Biuletyn Górniczy Nr 7-8 (193-194)

Brak informacji.

400 firm z 15 krajów na Targach „KATOWICE 2011”
Rozmowa z MARKIEM BRZENCZKIEM
– Prezesem Zarządu
Polskiej Techniki Górniczej S.A.

– We wrześniu nastąpi kolejna odsłona największej tego typu imprezy – organizowanej przez PTG – a mianowicie Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego „KATOWICE 2011”. Z roku na rok uczestniczy w nich coraz więcej wystawców. Czy w czasie tegorocznych odnotowany zostanie kolejny rekord?

– PTG S.A. jest organizatorem, który ma nieco inne priorytety niż podmioty gospodarcze, które żyją z targów. Stąd naszym celem nie jest sprzedaż jak największych powierzchni wystawienniczych, czy też bicie kolejnych rekordów.

Zgodnie z naszą misją „ sprzedajemy” korzyści, jakie mogą osiągnąć firmy branży górniczej, uczestniczące w targach. Szczególnie dbamy o to, aby każda edycja targów „ KATOWICE” potwierdzała konkurencyjność techniczną i cenową polskich producentów i eksporterów górniczych maszyn i urządzeń.

Katowicka ekspozycja zyskała sobie również ogromne uznanie specjalistów oraz najbardziej znanych światowych firm oferujących technologie oraz wyposażenie techniczne dla górnictwa. Należy ona do kluczowych targów o profilu górniczym nie tylko w Europie, ale i na świecie, co – w sposób oczywisty – ma wpływ na wielkość targów. Stąd tegoroczna edycja „KATOWIC” jest imponująca. Zarówno z uwagi na jej wielkość – ponad 20 tys. m ² udostępnionej powierzchni, liczby uczestników – blisko 400 firm z 15 krajów, jak i wielkości indywidualnych ekspozycji firmowych, które zajmują od 200 do 1000 metrów kwadratowych.

Najbogatszą ofertę targową przedstawiają m.in: Grupa Kopex, Grupa Famur, Sandvik Mining & Construction, Joy Maszyny Górnicze, Bucyrus ( Caterpillar ), Huta Łabędy S.A. SMT Scharf Polska, Carboautomatyka, Gonar, Komag, FTT Wolbrom, WWT, Damel, Minova – Ekochem, Neuhaeuser. Ilość zamówionych biletów w przedsprzedaży m.in. przez kopalnie i stowarzyszenia – co wyróżnia te targi spośród innych ekspozycji branżowych – jak i karnetów wstępu pozwala oszacować, że targi odwiedzi ponad 25 tys. profesjonalnych odbiorców.

– Tegoroczne targi przypadają na czas polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. Patronat nad imprezą zadeklarował m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek. Należy zatem spodziewać się, iż Targi „Katowice 2011” będą miały wręcz europejski wymiar…

– Mieliśmy pełną świadomość, że Targi „ KATOWICE 2011” odbywają się w okresie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej i będą konkurowały z innymi bardzo ważnymi przedsięwzięciami. Dlatego dołożyliśmy najwyższych starań, aby stolica naszego województwa była postrzegana jako miejsce wielkich wydarzeń, także przez praktyków życia gospodarczego. Targi będą niepowtarzalną okazją do przedstawienia potencjalnym inwestorom możliwości regionu. Przekonania ich, że Śląsk jest doskonałym miejsce do robienia dobrych interesów. Tegoroczne targi mają europejski wymiar. Firmy zagraniczne zajmują około jedną trzecią ekspozycji. Obecne są również prezentacje narodowe m.in. firm czeskich, słowackich i brytyjskich. Imponująca będzie również liczba odwiedzających z zagranicy. Aktualnie, mamy potwierdzenia, że do Katowic przyjadą profesjonaliści z 22 państw.

– Czy ta zwiększona liczba wystawców nie jest rezultatem również i tego, że polskie górnictwo osiąga w bieżącym roku dobre wyniki finansowe, pozwalające – wreszcie – przeznaczyć znaczne środki na inwestycje, a tym samym wzrośnie zapotrzebowanie na nowoczesne maszyny i urządzenia górnicze oraz specjalistyczne prace?

– Bez wątpienia, targom sprzyja rozwój i unowocześnienie polskiego górnictwa. Nie tylko w bieżącym roku, ponieważ inwestycje górnicze to proces, który wymaga znacznie dłuższego czasu. W ciągu kilku minionych lat Polska dołączyła do światowej czołówki krajów oferujących najnowsze rozwiązania techniczne i technologiczne, w tym dla przemysłu wydobywczego.

Maszyny i urządzenia górnicze stanowią polską specjalność eksportową, zwłaszcza globalnych producentów, takich jak Famur i Kopex. Udział naszego kraju w światowym eksporcie maszyn i urządzeń górniczych na przestrzeni ostatnich lat wzrósł z 1,5% do 30%, a niektórych grup do ponad 50 %. Większość zakładów i fabryk tej branży jest znana od dawna na zagranicznych rynkach. Za pomocą maszyn z Polski: obudów ścianowych, kombajnów i przenośników wydobywa się węgiel w Australii, Chinach, Rosji, Wietnamie, Indonezji, Czechach, na Ukrainie i wielu innych krajach.

– Jednym z najważniejszych problemów, z którym musi się uporać polska elektroenergetyka i polskie górnictwo, dotyczy obostrzeń wynikających z unijnej polityki ograniczania emisji CO2. Czy zatem takie zagadnienia, jak rozwijanie niskoemisyjnych, węglowych technologii, które promuje Polska, będą w czasie targów rozpatrywane? Wiadomo, iż targom ma towarzyszyć międzynarodowa dyskusja o roli węgla i górnictwa w Europie…

– Targom „ KATOWICE” – tradycyjnie już – towarzyszą międzynarodowe konferencje i sympozja, w których uczestniczą przedstawiciele Komisji Europejskiej, polskiego rządu, Międzynarodowej Agencji Energii, Światowego Kongresu Górniczego i europejskiej nauki.

Szczególną uwagę chciałbym zwrócić na konferencję organizowaną przez Regionalną Izbę Gospodarczą. W jej trakcie omawiana będzie m.in. polityka energetyczna Unii Europejskiej, pozycja Polski w globalnym systemie energetycznym, bezpieczeństwo energetyczne Polski, strategia państwa w zakresie dywersyfikacji źródeł energii, strategiczne inwestycje w sektorze energetycznym oraz wyzwania, możliwości i prognozy związane z wydobyciem gazu łupkowego.
Bardzo interesującą propozycją jest „Mityng Węglowy” organizowany przez Górniczą Izbę Przemysłowo- Handlową.

– Przygotowanie tego typu imprezy to niewątpliwie ogromne przedsięwzięcie. Które z prac przygotowawczych – mimo już wieloletnich doświadczeń – nastręczają najwięcej trudności?

– Na polskim rynku targowym jest kilka ekspozycji innych branż, które są większe od „ KATOWIC”. Ich organizatorami są bardzo profesjonalne ośrodki targowe o wieloletniej, ugruntowanej pozycji. Katowicka ekspozycja, nazywana tradycyjnie „górniczym szczytem”, mimo naszego doświadczenia, wciąż zaskakuje nas ogromem prac organizacyjnych i logistycznych. Przygotowanie imprezy pochłania blisko dwa lata. Mimo licznych nacisków, szczególnie dbamy o specjalistyczny profil targów. Dlatego ich ostateczny kształt jest efektem selekcji blisko 20 tys. podmiotów gospodarczych. Tych z najwyższej półki, czyli producentów maszyn górniczych, jak i mniejszych, ale bardzo prężnych spółek, oferujących nowoczesne techniki i technologie. Nie przyjmujemy podmiotów gospodarczych, które nie produkują dla potrzeb branży, co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem. Ponadto, proces konsolidacji, jaki obserwujemy na polskim rynku producentów maszyn górniczych sprawia, że naszymi klientami są firmy o globalnym potencjale produkcyjnym. Standardem stają się stoiska o powierzchni kilkuset metrów kwadratowych, wymagające bardzo specjalistycznej infrastruktury.

Przez cztery targowe dni maszyny i urządzenia prezentowane na ekspozycji pobierają tyle energii elektrycznej ile 15 – tysięczne osiedle. W dziewięciu sektorach wystawienniczych ułożono prawie 20 kilometrów kabli elektrycznych, zamontowano dodatkowe transformatory i rozdzielnie, zmontowano rozległą sieć wodociągową. Z uwagi na ciężar i gabaryty eksponatów wzmocniono również nawierzchnię na terenach wokół „Spodka”. Muszą wytrzymać rozładunek maszyn o ciężarze od 30 do 90 ton oraz ciągników i dźwigów, które przez ponad dwa tygodnie wwożą i ustawiają m.in.: kombajny, obudowy, kolejki, przenośniki, lokomotywy i wiertnice.

– Wybiegając nieco w przyszłość… Czy następne targi, w 2013 roku, odbędą się również w Katowicach, w Spodku i wokół niego? Wszak prace na terenie byłej kopalni „Katowice” w jakiejś mierze, i to zapewne znacznej, prowadzone będą również wokół Spodka i potrwają kilka lat… Czy do 2013 roku zostanie wybudowane na tym terenie Międzynarodowe Centrum Kongresowe, gdzie mogłyby się już odbywać towarzyszące targom konferencje i seminaria?

– PTG S.A. nie jest inwestorem, który odpowiada za budowę Międzynarodowego Centrum Kongresowego, jakie powstaje w najbliższym sąsiedztwie „ Spodka”. Stąd nie mogę wypowiadać się na temat terminów budowy. Wiem natomiast, że następnego dnia po zakończeniu targów, ruszają prace, których ogrom nie umknie uwadze mieszkańców Katowic.

Mamy zapewnienie ze strony władz miasta, że Centrum będzie gotowe w czerwcu 2013 roku, co pozwoliłoby nam zorganizować kolejną edycję, która odbędzie się w dniach 10 – 13 września 2013 roku, również w nowym obiekcie. Potencjał wystawców naszych targów – od projektowania do wyposażania całych kompleksów wydobywczych – jest tak znaczący, że będziemy się starać zapełnić oba obiekty, co umożliwi pełną prezentację możliwości branży górniczej i wykorzystać najnowsze techniki wystawiennicze.

– Przed dwoma laty, pracownik Spółki REMAG wygrał w loterii biletowej, którą prowadzono podczas targów, samochód Fiata Pandę. Na jakie atrakcyjne nagrody mogą liczyć zwiedzający targi w tym roku?

– Stało się już tradycją, że zwiedzający targi w Katowicach uczestniczą w loterii targowej. Również w tym roku przygotowaliśmy wiele nagród. Najatrakcyjniejszą jest samochód osobowy Toyota Yaris.

– Dziękuję za udzielenie wywiadu.

Rozmawiał: Jerzy Miemiec

Fundusz dba o czystość regionu

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, powstały w 1993 roku, realizując swoją misję koncentruje się na: wspieraniu działań proekologicznych podejmowanych przez administrację publiczną, przedsiębiorców, instytucje i organizacje pozarządowe; pozyskiwaniu i zarządzaniu środkami europejskimi ukierunkowanymi na ochronę środowiska i gospodarkę wodną; prowadzeniu operacji na rynku finansowym zapewniających pomnażanie środków.

-Ekologia, w szerokim tego słowa znaczeniu, nie może się kojarzyć tylko z akcjami „Zielonych” czy innych entuzjastów lecz powinna być postrzegana jako osobna dziedzina przemysłu oparta o koncepcję doskonalenia systemu zarządzania środowiskiem i działań proekologicznych- podkreśla Gabriela Lenartowicz, prezes WFOŚiGW – Dlatego konieczna jest edukacja ekologiczna na wszystkich płaszczyznach. Fundusz jest publiczną instytucją finansową, realizującą politykę ekologiczną województwa śląskiego. Jesteśmy otwarci na potrzeby partnerów, również „małych” klientów i projektów jako rzetelny i skuteczny doradca oraz instytucja gotowa do współpracy w procesie przygotowania i realizacji inwestycji proekologicznych. Działania nasze prowadzimy w sposób zorganizowany i zintegrowany z polityką jakości zgodnie ze Strategią Zrównoważonego Rozwoju. Wdrożyliśmy system zarządzania środowiskowego kierując się zasadą zapobiegania zanieczyszczeniom – Czystszą Produkcją oraz podstawowymi wymaganiami międzynarodowej normy Pn-EN ISO 9001:2005. Należy podkreślić, że opinie o Śląsku, postrzeganego jako region przemysłu ciężkiego, zapylonego i brudnego, pokutują na zasadzie zaszłości i są zgoła nieprawdziwe. Fundusz wspiera finansowo inicjatywy mające na celu rekultywację i rewitalizację terenów zdegradowanych również w wyniku eksploatacji górniczej, ograniczenie niskiej emisji, realizację zadania jakim jest „Program usuwania azbestu i wyrobów zawierających azbest stosowanych na terytorium Polski”, Śląsk przekształca się w region zielony i czysty. Dzięki naszemu wsparciu, np. bytomską dolinę dolomitową zrekultywowano i zamieniono w atrakcyjny ośrodek sportowy i rekreacyjny zaś na hałdzie, po sosnowieckiej kopalni utworzono trasy narciarskie.

Jedna z priorytetowych inicjatyw Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach to bezprecedensowy program rewitalizacji wybranych dzielnic śląskich miast. Do jego realizacji służyć ma wykorzystanie obligacji komunalnych oraz innych instrumentów finansowych. Projekt ten dotyczy przede wszyOdpowiedzstkim poprzemysłowych dzielnic czy kwartałów, które najbardziej ucierpiały, zarówno pod względem gospodarczym, społecznym i ekologicznym, w wyniku ekspansywnej działalności przemysłu, głównie górnictwa, hutnictwa, energetyki. Bowiem, zdaniem samorządowców, główną przeszkodą dla szybkiej i skutecznej odnowy zniszczonych części miast naszego regionu jest brak możliwości pokrycia przez gminy pełnych kosztów tych inwestycji. Co roku WFOŚiGW w Katowicach na termomodernizację i rewitalizację obiektów przeznacza ponad 60 mln zł. Koszty kwalifikowane pozwalające na uzyskanie efektów ekologicznych np. wymianę źródła ciepła, modernizację instalacji c.o., ocieplenie ścian, wymienię okna i drzwi można sfinansować do 80 procent wartości zadania. Innych prac robionych przy okazji termomodernizacji czy kosztów przygotowania inwestycji w ten sposób dofinansować nie można. W efekcie, mimo zaangażowania środków Funduszu, pozostawały nie odnowione elewacje, sypiące się schody, przeciekające dachy, zrujnowane instalacje elektryczna itp. Takich straszących swym wyglądem kamienic i całych kwartałów miejskich w naszym regionie jest obecnie bardzo dużo.

Dlatego, jak podkreśla Gabriela Lenartowicz jedyną szansą aby realnie poprawić jakość życia mieszkańców, a jednocześnie nie spowodować drastycznych podwyżek czynszów, jest rewitalizowanie kompleksowo całych dzielnic wykorzystując na ten cel m. in. obligacje komunalne notowane na rynku Catalyst. Specjaliści z Giełdy Papierów Wartościowych oraz autoryzowani doradcy giełdowi z Warszawy przekonywali śląskich samorządowców do korzyści wynikających z połączenia środków pomocowych Funduszu z giełdowymi obligacjami w celu zmiany wizerunku naszych miast. WFOŚiGW w Katowicach na początek chce przeprowadzić pilotażowy projekt w Rudzie Śląskiej gdzie na pierwszy ogień, w najlepszym tego słowa znaczeniu, ma szanse pójść zabytkowa dzielnica Orzegów. Podobne projekty zapowiedziano w Bytomiu i Mysłowicach.

WFOŚiGW w Katowicach jest także wiarygodnym partnerem wprowadzającym w życie unijne normy ochrony środowiska naturalnego. Świadczą o tym fakty. Jednym z wielu osiągnięć jest np. realizacja Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko” dla osi priorytetowych I-Gospodarka wodno- ściekowa oraz II- Gospodarka odpadami i ochrona powierzchni ziemi. Program ten jest odpowiedzią na szanse i wyzwania jakie wiążą się z przynależnością Polski do Unii Europejskiej. Ma on na celu podniesienie atrakcyjności inwestycyjnej Polski i jej regionów poprzez rozwój infrastruktury technicznej, przy równoczesnej ochronie i poprawie stanu środowiska, zdrowia, zachowaniu tożsamości kulturowej i rozwijaniu spójności terytorialnej. Program finansowany jest z dwóch źródeł UE: Funduszu Spójności (22,2 mld € ) oraz Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego (5,7 mld € ). Zatem łączna wartość alokacji wynosi 27,9 mld € z funduszy UE na lata 2007 –2013. Fundusze będą odpowiadały za wdrażanie projektów o wartości nie przekraczającej 25 mln €. Unia Europejska na inwestycje związane z ochroną środowiska przeznaczyła w skali kraju 4,8 mld €. Natomiast przewidywana kwota dofinansowania przez UE dla województwa śląskiego to około 0,8 mld €. Pomimo przeznaczenia znacznych funduszy UE na projekty Programu, środki te nie są wystarczające do wypełnienia zadań akcesyjnych Polski w takich obszarach jak ochrona środowiska czy energetyka. Na projekty z tych dziedzin przeznaczane będą również środki krajowe-publiczne i prywatne. Do zadań powierzonych Funduszowi należą działania w zakresie przygotowania i oceny projektów w tym: monitorowanie przygotowania projektów umieszczonych w „Indykatywnym Wykazie Indywidualnych Projektów Kluczowych, w tym Dużych”; przedstawianie Instytucji Pośredniczącej (IP) wniosku dla ocenionych pozytywnie projektów celem podjęcia decyzji o dofinansowaniu; dokonywanie oceny formalnej wniosków składnych w procedurze konkursowej oraz przekazywanie wyników oceny do IP; zawieranie umów z beneficjantami. Dzisiaj Fundusz to dobrze funkcjonujące na rynku „narzędzie” finansowania ochrony środowiska. Stopniowo, dzięki współpracy z samorządami i pomocy programów Unii Europejskiej zaczęto z sukcesami prowadzić batalię o czystość wody, ziemi i powietrza Dzięki temu dziś Śląsk nie jest już regionem tonącym w brudzie i toksycznych dymach.

Kontynuując swoje plany Rada Nadzorcza Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach 27 czerwca bieżącego roku przyjęła nowelizację Zasad Udzielania Dofinansowania ze środków WFOŚiGW w Katowicach obowiązującą od 1 sierpnia i Listę Przedsięwzięć Priorytetowych planowanych do dofinansowania ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach na 2012 rok. Lista obejmuje osiem priorytetów i jest bardzo szczegółowa. Toteż nie sposób omówić wszystkich w jednym tekście. W ramach priorytetu pt. „Ochrona zasobów wodnych” mieści się zarówno ochrona wód jak i gospodarka wodna. Poprawa wód powierzchniowych i podziemnych dotyczy ochrony wód ujmowanych do celów pitnych i realizacji zadań „Programu Odra 2006” oraz Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych. Budowa, rozbudowa lub modernizacja oczyszczalni ścieków komunalnych obejmuje tereny aglomeracji o równoważnej liczbie mieszkańców (RLM) powyżej 2000.Planowana jest także budowa oczyszczalni przydomowych lub systemów odprowadzania ścieków oraz budowa i modernizacja oczyszczalni ścieków przemysłowych lub bytowych i systemów odprowadzania ścieków. Urządzenia monitorujące lub wodne zwiększą bezpieczeństwo przeciwpowodziowe. Ochrona przed powodzią i suszą będzie skuteczniejsza dzięki budowie lub modernizacji zbiorników małej retencji w szczególności ujętych w „Programie małej retencji dla województwa śląskiego” oraz uzupełnienia w sprzęt przeciwpowodziowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej lub wojewódzkich magazynów przeciwpowodziowych. Priorytet nr 2 dotyczy gospodarki odpadami i ochrony powierzchni ziemi. Coraz lepsze efekty w tym zakresie mają być uzyskane dzięki minimalizacji ilości powstających odpadów, wzrostu wtórnego wykorzystania i ograniczenia składowania pozostałych odpadów. Budowa oraz modernizacja składowisk, zamykanie składowisk odpadami oraz likwidacja mogilników i magazynów przeterminowanych środków ochrony roślin oraz „dzikich wysypisk” Realizacja inwestycji zgodnych z Planem Gospodarki Odpadami będzie wspierana finansowo ze środków zagranicznych. „Polepszenie jakości powietrza i ochrona klimatu ziemi” (priorytet nr 3) obejmuje ograniczenie emisji pyłowo-gazowej w tym tzw. „niskiej emisji”, zwiększenie efektywności energetycznej oraz zastosowanie odnawialnych lub alternatywnych źródeł energii. Służą temu następujące inwestycje: wdrażanie projektów nowoczesnych, efektywnych i przyjaznych środowisku układów technologicznych oraz systemów wytwarzania, przesyłu lub użytkowania energii; budowa lub zmiana systemu ogrzewania na bardziej efektywny ekologicznie i energetycznie; budowa i modernizacja systemów redukcji zanieczyszczeń pyłowo-gazowych; wdrażanie obszarowych programów ograniczenia emisji pyłowo-gazowych; termoizolacja budynków w zakresie wynikającym z audytu energetycznego; wykorzystanie metanu z kopalń węgla kamiennego; -instalacje do produkcji paliw niskoemisyjnych lub biopaliw; wymiana autobusów komunikacji miejskiej z wprowadzeniem do eksploatacji pojazdów z napędem hybrydowym; wdrażanie programów lub projektów zwiększających efektywność energetyczną, w tym z zastosowaniem odnawialnych lub alternatywnych źródeł energii. Priorytet nr 4 to szeroko rozumiana ochrona przyrody i krajobrazu. Obejmuje wdrażanie strategii i systemów funkcjonowania i rozwoju obszarów chronionych, w tym przede wszystkim NATURA 2000 oraz działania związane z ochroną parków krajobrazowych oraz o charakterze regionalnym, użytków ekologicznych, pomników przyrody również obiektów przyrody nieożywionej. Kolejne przedsięwzięcie dotyczy edukacji ekologicznej mieszkańców naszego regionu oraz propagowania działań prelogicznych i zasady zrównoważonego rozwoju, organizowania konkursów ekologicznych o zasięgu ponadlokalnym, tematycznych seminariów, sympozjów i konferencji. Natomiast doposażenie uczelnianych laboratoriów na kierunkach kształcenia i specjalizacjach związanych z ekologią współfinansowane jest z zagranicznych programów pomocowych. Ważnym elementem tego priorytetu jest upowszechnianie zasad dobrej praktyki rolniczej i celów produkcji rolniczej metodami ekologicznymi. Priorytet nr 7 dotyczy zapobiegania poważnym awariom w środowisku, ograniczenia wystąpienia ich ryzyka oraz minimalizacją skutków. „Zarządzanie środowiskowe w regionie” opiera się m. in. na systemie rozwoju i funkcjonowaniu obszarów (przestrzeni) chronionych oraz programie odtworzenia i utrzymania obiektów przyrodniczych i kulturowych poprzez opracowanie baz danych oraz dokumentacji do planów ochrony parków krajobrazowych i rezerwatów. Listę priorytetów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach zamyka priorytet pt. „Profilaktyka zdrowotna” skupiający się głównie na profilaktyce zdrowotnej dzieci z obszarów, na których występują przekroczenia standardów jakości środowiska naturalnego.

Oprac: Mira Borkiewicz
Kolumna dofinansowana ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Zdecydowane „ nie”

Rozmowa z HERBERTEM LEOPOLDEM GABRYSIEM
– Przewodniczącym Komitetu
ds. Pakietu Klimatyczno-Energetycznego Krajowej Izby Gospodarczej

– Krajowa Izba Gospodarcza w swym oświadczeniu skrytykowała zaprezentowany przez Komisję Europejską „Plan działania prowadzący do przejścia na konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną do 2050 r.”. Jakie argumenty przemawiają za tym, że wspomniany unijny dokument – w ocenie KIG – ma w dużej mierze charakter życzeniowy, proponowane działania są mało elastyczne, a czasem nawet sporne z deklarowanymi celami?

– Z początkiem 2011 roku Krajowa Izba Gospodarcza powołała Komitet ds. Pakietu Klimatyczno-Energetycznego UE. Zadanie Komitetu, to – wspierając ideę społecznej odpowiedzialności przedsiębiorców, a tym samym ideę ochrony środowiska, jednak w zgodzie z zasadami społecznej odpowiedzialności, troszcząc się o losy pracowników, dobrobyt społeczności lokalnych i etyczne zasady funkcjonowania rynku – wypośrodkować interes wszystkich tych, którzy zasady te winni wcielać w życie. Najprościej mówiąc oznacza to, że Komitet zmierza do tego, aby troska o środowisko naturalne nie powodowała tak negatywnych, jak do tej pory, skutków dla konkurencyjności przedsiębiorstw, z pełnym wachlarzem ich przełożenia na skutki społeczne. Dlatego 14 kwietnia br. KIG, na wniosek Komitetu, ogłosiła stanowisko w sprawie Pakietu Klimatyczno – Energetycznego i Polityki Klimatycznej UE na czas szczególny polskiej prezydencji. Jego istotą było wezwanie do podjęcia na forum unijnym, a także krajowym, zdecydowanych działań dla zahamowania rosnących kosztów gospodarczych i społecznych wynikających z eskalowania polityki klimatycznej, w tym – aktualnie wprowadzanym pakiecie zwanym w skrócie Energy Road Map 2050. Przygotowywany dokument z założeń ma być procedowany w całości w czasie polskiej prezydencji, a niesie przede wszystkim drastyczne ograniczenia emisji dwutlenku węgla do roku 2050. Dotyczy to wielu obszarów gospodarczych, ale szczególnie energetyki, prowadząc do ostatecznych rozstrzygnięć polityki dekarbonizacji. Ma charakter życzeniowy, bowiem dyskryminuje, bez określenia skutków i kosztów, kraje z ważącą produkcją energii elektrycznej z paliw konwencjonalnych, nie uwzględniając przy tym zmian w szeroko rozumianym otoczeniu. Poza wieloma innymi zastrzeżeniami, podkreślmy zawartą w dokumencie arogancję wobec wynikających z niego zagrożeń zaburzenia rynku energii, wstrzymania inwestycji energetycznych, spadku wartości polskich firm energetycznych, utraty konkurencyjności przedsiębiorstw z branż energochłonnych. Zatem dokument wymaga bardzo wielkiej rozwagi w jego procedowaniu i wielkiej odpowiedzialności we wprowadzaniu do niego korekt, bądź zawetowania w całości.

– W jakim zatem stopniu kolejne próby zaostrzenia polityki środowiskowej są szkodliwe nie tylko dla gospodarki Polski, ale i dla całej Unii Europejskiej?

– Tu nie chodzi o szkodliwość, a o obawy związane z eskalowaniem polityki klimatycznej, a przede wszystkim o to, że:

  • – spowoduje ono skokowy wzrost cen energii elektrycznej i ciepła;
  • – pogorszy konkurencyjność polskiej gospodarki, co w konsekwencji doprowadzi do utraty wielu miejsc pracy;
  • – doprowadzi do zagrożenia bezpieczeństwa energetycznego;
  • – znacząco pogorszy warunki życia społeczeństwa.

Przedstawiony dokument nie odpowiada aktualnym warunkom i potrzebom Unii, będąc kontynuacją linii postępowania, która stanowi poważne zagrożenia dla Polski. Kontynuuje również sposób działania, w którym ogólnie uzgadniane cele są następnie – po ich zaakceptowaniu przez kraje członkowskie – przekształcane na konkretne projekty legislacyjne i rozwiązania szczegółowe. Dotychczasowe doświadczenie pokazuje jednak, że przy opracowywaniu rozwiązań szczegółowych nie są w stopniu wystarczającym uwzględniane interesy wszystkich krajów, w tym Polski. Przykładem tego są chociażby przyjęte w unijnym systemie handlu emisjami zasady rozdziału darmowych uprawnień do emisji CO2 na lata 2013 – 2020, zdecydowanie dla Polski niekorzystne. Oczywiście nie chodzi o to, aby Polskę w unijnej wspólnocie traktować w jakiś szczególny sposób, ale o to, by poszczególne kraje kosztami Pakietu Klimatycznego obciążać w proporcji do ich struktur paliwowych, a tym samym nie przymuszać ich do tego, by na siłę wyzbywali się znaczącej części bezpieczeństwa energetycznego, którą zapewniają będące w ich posiadaniu naturalne zasoby paliw.

– W lipcu Polska zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości UE decyzję Komisji Europejskiej dotyczącą właśnie limitów darmowych pozwoleń na emisję CO2 w przemyśle…

– I słusznie, bowiem KE przyjęła – jak wiadomo – iż wyznacznikiem obliczania liczby darmowych pozwoleń na emisję CO2 w przemyśla w latach 2013-2020 będą tzw. benchmarki, czyli poziom emisji przy użyciu najnowocześniejszych technologii, ale – znów – tych dostępnych w całej Unii, a nie w poszczególnych krajach. Tak więc decyzja KE narusza m.in. zasadę proporcjonalności, bowiem redukcję emisji CO2 można osiągnąć innym, i to mniej kosztownym sposobem. I – co chyba moim zdaniem nie mniej istotne, a na co we wniosku do pozwu zwróciło uwagę Ministerstwo Gospodarki – wyróżnienie w decyzji KE paliwa gazowego, a pominięcie węgla, łamie unijną zasadę niedyskryminacji, a tym samym ingeruje w mix energetyczny kraju członkowskiego. Innymi słowy, jak słusznie zauważył premier Donald Tusk, nie do końca uwzględnia specyfikę polskich możliwości i polskich uwarunkowań.

– Polska, jako jedyny kraj, głosując podczas spotkania ministrów środowiska krajów UE w Luksemburgu przeciwko wnioskom końcowym Rady ds. środowiska, poświęconym ambitnej ścieżce redukcji emisji CO2, naraziła się na krytykę niektórych zachodnich dyplomatów, a także obrońców środowiska. Czy, i jakie zatem argumenty, nie godząc się na tak radykalne zwiększenie redukcji emisji CO2 przez całą UE, winna zaprezentować podczas swojej prezydencji Polska? Wszak pohamowanie tych dążeń, bez wsparcia większości unijnych krajów, nie będzie ani łatwe, ani proste…

– Mówiąc najkrócej i nie negując logiki ochrony środowiska i zasobów naturalnych, musimy sprowokować przedstawicieli środowisk gospodarczych UE (w szczególności branż energochłonnych) do wystawiania rachunku kosztów realizacji programu i sygnalizowania skutków społecznych, a z nich – odpowiedzialności politycznej. W takim rozumieniu potrafimy znaleźć sprzymierzeńców, bowiem gospodarka kieruje się racjami biznesu. W przypadku braku takich porozumień (a może się przecież to zdarzyć, bowiem politycy potrafią wymusić określone decyzje) wetować, nawet jeżeli byśmy musieli być w tym osamotnieni!

– Gdzie tkwi źródło tego, że polityka klimatyczna jest główną osią sporu między Polską a bogatymi krajami Unii?

– Tkwi w przeszłości, a wynika z różnych struktur gospodarki i różnic w jej zarządzaniu. Z doktryny bezpieczeństwa energetycznego w Polsce opartej na paliwach stałych. Z „miałkości” polityki energetycznej Polski. Z braku zdecydowania w obronie interesów polskiej gospodarki. A najprościej mówiąc – z nieskuteczności działań naszych przedstawicieli w strukturach UE i dominacji krótkookresowych celów politycznych nad interesem ogólnokrajowym.

– Czy zatem objęcie przez Polskę prezydencji jest, jak uważają niektórzy, dobrą okazją ku temu, by wystąpić z żądaniem weryfikacji pakietu klimatycznego?

– Nie! Przewodnictwo, to przede wszystkim służba. Z tego faktu nie wynikają specjalnie okazje, aby załatwić „coś ekstra”! Jest to jednak czas szczególny, bowiem mamy wpływ na procedowanie dokumentu Energy Road Map 2050. To także okazja większa niż kiedykolwiek, aby pozyskać sprzymierzeńców i osłabić sprzeciw wobec tak radykalnej eskalacji kosztów wynikających z lansowanej polityki klimatyczno-energetycznej. To również czas, w którym nie odrzucając wyzwań cywilizacyjnych z Mapy, ważyć koszty jej wprowadzenia z egzekwowaniem proporcjonalności ich rozłożenia pomiędzy kraje Unii.

– Obostrzenia związane z ochroną środowiska i pakietem klimatycznym stawiają przed polską energetyką, a tym samym i przed górnictwem, nowe wyzwania, i – co się z tym wiąże – potrzebę wspierania rozwoju nowoczesnych, czystych technologii węglowych. A więc dążenia do tego, by w dającej się przewidzieć przyszłości Polska – mająca tak duży udział węgla w wytwarzaniu energii elektrycznej – mogła być liderem w pozyskiwaniu czystej energii z tego paliwa. Wielokrotnie prezentowaliśmy na łamach naszego czasopisma wysiłek i dokonania polskich naukowców i technologów, by ten cel osiągnąć. Czy rząd nie powinien jednak, co postulowano podczas III Europejskiego Kongresu Gospodarczego, powołać pełnomocnika ds. rozwoju czystych technologii węglowych, posiadającego taki sam status jak pełnomocnik rządu ds. rozwoju energetyki jądrowej, co miałoby ułatwić realizację wspomnianych wcześniej nader ambitnych zadań?

– W tej sprawie mam odmienne zdanie. Racji polskiej gospodarki, z wykorzystaniem dorobku polskiej nauki, winien strzec rząd i jego odpowiedzialni urzędnicy. Im to winniśmy wystawiać cenzury. Tej odpowiedzialności nie przejmie żaden pełnomocnik. Z dotychczasowych osiągnięć w polityce energetycznej, w tym kreowania doktryny bezpieczeństwa energetycznego opartego na paliwach stałych, trudno byłoby uzyskać „zaliczenie”.

– Czy nie można odnieść wrażenia, iż lansowana przez Unię Europejską dekarbonizacja gospodarki potęguję – również w Polsce – zawirowania w myśleniu o górnictwie i jego postrzeganiu? Jaka zatem – zdaniem Pana – czeka przyszłość węgla w ogóle, a polskiego w szczególności?

– Wiele razy na ten temat rozmawialiśmy. W sprawie paliw stałych „zabełtania” jest wiele, a przecież w tej sprawie wykładnią winna być Polityka Energetyczna Polski do roku 2030, bo wszak to formalnie obowiązujący dokument polskiego rządu. Tam zapisano, iż ponad 56,8 proc. produkcji energii elektrycznej w roku 2030 uzyskiwanej będzie z paliw stałych, z czego prawie 36 proc. tylko z węgla kamiennego! Dodajmy, że szacunek zapotrzebowania na energię elektryczną brutto w roku 2030 to 217 TWh (aktualnie korygowany nieco w dół). Zatem albo polityka „do kosza”, albo należy skutecznie ją prowadzić.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Jerzy Miemiec

Zobacz pozostałe numery

Sporo się u nas dzieje.

Bądź zawsze na bieżąco.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA