Biuletyn Górniczy Nr 7-8 (157-158)

Brak informacji.

NA RYNKU MASZYN GÓRNICZYCH
NOWE TRENDY

Podczas targów Mining Expo 2008 polscy producenci maszyn i urządzeń dla branży górniczej zaprezentują wiele nowatorskich rozwiązań oraz swój rosnący potencjał.

– Rozwój trendów w branży maszyn górniczych jest w znaczącym stopniu zdeterminowany przez stan koniunktury na rynku wydobywczym, który z kolei jest pochodną globalnego poziomu i struktury zapotrzebowania na surowce energetyczne, a w szczególności zapotrzebowania na energię elektryczną – mówi Tomasz Jakubowski, prezes zarządu Grupy Famur.

Jak dodaje prezes Jakubowski, obserwowany jest dynamiczny rozwój urządzeń o dużej efektywności zarówno w technologiach głębinowych jak i odkrywkowych wydobycia węgla kamiennego. Główny trend zmierza w kierunku budowy maszyn i urządzeń o dużej koncentracji mocy wyposażonych w zaawansowane systemy sterowania i nadzoru. Producenci urządzeń pracują nad rozwojem technologicznym swoich produktów, dzięki czemu następuje automatyzacja pracy i zwiększenie bezpieczeństwa ludzi. Ponadto, rozwijane są technologie informatyczne, które nadzorują wydobycie i pozwalają zarządzać procesem eksploatacji z powierzchni kopalni.

Jednocześnie rynek maszyn górniczych zglobalizował się. Czołowi producenci maszyn górniczych działają na wielu rynkach, więc nie ma zasadniczych różnic w ofercie na poszczególne kraje. Te, które są, wynikają z dostosowania maszyn do specyfiki warunków górniczo-geodezyjnych panujących w danym górnictwie.

Do tych trendów dostosowują się polscy producenci maszyn.

 

Kopalnia zdalnie sterowana

– Rozwój technologiczny i konstrukcyjny produkowanych przez spółki z Grupy Famur maszyn i urządzeń pozwala na realizację nawet najtrudniejszych zleceń na całym świecie. Pod koniec tego roku wprowadzamy na rynek nową generację maszyn i urządzeń wchodzących w skład kompleksu ścianowego do wysokiej koncentracji wydobycia. Kombajn ścianowy FS-400, obudowa ścianowa Fazos F-18/38-2×6840 oraz przenośnik ścianowy PSZ 1100 tworzą nowy kompleks, w pełni zintegrowany z systemem nadrzędnym e-kopalnia®, stąd ta generacja kompleksów naszej produkcji funkcjonuje pod nazwą e-kompleks – zapowiada Tomasz Jakubowski.

E-kompleks będzie można zobaczyć na wrześniowej wystawie towarzyszącej Światowemu Kongresowi Górnictwa.

– Celem grupy Famur jest zwiększenie dyspozycyjności maszyn i urządzeń przez diagnostykę on-line oraz zwiększenie bezpieczeństwa i komfortu pracy załóg górniczych.
Projekt e-kopalnia® daje możliwość uproszczenia funkcjonujących w kopalniach systemów i połączenie ich w jedną wspólną instalację. Lepsza dostępność informacji i ich przetwarzanie już na dole pozwoli zmniejszyć koszty wydobycia węgla – dodaje prezes Jakubowski.

Grupie Kopex-ZZM zależy głównie na wyeksponowaniu kompleksowego charakteru oferty, która obejmuje cały proces inwestowania w przemyśle wydobywczym – od zbadania złoża, zaprojektowania i wybudowania kopalni, poprzez dostarczenie całego wyposażenia, w tym zwłaszcza zmechanizowanych kompleksów ścianowych, które są sercem każdej kopalni.

– Na wystawie będą wyjątkowej klasy nowości rynkowe, nad którymi pracowaliśmy dłuższy czas. Nie wchodząc w szczegóły już mogę powiedzieć, że to, co pokażemy będzie dużym wyzwaniem dla całej światowej branży maszyn i urządzeń górniczych – zapowiada dysponująca m.in. nową generacją ścianowych i podścianowych przenośników zgrzebłowych, kruszarek i reduktorów. Typoszeregi tych maszyn uzyskały bardzo dobre opinie użytkowników tak w kraju, jak i za granicą. Dzięki tak ukierunkowanej działalności Ryfama odnotowuje stały wzrost produkcji ogółem, w tym eksportu. W 2007 r. spółka sprzedała na eksport około 25 proc. swojej produkcji, natomiast w bieżącym roku udział eksportu stanowi ponad 60 proc. produkcji ogółem. Jednym z pierwszych zamówień na rok 2008 było wykonanie przenośnika zgrzebłowego ścianowego, typ Rybnik 950, przenośnika zgrzebłowego podścianowego Grot 1100 z kruszarką Scorpion 3000P oraz ze zwrotnią przenośnika taśmowego typu Ryfama do Meksyku. Ryfama oferuje również swoim potencjalnym klientom nowy wyrób – spalinową kolej spągowo-zębatą SKZ 81.

Nowości prezentuje także grupa Glinik. Zakład Maszyn Górniczych Glinik opracował i wdrożył serię zmechanizowanych obudów ścianowych o wysokiej, powyżej 500 ton nacisku na stojak, podporności. Te urządzenia znajdują zastosowanie m.in. w kopalniach rosyjskich.

Dariusz Czrnecki

KOPEX NA MINING EXPO 2008
CZOŁOWY GRACZ

W ostatnich dwóch latach giełdowy „Kopex” stał się czołowym na świecie graczem na międzynarodowych rynkach maszyn, urządzeń i usług górniczych. Jest firmą globalną, z którą rozmawia się o wielkich projektach inwestycyjnych i to nie tylko w górnictwie węgla kamiennego. Spółka kompleksowo obsługuje przemysł wydobywczy, konkurując coraz skuteczniej z największymi koncernami w branży – firmami „Joy-Machinery” i DBT-Bucyrus.

Katowicka spółka z roku na rok umacnia swoją pozycję na rynkach międzynarodowych. Ma ogromne możliwości współpracy z górnictwem węgla kamiennego, brunatnego, rud metali nieżelaznych oraz rynkiem specjalistycznych usług górniczych. I je w pełni wykorzystuje. Należy do wąskiego grona firm na świecie, które potrafią zrealizować w dowolnym kraju pełny proces inwestycyjny w przemyśle wydobywczym – od fazy projektowania kopalń, przez ich budowę, rozbudowę, modernizację, wyposażenie w sprzęt, likwidację, aż po prowadzenie wydobycia.

Największe kontrakty „Kopex” ma na rynkach zagranicznych. W ubiegłym roku górnictwo Chin otrzymało najwyższej klasy sprzęt – zmechanizowane obudowy ścianowe „Tagoru” z doskonałymi stojakami hydraulicznymi, jakich nie posiada żadna inna firma na świecie. Dostawy o wartości 75 mln USD (około 216 mln zł) zrealizowano dla firmy Shenhua Ningxua Coal Industry Group Co. oraz o wartości 33 mln 150 tys. USD (95 mln 571 tys. zł) dla firmy China Shenhua Energy Company Ltd. w Pekinie – największej kompanii węglowej Kraju Środka.

Kierownictwo grupy nie ukrywa satysfakcji z powrotu na chiński rynek, gdzie od kilkunastu lat żadna polska firma nie sprzedała podobnego sprzętu górniczego. Zrobiła to grupa „Kopex-u”, która mając bardzo dobre maszyny, wygrała przetarg z duetem: „Joy-Machinery” i DBT-Bucyrus.

Również w Chinach otwarty został w sierpniu 2007 roku zakład produkujący obudowy ścianowe na tamtejszy rynek. Właścicielem fabryki jest spółka Shandong Tagao Mining Machines Manufacturing Co. Ltd. w Taian City w prowincji Shandong, w której 50 procent udziałów posiada „Kopex”. Umowę joint venture podpisano z firmą Xinwen Coal Group Taishan Jianneng Machinery Co Ltd. w Xintai. Zakład wybudowany został w ciągu kilku miesięcy. Pełną moc produkcyjną osiągnie w 2009 roku. Rocznie wytwarzać będzie 1200 sekcji obudów. Po zwiększeniu nakładów inwestycyjnych firma dostarczać będzie także obudowy dla kopalń w Rosji.

„Kopex” i Famur – najwięksi polscy gracze w branży maszyn, urządzeń i usług górniczych – wspólnie realizować będą kontrakt dla chińskiego górnictwa. Umowę na dostawę urządzeń wchodzących w skład systemu poprawiającego warunki pracy i bezpieczeństwa w kopalniach o wartości 85 mln dolarów (około 183 mln 600 tys. zł) obie firmy podpisały 14 czerwca bieżącego roku z koncernem węglowym Shenhua-Ningxia. Kontrakt realizowany będzie w ramach kredytu rządowego na podstawie umowy między rządem Polski i Chin o współpracy finansowej, podpisanej w Warszawie 29 września 2000 roku. Umowa wejdzie w życie pod warunkiem wyrażenia zgody i uzyskaniu akceptacji przez odpowiednie organy rządowe obu stron.

– Cieszę się, że udało się nam podpisać wspólną umowę na chińskim rynku, tym bardziej, że byłem inicjatorem porozumienia z Famurem – mówi Marian Kostempski, prezes Zarządu „Kopex-u”. – Liczę na kolejne wspólne przedsięwzięcia.

Umowa obejmująca dostawy zmechanizowanych obudów ścianowych realizowana będzie pięć miesięcy, licząc od daty wejścia w życie. „Kopex” i Famur otrzymają po 42,5 mln dolarów. Kontrakt z Shenhua-Ningxia podpisany został w oparciu o porozumienie o wspólnym pozyskiwaniu zamówień na chińskim rynku, jakie obie firmy zawarły 11 stycznia br.

Polskie firmy dostarczą 670 sztuk zmechanizowanych obudów ścianowych „Tagoru” i „Fazosu” (grupa Famuru). Zakres produkcji został rozdysponowany w równych częściach pomiędzy obie firmy. Sprzęt umożliwi modernizację oraz poprawę bezpieczeństwa i warunków pracy w kopalniach należących do Zrzeszenia Węglowego Shenhua-Ningxia w Yinchuan – stolicy Autonomicznego Regionu Muzułmańskiego Ningxia, leżącego w północno-zachodnich Chinach.
Zrzeszenie powstało w 2006 roku z połączenia Grupy Węglowej Ningxia oraz Shenhua. Obecnie zatrudnia około 50 tys. pracowników, a w jego skład wchodzi 14 kopalń wydobywających rocznie około 33 mln ton węgla. Koncern skupia swoją działalność głównie na produkcji węgla, ma także firmy świadczące usługi dla przemysłu energetycznego, chemicznego oraz budownictwa.

„Kopex” dostarczy zmechanizowane obudowy ścianowe wraz ze sterowaniem elektrohydraulicznym, narzędziami specjalistycznymi i częściami zamiennymi. Planuje się instalację obudów w czterech ścianach wydobywczych znajdujących się na terenie trzech kopalń. Oprócz dostawy urządzeń, w zakresie kontraktu znajduje się także nadzór nad ich montażem i uruchomieniem, szkolenie personelu chińskiego oraz świadczenie serwisu technicznego. Dostawy planowane są od grudnia 2008 roku do stycznia 2009 roku.

Współpraca z koncernem Shenhua–Ningxia rozpoczęła się w grudniu 2006 roku, kiedy „Kopex” podpisał pierwszy kontrakt na dostawę obudów ścianowych „Tagoru” o wartości 75 mln USD. Urządzenia dla pięciu ścian wydobywczych dostarczone zostały w 2007 roku, a kontrakt realizowany był również w oparciu o kredyt rządowy. Biorąc pod uwagę jakość urządzeń pierwszego projektu, zaawansowanie technologiczne oraz profesjonalizm serwisu technicznego i obsługi handlowej, chiński kontrahent postanowił kontynuować współpracę z grupą „Kopex-u”, czego rezultatem jest obecna umowa.

Współpraca z Chinami, które są największym producentem węgla na świecie, nabiera coraz większego tempa. W należących do grupy „Kopex-u” Zabrzańskich Zakładach Mechanicznych produkowane będą niebawem kombajny ścianowe dużych mocy. Trafią one na największe rynki światowe, gdzie – przy bardzo dużych wydobyciach węgla – kontrahenci oczekują niezawodności i wysokich parametrów maszyn. A takie właśnie wymagania stawiają dostawcom chińskie koncerny górnicze.

Ważnym odbiorcą jest Rosja, gdzie również w ubiegłym roku „Kopex” dostarczył obudowy ścianowe. Kontrahentem była Sybirska Ugolnaja Energeticzeskaja Kompania (SUEK) – największy rosyjski koncern górniczy. Dwie umowy miały wartość ponad 121 mln zł. W tym roku kombajny ścianowe ZZM otrzyma Jużkuzbassugol – trzecia pod względem wielkości rosyjska kompania węglowa.

Od 7 lat ZZM dostarcza kombajny naszemu wschodniemu sąsiadowi, ale tegoroczny kontrakt ma szczególny wymiar. Jego wyjątkowe znaczenie polega na tym, że przewiduje eksport kilku kombajnów na raz, co w branży maszyn i urządzeń górniczych zdarza się niezwykle rzadko.

W kwietniu 2008 roku grupę powiększyła spółka PT Kopex Mining Contractors, którą utworzono w stolicy Indonezji Dżakarcie. Nowa firma świadczyć będzie usługi górnicze związane z realizacją projektów inwestycyjnych w przemyśle wydobywczym Indonezji. Natomiast w maju br. „Kopex” przejął kontrolę nad Zakładem Elektroniki Górniczej w Tychach.

„Kopex” obecny jest na największych rynkach górniczych świata. Oprócz Chin i Rosji strategiczne znaczenie ma także współpraca z górnictwem Indonezji, gdzie powstała szansa zrealizowania inwestycji dużych wartości. Chodzi o trzy projekty w przemyśle wydobywczym.

1 kwietnia br. „Kopex” podpisał kontrakt na realizację pierwszego etapu budowy kopalni głębinowej „Indominco” dla koncernu BANPU. 2 kwietnia br. zawarł kontrakt z koncernem Bayan Resources na realizację pierwszego etapu budowy kopalni głębinowej „Gunung Bayan”. Drugi etap budowy rozpocznie się w 2009 roku. Jeszcze w tym roku powinien ruszyć największy projekt indonezyjski „Kopex-u” – budowa głębinowej kopalni na obszarze Wahana w południowym Kalimantanie. Kontrahentem jest również koncern Bayan Resources.

„Kopex” rozpoczął podbój Australii. Tamtejsza firma Inbye Mining Services w Maitland, spółka wchodząca w skład grupy ZZM-KOPEX (zależna od „Tagoru”), podpisała w kwietniu br. kontrakt o wartości 131,3 mln dolarów australijskich (blisko 267 mln zł) z firmą Vale Australia Holdings Pty Ltd. w Brisbane na dostawę zmechanizowanego kompleksu ścianowego. Sprzęt trafi do nowo wybudowanej kopalni węgla kamiennego „Carborough Downs” w prowincji Queensland w Australii. To największy kontrakt „Kopex-u” w ostatnich latach.

Spółka zamierza także zwiększyć wpływy w kilku innych krajach świata, głównie w Argentynie, Indiach, Wietnamie, RPA i na Ukrainie.

Na Światowej Wystawie Górniczej MINING EXPO 2008, która potrwa od 9 do 12 września br. w Centrum Targowo-Wystawienniczym Expo Silesia w Sosnowcu, „Kopex” zaprezentuje się jako firma globalna, lider na polskim rynku maszyn, urządzeń i usług górniczych dysponujący kompleksową ofertą dla przemysłu wydobywczego oraz potencjałem pozwalającym wyprzedzać światową konkurencję w niektórych obszarach techniki górniczej.

– Na MINING EXPO 2008 pokażemy się jako grupa znacznie większa niż przed rokiem, kiedy odbywały się targi KATOWICE 2007 – mówi Krzysztof Jędrzejewski, wiceprezes Zarządu „Kopex-u”. – Dołączył do nas przecież niemiecki Hansen, australijska firma Inbye oraz Zakład Elektroniki Górniczej w Tychach. Swoje możliwości zaprezentuje na wystawie zwłaszcza ZZM, „Tagor”, „Wamag”, „Kopex-FAMAGO”, „DOZUT-Tagor” oraz nasze firmy z Australii, Niemiec, Chin i Serbii. Przedstawimy również nową strukturę organizacyjną grupy, z „Kopeksem” jako jej centralą.

Ponieważ w kongresie i wystawie uczestniczyć będzie wielu delegatów z całego górniczego świata, chcemy nawiązać liczne kontakty biznesowe, pokazując nasze wszechstronne możliwości – zarówno w zakresie budowy kopalń, jak i dostaw sprzętu górniczego. Zależy nam na wyeksponowaniu kompleksowego charakteru naszej oferty, która obejmuje cały proces inwestowania w przemyśle wydobywczym – od zbadania złoża, zaprojektowania i wybudowania kopalni, poprzez dostarczenie całego wyposażenia, w tym zwłaszcza zmechanizowanych kompleksów ścianowych, które są sercem każdej kopalni. Jednocześnie pokażemy, że nasza oferta cały czas się zmienia, że podnosimy jakość i parametry naszych produktów, które konkurują ze sprzętem największych światowych producentów. Mamy potencjał, który pozwala nam nie tylko doganiać konkurentów, ale wyprzedzać ich w niektórych obszarach techniki górniczej. Mamy technologię Durachromu, doskonałe obudowy ścianowe i kombajny. Na wystawie będą wyjątkowej klasy nowości rynkowe, nad którymi pracowaliśmy dłuższy czas. Nie wchodząc w szczegóły już mogę powiedzieć, że to, co pokażemy będzie dużym wyzwaniem dla całej światowej branży maszyn i urządzeń górniczych.

Szlagiery rynkowe, zapowiadające się na niemałą sensację w świecie techniki górniczej, będzie można obejrzeć już pierwszego dnia MINING EXPO 2008. Oprócz nich grupa wystawi zmechanizowane obudowy ścianowe „Tagoru” – TAGOR 15/32-POz (3 sekcje) i TAGOR 24/53-POz (1 sekcja), przenośnik ścianowy TAGOR 3/1100, stacje transformatorowe 6/3.3kV i 6/1kV wraz z wyłącznikami na 3.3 kV i 1kV produkcji Elgór-Hansena, modele koparki i zwałowarki „Kopex-FAMAGO” oraz sprzęt ZEG-u: system telemetryczny CST-60, stacje ognioszczelne OSJ-1, OSD-x, OSK-1200 i OSKK-500, głośnomówiące urządzenia łączności, system sterowania przenośnikami taśmowymi typu USPP-05 i wyłączniki awaryjne WAR-1, WAR-2 i WAR- 3.

Cała ekspozycja znajdzie się na stoisku o powierzchni tysiąca metrów kwadratowych oznaczonym nr 7 w sektorze T1 na terenie otwartym wystawy. O szczegółach udziału w wystawie i planach rozwoju grupy, w tym zwłaszcza rynkowych nowościach, kierownictwo „Kopex-u” poinformuje podczas konferencji prasowej, która odbędzie się w dniu inauguracji MINING EXPO 2008.

Wiesław Kosterski

DLACZEGO SPADA WYDOBYCIE WĘGLA?
TRZEBA INWESTOWAĆ

Koncentracja na działaniach restrukturyzacyjnych, zaniedbania inwestycyjne oraz trudności spowodowane pogarszającymi się warunkami górniczo-geologicznymi – to zdaniem Ministerstwa Gospodarki główne powody zmniejszenia się wydobycia węgla kamiennego w Polsce w ostatnich latach.

Efektem m.in. tych uwarunkowań było obniżenie wydobycia w 2007 r. o 7 mln ton w stosunku do roku 2006 oraz ograniczenie eksportu. Sytuacja ta miała negatywny wpływ na stan finansów spółek. Już wiadomo, że wydobycie w roku 2008 będzie o kilka mln ton mniejsze niż w roku 2007.

W ocenie resortu gospodarki, utrzymanie wydobycia węgla kamiennego na poziomie zabezpieczającym popyt krajowy jest obecnie jednym z najważniejszych zadań spółek węglowych. Aby zrealizować ten cel konieczne inwestycje, według Ministerstwa Gospodarki, muszą być poziomie ok. 19 mld zł do 2015 roku, z czego na budownictwo inwestycyjne 10,3 mld a na zakupy gotowych dóbr 9,2 mld. W tym czasie Kompania Węglowa planuje na inwestycje przeznaczyć 6,42 mld zł., Jastrzębska Spółka Węglowa 5,81 mld a Katowicka Grupa Kapitałowa 5,07 mld.

Ministerstwo ocenia, że spółki węglowe nie będą w stanie zgromadzić samodzielnie takich środków, dlatego konieczne będzie pozyskanie ich z innych źródeł. Jedną z możliwości pozyskania funduszy na inwestycje jest częściowa prywatyzacja poprzez Giełdę Papierów Wartościowych. Skarb Państwa zachowałby jednak pakiet kontrolny prywatyzowanych spółek.

Istnieje także możliwość uzyskania dodatkowych środków na inwestycje początkowe w formie dofinansowania z budżetu państwa. Takie warunki stwarza ustawa z 7 września 2007 r. o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w latach 2008-2015 oraz przepisy unijne.

Jak podaje MG, w latach 2009-2010 przewiduje się realizację 39 inwestycji o łącznych nakładach finansowych 6,6 mld zł w 20 kopalniach węgla kamiennego. Jako inwestycje początkowe można zakwalifikować zadania na kwotę 2,8 mld zł, co daje przewidywaną dotację państwa (30 proc.) ok. 860 mln zł. Uzyskanie tych środków uzależnione jest jednak od sytuacji budżetu państwa oraz wymaga notyfikacji pomocy w Komisji Europejskiej.

W celu pozyskania środków na inwestycje spółki węglowe biorą pod uwagę również inne rozwiązania np. wprowadzenie do obiegu obligacji oraz pozyskanie maszyn i urządzeń w drodze leasingu. Resort gospodarki zauważył, że w 2008 r. nastąpił wzrost nakładów na inwestycje wynoszący średniomiesięcznie o ok. 50 mln zł więcej niż średniomiesięczne nakłady w roku 2007. Należy jednak pamiętać, że inwestycje w górnictwie węgla kamiennego są czasochłonne, a efekty uzyskuje się po dłuższym czasie. Niezależnie od wzrostu wydatków na inwestycje spółki węglowe podejmują działania w zakresie organizacji pracy, umożliwiające uzyskanie wzrostu wydobycia w krótszym okresie.

Resort gospodarki podkreśla, że minister nie ma możliwości bezpośredniego interweniowania u producentów poprzez ingerencję w decyzje zarządów spółek oraz naruszanie warunków i stopnia realizacji zawartych wcześniej kontraktów na dostawy węgla kamiennego dla elektroenergetyki.

CZAR

Z WÓD KOPALNIANYCH
ENERGIA I CIEPŁO

Rosnąca emisja gazów cieplarnianych do atmosfery, pociąga za sobą negatywne skutki ekologiczne. W związku z tym poszukuje się alternatywnych źródeł energii, których produkcja nie obciążałaby w takim stopniu, jak dotychczas, środowiska naturalnego.

Wody geotermalne to medium zawierające dużą ilość energii cieplnej. Pozyskuje się je najczęściej z dużych głębokości. Są to wody silnie zmineralizowanie i solanki zawierające dodatkowe składniki, które mogą być wykorzystywane do balneoterapii, jak również w celach turystycznych i rekreacyjnych. W poszukiwaniu kąpielisk opartych na wodach geotermalnych Polacy wyjeżdżają na Słowację, do Czech, na Węgry i w jeszcze w dalsze zakątki świata. Gdy tymczasem w Polsce, również w Górnośląskim Zagłębiu Węglowym, wprawdzie silnie zindustrializowanym i o znacznym zanieczyszczeniu, istnieją duże, realne możliwości wykorzystywania ciepłych wód do różnorakich celów. Dr Eleonora Solik-Heliasz, z Zakładu Geologii i Geofizyki,Głównego Instytutu Górnictwa, kierowała programem badawczym pt. „Wody geotermalne regionu górnośląskiego – pozyskiwanie energii w celu utylitarnym” wykonanym na zlecenie Ministerstwa Środowiska. W badaniach tych brali udział specjaliści różnych branż, jako że geotermia jest dziedziną interdyscyplinarną. W efekcie tego grantu powstał specjalistyczny atlas zasobów energii geotermalnej w regionie górnośląskim, obrazujący możliwości jej utylitarnego wykorzystania. Aby sensownym, pod względem ekonomicznym, było wypompowywaniae wód z dużych głębokości, muszą one spełniać trzy warunki. Otóż na danym poziomie występować musi odpowiednio duża ilość wód, wody te muszą wykazywać podwyższoną temperaturę, oraz dodatkowo muszą istnieć sprzyjające temu procesowi uwarunkowania techniczno-ruchowe. W oparciu o te czynniki przygotowywane są ekspertyzy stwierdzające czy w danym miejscu, w danej kopalni odpompowywanie wód jest sensowne bądź też nie. Atlas zawiera 94 nowo opracowane mapy, które wyraźnie pokazują miejsca, z których celowe jest wykorzystywane wód geotermalnych do celów utylitarnych i przemysłowych. Dr E. Solik-Heliasz podkreśla, że w regionie górnośląskim największą szansę pozyskania ciepła i energii z wód posiadają kopalnie węgla kamiennego. Jako że podziemna infrastruktura hydrauliczna wielu zakładów górniczych stanowi system naczyń połączonych stąd oczywistym jest fakt, że kopalnie muszą obligatoryjnie wypompowywać swoje wody, aby nie zatopić wyrobisk górniczych kopalń sąsiadujących, w których np. prowadzona jest eksploatacja. Pompowanie wód, które jest kosztowną działalnością, musi finansować budżet państwa. Ilość wypompowywanych wód kopalnianych jest wręcz niewyobrażalna – jest to conajmniej 600 tys. m sześć. na dobę. Kopalnie wypompowują z reguły wody pochodzące z różnych poziomów wydobywczych. Są to więc wody mieszane wykazujące o temperaturę na powierzchni terenu od 13 do 23 st.C. Ale, w ogólnym rozrachunku, połączenie olbrzymiej ilości wód kopalnianych z niezbyt wysokimi temperaturami daje dużą moc cieplną. Należy podkreślić, że pomiędzy poszczególnymi kopalniami istnieje duże różnicowanie zasobów energii. Najmniejsze ilości, poniżej 0,7 MJ, dotyczą słabo zawodnionych kopalń: Anna, Szczygłowice, Pniówek, Jas –Mos – mimo, iż pierwotna temperatura górotworu w obszarach tych kopalń należy do najwyższych w GZW. Natomiast największe zasoby energii, powyżej 10 MJ, dotyczą silnie zawodnionych kopalń: Murcki, Ziemowit, Sobieski-Jaworzno, usytuowanych w rejonach o niższych temperaturach.

– Ciepło pochodzące z wypompowywanych wód kopalnianych może być wykorzystane do celów grzewczych, to jest ogrzewania małych osiedli mieszkaniowych, hal, warsztatów, basenów miejskich, kompleksów rekreacyjnych.- wyjaśnia dr Solik -Heliasz.- Nadaje się ono do współpracy z pompami ciepła w systemach ogrzewana podłogowego i nawiewnego. Ze względu na ogólnie niską temperaturę dolnego źródła ciepła, energia ta nie jest zalecana do centralnego ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej w instalacjach tradycyjnych, wysokoparametrowych, nastawionych na ogrzewanie całoroczne. Natomiast może być stosowane jako ogrzewanie wspomagające, np. poza sezonem grzewczym.

Dodatkowe zasoby energii cieplnej są związane z zatopionymi wyrobiskami górniczymi. W 20 zlikwidowanych kopalniach węgla kamiennego na Śląsku dokonano od początku lat 90-tych kontrolowanego zatopienia części wyrobisk górniczych. Obecnie stanowią one podziemne zbiorniki zawierające wody o podwyższonej temperaturze. Określono szacunkowo wielkości zasobów energii cieplnej związanych z zatopionymi zrobami górniczymi i zawodnionym górotworem otaczającym zroby. Wynoszą one łącznie 8,2•106 GJ – są więc duże i z tego względu mogą być wykorzystane gospodarczo. Godne upowszechnienia jest również wykorzystanie ciepła do odladzania nawierzchni dróg i mostów na szczególnie newralgicznych bądź „wypadkowych” odcinkach oraz muraw stadionów, boisk sportowych i placów. Ocenia się, że pozyskanie energii cieplnej z wód kopalnianych należy do optymalnych z punktu widzenia ekonomicznego. Potwierdza to instalacja uruchomiona w ubiegłym roku w holenderskiej miejscowości Heerlen, zasilana wodami ze zlikwidowanej kopalni Oranien-Nassau. Ciepło ogrzewa tamtejsze osiedle domków jednorodzinnych oraz biurowce. Instalacja sfinansowana została w 50% ze środków unijnych oraz w 50 % ze środków miejscowych władz.

Również w Polsce, na zlecenie Muzeum Śląskiego, przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, w kwietniu bieżącego roku Główny Instytut Górnictwa, wespół z firmą VERT Energy Consulting opracowali projekt technologiczny instalacji geotermalnej służącej do odbioru ciepła z wód wypompowywanych ze zlikwidowanej kopalni Katowice. Jest to pierwsza w Polsce tego typu technologia, która bierze udział w konkursie pt. Panteon Polskiej Ekologii. Ciepło ma być wykorzystane na potrzeby grzewcze nowego Muzeum Śląskiego w Katowicach. Nowy obiekt będzie zlokalizowany w ścisłym centrum Katowic (w rejonie Spodka). Jego kubatura wyniesie 183.000 m3. Budowa infrastruktury towarzyszącej ruszy już pod koniec 2008 roku.

Celami strategicznymi projektu są:

  • obniżenie kosztów eksploatacyjnych nowego obiektu;
  • obniżenie kosztów wytworzenia ciepła na cele ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej;
  • obniżenie kosztów zakupu energii elektrycznej;
  • ochrona środowiska dzięki obniżeniu emisji zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery w wyniku zmniejszenia ilości spalania paliw kopalnych.

Ważną rolę pełni także edukacja społeczna w postaci promocji nowoczesnych rozwiązań energetycznych, wykorzystujących odnawialne i skojarzone źródła energii. Stworzone zostaną także możliwości prowadzenia badań naukowych nad optymalnymi lokalnymi systemami energetycznymi wykorzystującymi odnawialne i skojarzone źródła energii. Przy okazji zgromadzone zostaną doświadczenia, które mogą zostać wykorzystane przy projektowaniu następnych kopalnianych instalacji geotermalnych.

Jakie są uwarunkowania tego nowatorskiego projektu? Kopalnia Katowice została zlikwidowana w 2001 roku, jednak pompowanie wód kopalnianych musi być utrzymane celem zapewnienia bezpieczeństwa eksploatacji w sąsiednich czynnych kopalniach: Staszic, Mysłowice, Wieczorek i Wesoła. Wody KWK Katowice są wypompowywane szybem Bartosz II na powierzchnię terenu i stamtąd kierowane do kanału zrzutowego wód kopalnianych a następnie odprowadzane do rzeki Rawy. Koszty pompowania i utrzymania pompowni ponosi budżet państwa. Bardzo istotnym czynnikiem ekonomicznym jest to, że pompownia znajduje się bardzo blisko, to jest w odległości zaledwie 150 m od szybu. Obecnie wody pompowane są szybem Bartosz II z głębokości 477,3 m poniżej powierzchni terenu w ilości średnio od 324 do 378 m3/godzinę. Zapotrzebowanie nominalne muzeum na wody wynosi 109,6 m3/godzinę, tak więc istnieje duża rezerwa wód kopalnianych. Pompowane wody wykazują mineralizację około 3 g/l. Ich temperatura na wylocie z szybu wynosi 19,30–19,80C, a potencjał ciepła możliwy do odbioru wynosi, w zależności od natężenia pompowania, 3,7-6,9 MW. Zaprojektowana instalacja nie ingeruje w dotychczasowy system pompowania i odprowadzania wód do środowiska naturalnego. Ciepło odbierane jest po wypompowaniu wód na powierzchnię, w budynku technologicznym należącym do inwestora. W budynku tym, stojącym na kanale zrzutowym wód kopalnianych, umieszczono siłownię geotermalną. Umożliwia to kierowanie wód w zależności od potrzeb do urządzeń siłowni lub ominięcie ich.

W fazach przedprojektowych przeanalizowano różne warianty ogrzewania. Z punktu widzenia potrzeb i efektów najbardziej ekonomicznym rozwiązaniem okazało się wykorzystanie sprężarkowych pomp ciepła wraz z agregatami kogeneracyjnymi.

Rezerwowym źródłem ciepła będzie kotłownia gazowo-olejowa. Analiza ekonomiczna wykazała, że koszty eksploatacyjne instalacji pomp ciepła i agregatów kogeneracyjnych są o 43% niższe, niż eksploatacja tradycyjnego węzła ciepłowniczego. Tego typu nowoczesne instalacje mogą być dofinansowane ze środków unijnych. W przypadku dofinansowania instalacji na poziomie 50% okres zwrotu kosztów inwestycyjnych SPBT wyniesie 8,4 lat, a w przypadku dofinansowana 85%, 2,5 roku. Instalacja geotermalna, która będzie całkowicie zautomatyzowana, została zaprojektowana elastycznie, co związane jest ze specyfiką wód kopalnianych. Zabezpieczenia dotyczą głównie możliwych przerw w pompowaniu wód kopalnianych.

Nieocenione są efekty ekologiczne wynikające z użytkowana instalacji geotermalnej. Urządzenia siłowni geotermalnej powodują radykalny spadek emisji zanieczyszczeń do atmosfery. Jako poziom odniesienia do obliczeń przyjęto emisję z konwencjonalnego źródła (węgla) i wskaźniki otrzymane z PEC w Katowicach. Emisja CO2 w przypadku przyłącza do tradycyjnej sieci ciepłowniczej wyniosłaby 3686,7 Mg CO2/rok. Emisja CO2 dla przyłączenia do źródła ciepła opartego o agregaty kogeneracyjne i pompy ciepła wyniesie1109,5 Mg/rok. Dodatkowym efektem ekologicznym pracy instalacji jest ograniczenie emisji CO2 w systemowym źródle energii, bowiem praca agregatów kogeneracyjnych spowoduje obniżenie zakupu energii elektrycznej z sieci w ilości 1053,8 MWh. Emisja CO2 dla wytworzenia energii elektrycznej wyniesie1032,7 MG/rok co oznacza, że eksploatacja projektowanego źródła ciepła spowoduje emisję do atmosfery CO2 w ilości zaledwie: 1109,5 – 1032,7 = 76,8 Mg CO2/rok. Można przyjąć, że projektowane źródło ciepła będzie praktycznie bezemisyjne. Porównując to z emisją z konwencjonalnego źródła, uzyska się całkowitą redukcję o wielkość 3609,9 Mg CO2/rok. Jako rozwiązanie proekologiczne projekt siłowni geotermalnej doskonale wpisuje się w Strategię Rozwoju Województwa Śląskiego na lata 2000-2015 i Program Ochrony Środowiska Województwa Śląskiego do roku 2015, a w szerszym wymiarze w Politykę Energetyczną Państwa do roku 2025 oraz w jej Regionalny Kontekst Programowy.

Instalacja geotermalna do odbioru ciepła z wód kopalnianych pokrywa w całości zapotrzebowanie na moc cieplną dużego, nowego obiektu Muzeum Śląskiego oraz zapotrzebowanie na energię elektryczną pomp ciepła, a jej nadwyżka będzie wykorzystana na użytek obiektu lub sprzedana do Operatora Sieci. Instalacja ta może stanowić promocję nowoczesnych i przyjaznych środowisku rozwiązań energetycznych w środowisku górniczym. Ponieważ warunki, jakie istnieją w zlikwidowanej kopalni Katowice występują również w wielu innych kopalniach węgla kamiennego, stąd opracowane rozwiązane może być szybko adoptowane do nowych warunków.

opracowała Mira Borkiewicz
( W tekście zostały wykorzystane fragmenty artykułu dr Eleonory Solik-Heliasz pt. „Możliwości wykorzystania ciepła z zatopionych zrobów górniczych w obszarze GZW”, zamieszczone w Pracach Naukowych GIG w 2007 roku ).

Kolumna dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Zobacz pozostałe numery

Sporo się u nas dzieje.

Bądź zawsze na bieżąco.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA