadanego pakietu akcji KGHM i ZA Puławy w przypadku korzystnych notowań na GPW,
  • zwiększenie finansowania inwestycji z wykorzystaniem leasingu,
  • intensyfikacja działań w celu uzyskania dokapitalizowania.

Katowicki Holding Węglowy

Najważniejsze działania antykryzysowe przyjęty przez Katowicki Holding Węglowy to:

  • ograniczenie liczby przyjęć nowych pracowników przy zachowaniu zaplanowanej wielkości odejść osób posiadających uprawnienia do emerytury, zmniejszenie zatrudnienia administracyjnego w wyniku połączenia 3 kopalń, utrzymanie średniej płacy na poziomie 2008 r., wdrożenie doraźnych systemów motywacyjnych ukierunkowanych na zwiększenie wydajności pracy,
  • przeniesienie załóg, gdzie wystąpi konieczność zatrzymania frontów ścianowych do prac związanych z odtwarzaniem zdolności wydobywczych kopalń, utworzenie oddziału zbrojeniowo-likwidacyjnego dla wszystkich kopalń, wprowadzenie regulacji, które pozwolą na elastyczne zatrudnianie pracowników między kopalniami kosztów usług wiertniczo-górniczych; zmniejszenie zużycia materiałów, gospodarka mediami; odzysk odpadów górniczych z kopalń Spółki,
  • weryfikacja zadań pod kątem możliwości przesunięcia ich w czasie, przedłużenie żywotności środków trwałych poprzez modernizacje lub remonty, rzeczowe ograniczenia zadań inwestycyjnych,
  • wyodrębnienie z własnych aktywów majątku nieprodukcyjnego i utworzone na jego bazie spółki prawa handlowego, prowadzącej działalność poboczną w stosunku do podstawowego profilu KHW, połączenie 3 kopalń i w efekcie prowadzenie wspólnej administracji, księgowości i logistyki oraz uwolnienie nieruchomości,
  • przyjęcie zasady płatności rozłożonych w czasie za pozyskiwany sprzęt, maszyny i urządzenia, rozszerzenie zakresu przedsięwzięć finansowanych z funduszu likwidacji zakładu górniczego, realizacja w pełnym zakresie emisji obligacji dedykowanych spółkom grupy kapitałowej KHW, dołożenie wszelkich starań w celu uplasowania emisji obligacji „węglowych”.

Jastrzębska Spółka Węglowa

Program oszczędnościowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej realizowany będzie poprzez:

  1. działania wpływające na obniżkę kosztów:
    • zmniejszenie stanu zatrudnienia – maksymalne wykorzystanie możliwości rozwiązania umów z pracownikami posiadającymi uprawnienia emerytalne, uzupełnianie załogi tylko w niezbędnym zakresie, konieczność uzupełnienia pracowników o specjalistycznych kwalifikacjach,
    • zamrożenie płac – wynagrodzenie za przepracowaną dniówkę przyjęte na poziomie IV kwartału 2008 r.,
    • ograniczenie do niezbędnego minimum prac w soboty i niedziele,
    • realizacja węgla deputatowego dla pracowników z własnych kopalń,
    • ograniczenie kosztów administracji,
    • zmniejszenie zakresu drążenia wyrobisk korytarzowych oraz robót zbrojeniowo-likwidacyjnych wykonywanych przez firmy obce,
    • ograniczenie pozostałych usług obcych,
    • opracowanie i wdrożenie planów oszczędności energii,
    • ograniczenie planowanych remontów,
    • spowolnienie procesu modernizacji budynku przeznaczonego na nową siedzibę JSW,
    • zmniejszenie nakładów inwestycyjnych
    • zmniejszenie kosztów amortyzacji o ok. 25 mln zł oraz kwoty odpisu na fundusz likwidacji kopalń o ok. 9 mln zł,
  1. ograniczenie wydatków inwestycyjnych,
  2. działania, które mają poprawić efektywność, m.in.: poprawa wydajności pracy połączona z lepszym wykorzystaniem posiadanych środków technicznych, wykorzystanie dekoniunktury na wykonanie planowych remontów, przeglądów i napraw, zwiększenie wykorzystania posiadanych środków techniczno-organizacyjnych dla zwiększenia wydobycia w kopalniach produkujących węgiel do celów energetycznych, analiza umów na usługi i dostawy pod kątem renegocjacji cen.

DO

Zakład Monitoringu Środowiska
Kontrolować i chronić ekosystem

Szeroko rozumiany monitoring środowiska, mający na celu zachowanie równowagi w ekosystemie zgodnie ze Strategią Zrównoważonego Rozwoju – to priorytetowe zadanie realizowane przez Zakład Monitoringu Środowiska Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach.

Wynika to z konieczności kontroli i oceny środowiska naturalnego, które poddawane jest ciągle antropopresji przemysłowej – wyjaśnia dr Leszek Drobek, kierownik Zakładu. Badania monitoringowe pozwalają na ocenę stanu środowiska, w którym żyje człowiek oraz ocenę ryzyka wynikającego z faktu przebywania w nim. Obowiązujące w tym zakresie uregulowania prawne pozwalają w oparciu o istniejące kryteria na podejmowanie decyzji m.in. o sposobach odzysku i zagospodarowania odpadów, technologiach uzdatniania wód przeznaczonych do zaopatrzenia ludności, zagospodarowaniu terenów poprzemysłowych czy konieczności podejmowania działań związanych z ich rekultywacją. Monitoring stanu środowiska prowadzony jest we wszystkich jego elementach, czyli obejmuje wody powierzchniowe i podziemne, gleby i grunty, powietrze, a jego uzupełnieniem są badania fizyko-chemiczne odpadów komunalnych i przemysłowych, odcieków składowiskowych, ścieków przemysłowych, pyłów atmosferycznych i innych.

Nowym kierunkiem działalności laboratoriów Zakładu jest rozwój metod analizy produktów rolno-spożywczych, w tym pochodzących z terenów prowadzenia produkcji rolniczej metodami ekologicznymi.

Szeroki zakres wykonywanych badań fizyko-chemicznych obejmuje analitykę substancji szkodliwych dla zdrowia ludzi i środowiska, zarówno nieorganicznych (m.in. metale ciężkie i ich związki), jak i organicznych takich jak: ropopochodne, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), lotne związki alifatyczne i aromatyczne (BTX) oraz ich chlorowcopochodne, polichlorowane bifenyle, polichlorowane dibenzodioksyny i dibenzofurany. Zakres analityki zanieczyszczeń organicznych uzupełnia oznaczanie śladowych ilości środków ochrony roślin (pestycydów, herbicydów, fungicydów), oraz wybuchowych związków organicznych – nitrozwiązków.

W Zakładzie Monitoringu Środowiska, w oparciu o przeprowadzane badania poszczególnych elementów środowiska, wykonuje się analizy ekologiczne, ekspertyzy i oceny stanu środowiska (stan zerowy), raporty oddziaływania na środowisko inwestycji na wszystkich etapach ich realizacji, a także przeglądy ekologiczne, wnioski o wydanie pozwolenia zintegrowanego wraz z udziałem w postępowaniu o uzyskanie decyzji.

W skład Zakładu Monitoringu Środowiska wchodzą trzy laboratoria: Laboratorium Analiz Odpadów Stałych, Laboratorium Analiz Wód i Ścieków i Laboratorium Analiz Związków Organicznych oraz Pracownia Analiz Ekologicznych.

Wszystkie jednostki organizacyjne Zakładu funkcjonują w ramach wdrożonego w Głównym Instytucie Górnictwa Zintegrowanego Systemu Zarządzania (jakość, bhp, środowisko), udokumentowanego certyfikatem Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji Nr JBS – 54/4/2006, spełniającego wymagania norm PN-EN ISO 9001:2001, PN-N-18001:2004, PN-EN ISO 14001:2005.

Ponadto, w laboratoriach Zakładu wdrożony jest pod nadzorem Polskiego Centrum Akredytacji, system jakości dla laboratoriów badawczych spełniający wymagania normy PN-EN ISO/IEC 17025:2005.

Laboratorium Analiz Odpadów Stałych wykonuje badania odpadów przemysłowych (przykładowo: energetycznych, hutniczych, poformierskich z odlewnictwa żelaza i metali nieżelaznych, pyłów) i komunalnych, osadów ściekowych, gleb i gruntów, spoiw i kruszyw mineralnych, paliw stałych oraz odpadowych paliw alternatywnych.

Laboratorium Analiz Wód i Ścieków wykonuje w wodach i ściekach oznaczenia blisko 100 parametrów, m.in. pH, mętności, przewodności właściwej, substancji rozpuszczonych, suchej pozostałości, zawiesin ogólnych, BZTn, indeksu nadmanganianowego (utlenialności), ChZTCr, tlenu rozpuszczonego, zasadowości p i m, chlorków, bromków, jodków, siarczanów, fluorków, amonu, azotynów, azotanów, detergentów anionowych, kilkudziesięciu metali. W Laboratorium również prowadzona jest działalność związana z opracowywaniem i wdrażaniem do praktyki laboratoryjnej nowych procedur badawczych.

Laboratorium Analiz Związków Organicznych zostało założone w związku z rosnącym w Polsce zapotrzebowaniem na wykrywanie oraz analizowanie toksycznych związków organicznych, które dostają się do otaczającego nas środowiska naturalnego w wyniku działalności człowieka. Zasadniczym celem laboratorium jest prowadzenie działalności badawczej na rzecz ochrony ekosystemu, jak również badawczo-usługowej dla podmiotów związanych z takimi przemysłami jak energetyczny, chemiczny, górnictwo, spożywczy czy rolnictwo.

Niezwykle ważną rolę w całym systemie realizowanych przez Zakład prac monitoringowych pełni Pracownia Analiz Ekologicznych, której pracownicy wykonują niezbędne pomiary terenowe i pobierają do badań próby środowiskowe. Ten pierwszy etap badań monitoringowych jest równie ważny jak końcowe oznaczenia poszczególnych indywiduów chemicznych w laboratoriach. Prawidłowo pobrane próby do badań pozwalają na uzyskanie reprezentatywnych wyników, a co za tym idzie prawdziwej informacji o stanie środowiska. Jak już wcześniej wspomniano, wyniki badań terenowych i laboratoryjnych wykorzystywane są w opracowywanych ocenach ekologicznych, ekspertyzach i opiniach dotyczących stanu środowiska gruntowo-wodnego terenów przeznaczonych pod planowane inwestycje (ustalenie stanu zerowego), również dla składowisk odpadów w pełnym zakresie wynikającym z faz ich funkcjonowania – przedeksploatacyjnej, eksploatacyjnej i poeksploatacyjnej. Profesjonalny pobór prób do badań zapewnia nowoczesne wyposażenie pracowni w tym zakresie: zanurzeniowe pompy MPI z własnym zasilaniem, pompy Gigant z oprzyrządowaniem, zestawy do sondowania gleb i gruntów, młot wibracyjny MAKITA HM 1800 z wyciągarką hydrauliczną do głębokiego sondowania oraz szeroka gama sprzętu uzupełniającego, jak świdry ręczne do poboru gruntów, czerpaki do osadów dennych, komory przelewowe, prasy filtracyjne, świstawki hydrogeologiczne, młynek hydrometryczny i inne.

Dr Leszek Drobek podkreśla, że wysoki poziom świadczonych przez Zakład Monitoringu Środowiska usług jest możliwy dzięki znakomitemu zespołowi pracowników naukowo-badawczych o wysokich kwalifikacjach. Aktualnie są to 24 osoby, z czego 20 z wykształceniem wyższym, w tym 6 osób ze stopniem doktora nauk technicznych w obszarze inżynierii środowiska. Posiadają oni uprawnienia biegłych z listy Wojewody Śląskiego w zakresie sporządzania ocen oddziaływania na środowisko, ochrony przyrody oraz hydrologii. Są członkami szeregu zespołów problemowych Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, m.in. w Komitetach Technicznych ds. Jakości Wody, ds. Naturalnych Paliw Stałych, ds. Odpadów. Biorą również udział w pracach Komitetu Chemii Analitycznej Polskiej Akademii Nauk oraz Międzyresortowej Komisji ds. Najwyższych Dopuszczalnych Stężeń i Natężeń Czynników Szkodliwych dla Zdrowia w Środowisku Pracy.

Uznaniem kompetencji zespołu Zakładu Monitoringu Środowiska są również posiadane uprawnienia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Katowicach do wykonywania badań wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi oraz wyjątkowo prestiżowe uprawnienia Ministra Zdrowia do wydawania gminom uzdrowiskowym świadectw dokumentujących potwierdzenie właściwości naturalnych surowców leczniczych, jakimi są wody lecznicze.

– Jednymi z najbardziej szkodliwych, niebezpiecznych dla przyrody ożywionej zanieczyszczeniami chemicznymi są oparte na węglu organiczne związki chlorowcopochodne – wyjaśnia dr Drobek zajmujący się tym problemem. Należą do nich m.in. chlorowane pestycydy, środki ochrony roślin, wprawdzie wycofane już z użytku, ale ciągle w środowisku obecne. Postanowieniem Konwencji Sztokholmskiej przyjętej 22 maja 2001 roku znajdują się one na liście 12 szczególnie toksycznych trwałych zanieczyszczeń organicznych – TZO. Związki te charakteryzują się dużą toksycznością, wykazują właściwości rakotwórcze, mutagenne i teratogenne. Trwale utrzymują się w środowisku ze względu na dużą odporność na degradację fizyczną, chemiczną czy biologiczną. Przy stosunkowo słabej rozpuszczalności w wodzie cechuje je dobra rozpuszczalność w tłuszczach, co decyduje o ich zdolności do biokoncentracji obserwowanej w przypadku kumulacji w organizmach żywych znajdujących się na szczycie łańcucha pokarmowego. Na przykładzie gruntów z reguły zanieczyszczonych w sąsiedztwie mogilników, których to obiektów proces likwidacji w Polsce jeszcze trwa, można zadać pytanie, jak tego typu zanieczyszczenia znajdujące się w gruncie będą zachowywać się czasie. Oceny potencjalnego zagrożenia dla środowiska związanego z migracją tego typu zanieczyszczeń w strefie aeracji, od ognisk zanieczyszczeń punktowych do receptora, jakim może być pierwszy poziom wód podziemnych można dokonać przykładowo w oparciu o uproszczone wzory matematyczne, zgodnie z metodyka opisaną w literaturze (Witczak, Żurek 1994, Witczak, Adamczyk 1994). Jest to wprawdzie model uproszczony, niemniej jednak pozwala oszacować ilościowo takie parametry, jak zmiany koncentracji poszczególnych pestycydów w czasie z uwzględnieniem zachodzących powoli procesów biodegradacji czy zasięg migracji tych zanieczyszczeń wgłąb profilu gruntowego pod wpływem infiltrujących od góry wód opadowych, z uwzględnieniem współczynnika opóźnienia, dla każdej substancji innego.

Jest to przykład wykorzystania wyników badań monitoringowych pozwalający nie tylko na stwierdzenie stanu środowiska na dzień dzisiejszy, ale również na pewną prognozę migracji i zmian koncentracji zanieczyszczeń w środowisku gruntowo-wodnym, nawet jeśli tylko szacunkową ze względu na uproszczony model matematyczny, to dającą wstępną informację o ryzyku środowiskowym związanym z obecnością tego typu, a także innych zanieczyszczeń w środowisku.

Mira Borkiewicz

Kolumna dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Zobacz pozostałe numery

Sporo się u nas dzieje.

Bądź zawsze na bieżąco.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA